Z dwóch części Bioshocka bardziej do gustu przypadła mi część pierwsza. Bioshock był przysłowiowym powiewem świeżości, urzekła mnie atmosfera, oprawa wizualna. Także niebanalne projekty miasta Rapture w stylu art deco po prostu urzekały. Powalało również pierwsze spotkanie z Big Daddy'm. Druga odsłona gry już nie przypadła mi tak do gustu. Być może przez zmianę dewelopera? Przygodami Tatuśka zajęło się studo 2K Marin zamiast Irrational Games. Na szczęście nadchodzi nowa odsłona „B”. W Bioshock: Infinite powracają panowie z IG i mają dla nas zupełnie nową historię. Tym razem wcielamy się w postać Bookera DeWitta, byłego detektywa słynnej agencji Pinkertona. DeWitt przeżyje mrożące krew w żyłach przygody w podniebnym mieście Columbia.

Dlaczego wspominamy o Bioshock: Infinite? Ponieważ w usłudze Xbox Live pojawił się nowy materiał wideo z B:I. Jeśli nie macie konsoli Microsoftu to polecamy niezawodnego YouTube'a.

Dawno nie widziałem tak dobrego filmiku promującego grę. Naprawdę, aż się serce kraje, że na nowego Bioshocka poczekamy sobie najprawdopodobniej do 2012 roku.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here