Nie znacie chłopaków ze studia Alchemy Arts? Już niedługo może być o nich całkiem głośno za sprawą gry Angkor: Face of the Ancestors. Czym jest Angkor? To zbudowana na UDK (darmowa wersja Unreal Engine 3) trójwymiarowa gra z gatunku action-adventure, która już wkrótce ma pojawić się na platformie mobilnej, a konkretnie na iPhone. Twórcy obiecują realistyczne animacje, dynamiczną ścieżkę dźwiękową, kilka typów broni do wyboru, intuicyjny system osłon, a także integrację z systemem społecznościowym GameCenter oraz… achievementy.

Gra opowiadać ma o przygodach żołnierza korpusu Marines podczas wojny w Wietnamie, który jako jedyny przeżył katastrofę helikoptera w sercu dżungli. Samotnie stawi czoła niebezpieczeństwom za linią wroga oraz odkryje sekret starszy i bardziej niebezpieczny niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Więcej o grze dowiecie się na jej oficjalnej stronie WWW. A co z tym Valhallowiczem? Otóż jednym z twórców Angkor: Face of the Ancestors jest Przemek Piprek, którego na pewno kojarzycie – to nasz digital_cormac.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

24 KOMENTARZE

  1. Hoho przeczytałem i wszedłem na stronę www z zainteresowaniem. Życzę powodzenia chłopaki, ale ajphona nie mam 🙁 na Androida będzie?

  2. Pytanie w ankiecie jest nieco nieadekwatne – iPhone, owszem, komórką jest, ale nie da się inaczej traktować iOS niż jako odrębną platformę kieszonsolkową. W dodatku bijącą konkurencję na głowę. Nie ma właściwie nic wspólnego granie na ajFonie/ajPodzie z produkcjami z Nokii N95 albo SE k750i. To jest przepaść. Co do gry: zielono. . zielono. . zielono. . . Widmo monotonii wisi nad grą.

  3. Gratulacje Cormac, widze pasja i zainteresowania w koncu maja szanse zaowocowac czyms materialnym 🙂 Dobry wybor platformy – na tym dzisiaj sie robi kase! Teraz tylko wersje na Androida poprosze.

  4. Gratzy Cormac i powodzenia! Zgadzam się z Cherubem – poproszę na androida, to i ja parę miedziaków wrzucę do kapelusza 😀

  5. Robi się kasę, i robi się znacznie mniej – Android jest jak PC, za dużo modeli, za dużo wersji, więc i proces powstania się wydłuża, żeby dostosować grę do różnych komórek; że AppStore >>> Android Market nie muszę wspominać. @siergiej – Wietnam tak nie wygląda, chyba że ostatnio przejechało po nim wielkie żelazko 😀 żartuje, wiem, że mocno ogranicza twórców w zakresie roślinności moc sprzętu, jednak trochę misji podziemnych (jeden z większych systemów tuneli w historii) by się przydało dla urozmaicenia.

  6. wujo – iPhone to w sumie same ograniczenia. Każdy element który można dodatkowo umieścić w grze (i nie mówię tu jedynie o grafice) będzie miał wpływ na wydajność i trzeba go dodać kosztem czegoś innego. Jednym z naszych kluczowych założeń było to, żeby gra przez cały czas oscylowała w okolicach 30 fps. Bardzo ciężko uzyskać taki efekt gdy chce się, aby gra dodatkowo ładnie wyglądała i była w miarę dynamiczna. Dal przykładu, jeżeli chcielibyśmy, aby roślinność była bardziej zróżnicowana i złożona, musielibyśmy zmniejszyć ilość jednocześnie wyświetlanych skinowanych meszy, czyli przeciwników. Tworzenie czegokolwiek na iPhona to jedna wielka sztuka kompromisu. Nie da się inaczej. Oczywiście moglibyśmy założyć, że platformą docelową będą tylko i wyłącznie iPady2, wtedy gra wyglądała by o wiele ładniej i była by bardziej zróżnicowana pod względem graficznym, tylko że tym samym dość mocno ograniczylibyśmy sobie grono ewentualnych odbiorców, co było by swoistym strzałem w stopę. Dodatkowym problemem, o którym mało kto myśli, jest waga końcowa gry. Oczywiście można zrobić milion rozmaitych elementów i pobudować z nich mapy, z tym że gra ważyła by wtedy ponad 1 giga, co raczej było by lekką przesadą. Podsumowując należy pamiętać, że to gra na TELEFON. Nie na PC, konsole stacjonarną czy mobilną, tylko na duperelne urządzenie noszone w kieszeni 🙂

    • wujo – iPhone to w sumie same ograniczenia. Każdy element który można dodatkowo umieścić w grze (i nie mówię tu jedynie o grafice) będzie miał wpływ na wydajność i trzeba go dodać kosztem czegoś innego.

      A na której platformie tak nie jest? Poza PC, którego moc można teoretycznie pomnażać w nieskończoność, ale przecież sprzedajemy gry normalnym graczom, a nie ludziom z superkomputerami, każda konsola ma jakiś punkt maksymalnej wydajności.

      Tworzenie czegokolwiek na iPhona to jedna wielka sztuka kompromisu. Nie da się inaczej. Oczywiście moglibyśmy założyć, że platformą docelową będą tylko i wyłącznie iPady2, wtedy gra wyglądała by o wiele ładniej i była by bardziej zróżnicowana pod względem graficznym, tylko że tym samym dość mocno ograniczylibyśmy sobie grono ewentualnych odbiorców, co było by swoistym strzałem w stopę.

      To dobre pytanie, od której generacji ma się uruchamiać gra? 3GS? Chyba lepiej odpuścić go sobie, 5 powinna być w przeciągu miesiąca.

      Dodatkowym problemem, o którym mało kto myśli, jest waga końcowa gry. Oczywiście można zrobić milion rozmaitych elementów i pobudować z nich mapy, z tym że gra ważyła by wtedy ponad 1 giga, co raczej było by lekką przesadą.

      Jest kilka takich gier, np. Rage i GT Racing.

      Podsumowując należy pamiętać, że to gra na TELEFON. Nie na PC, konsole stacjonarną czy mobilną, tylko na duperelne urządzenie noszone w kieszeni :)]

      Imho konsolę przenośną 😛 ilość wydanych i tworzonych gier, ilość sprzedanych i kwoty zysku. . . Gry w Javie nie osiągały nawet 1% tych pieniędzy. Przekonacie się o tym, gdy sprzedaż Vity będzie pikować w dół, a iPhone będzie bić kolejne rekordy 🙂

  7. A na której platformie tak nie jest? Poza PC, którego moc można teoretycznie pomnażać w nieskończoność, ale przecież sprzedajemy gry normalnym graczom, a nie ludziom z superkomputerami, każda konsola ma jakiś punkt maksymalnej wydajności.

    Równie dobrze mógłbyś napisać, że i maluch i bolid F1 mają swoją prędkość maksymalną. No mają, tylko co z tego?Kompromisy są wszędzie, ale ich skala na iPhone jest nieporównywalna z pecetami czy konsolami stacjonarnymi.

  8. I tak jak z bolidem, tak z dużą konsolą nie wyjdziesz na miasto 🙂 więc po co narzekać na ograniczenia, skoro są oczywistą oczywistością? I jeśli już, to raczej w stosunku do kieszonsolek, a nie domowych potworów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ