Nie ma to jak casualowa gra z przyjaciółmi w domu przy konsolce. No wiecie to całe skakanie przed ekranem itd. No dobrze… to może trochę zmęczyć, ale przecież można inaczej. Można wyciągnąć z barku Jasia Wędrowniczka, Żytnią, jakieś dobre winko i skuć się jak świnia, nawalić jak szpadel. Pardon! Można elegancko wypić pół litra (na twarz!) i sobie pograć w grę wideo. W dodatku nie byle jaką grę! Oto przed wami najlepsza gra hmm… imprezowa jaka kiedykolwiek powstała. Łączy przyjemne z (nie)pożytecznym! DrunkenNes, bo tak się nazywa ten Homebrew’owy tytuł to nie byle co. Pan Batsly Adams wziął zwykły kartridż od popularnego niegdyś NES’a, a w środku umieścił zakupiony wcześniej alkomat. Podłączył to wszystko (dzięki swoim hakierskim umiejętnościom – i na trzeźwo) do przewodowego kontrolera Nintendo. Genialne urządzenie podłacza się do konsoli jak zwykłego joypada. Jak się gra możecie obejrzeć poniżej.

Po prostu dmuchamy w kartridża i po chwili już wiemy, czy jesteśmy jak słodki Czeźwy-miś, czy raczej napruty alkoholem jak pan Dżinks! To znaczy jak nawalona pszczółka. Zresztą zobaczcie to na wideo.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 KOMENTARZE

      • Co się stało panu Mikołajowi ;( Rozpiliście go!!! Nieeee Święta już nie będą takie same

        Dmuchanie w Move? Dziękuję, postoję 😀

        Hmm połykanie kulki 😉

  1. Powinni zrobić wersję na Xboxa, zaimplementować do Milo (lub stworzyć zupełnie nową produkcję) i wykorzystać magię kinecta, żeby nikogo następne kolejki nie ominęły. Oczywiście wersja PL zawierałaby wtedy tekst „ze mną się nie napijesz?” 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ