Nie uwolnimy sie od Call of Duty: Black Ops. Szef Activision Bobby Kotick przed premierą gry przechwalał się, że będzie to „największa premiera w historii przemysłu rozrywkowego”. Słowa dotrzymał. Według Activision Call of Duty: Black Ops w dniu premiery znalazł w samych Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii aż 5.6 miliona nabywców. Pudełek z grą sprzedano za łączną kwotę ponad 360 milionów pachnących dolarów. Tym samym Black Ops pobił swojego poprzednika, czyli Modern Warfare 2, które mogło się pochwalić 310 milionami dolarów i liczbą 4,7 mln sprzedanych sztuk.

To, jak chwali się sam Bobby K. najwiekszy „dzień otwarcia” w historii. CoD: BO pobił wszystkie premiery gier z serii Halo, pognębił film Avatar Camerona i tak dalej.Nas ciekawi jak Black Ops poradził sobie w innych częściach świata, ale nie dziwimy się, że Activision podaje tylko dane z dwóch najważniejszych dla elektronicznej rozrywki rynków. Ciekawe też jak rozłożyła się sprzedaż. Niestety takich danych nie podano. Możemy jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa zakłdać, że najwięcej pudełek z BO zakupili posiadacze Xboksów 360, a najmniej Pecetowcy.

Skoro już jesteśmy przy wersji na komputery osobiste to w sieci huczy od słów potępienia względem wydawcy. Gra w wersji na PC, a konkretnie tryb multiplayer jest pełen irytujących bugów i niedoróbek. Ludzie donoszą też o „zacinaniu” się gry nawet na bardzo mocnych maszynach.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

5 KOMENTARZE

    • Co biedny Bobi zrobi za rok? Kolejny Cod? Chodzą słuchy, że wraca koncepcja Call of Duty w kosmosie.

      Wystarczy srac jakimis dupnymi map packami, a frajerzy i tak to kupia.

    • Liczby mowia same za siebie, to hit sezonu. Ponad 5mln much nie moze sie mylic ;-p.

      Mialem nieprzyjemnosc zagrac jedna misje w BO. Straszna porazka. Po pierwsze levele miniaturowe, idziemy jak po sznurku jedna wyznaczona trasa i nie ma mowy o jakiejs inwencji. Do tego na najwyzszym poziomie trudnosci gra jest dziecinnie latwa i wrogowie umieraja od naszych spojrzen, a ci twardsi padaja wycieci w pien przez nasza druzyne. W ogole nie wiem jakie zadanie w tej grze ma gracz, ale z pewnoscia jego wplyw na rozgrywke jest znikomy. Poza tym gra wyglada dosc przecietnie od strony graficznej. Udzwiekowiona tez jest zalosnie. Wrogowie maja jakies 3 okrzyki na krzyz, do tego kwasne jak korniszony z Tesco. A to wszystko jest okraszone miliardem zupelnie niepotrzebnych wybuchow bez uzasadnienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ