Na ogół nie zajmujemy się pismami o grach, a jak zauważyłem na naszym serwisie nigdy też regularnie nie zamieszczano prasówek, czy innych informacji dotyczących pism poświęconych elektronicznej rozrywce w Polsce. Tym razem jednak warto przyjrzeć się oficjalnym danym, które podał ZKDP (Związek Kontroli i Dystrybucji Prasy), a które znajdziemy np. w serwisie wirtualnemedia.pl. Z danych ZKDP wynika, że w I półroczu bieżącego roku wszystkie magazyny poświęcone komputerom i grom miały niższą sprzedaż niż w analogicznym okresie sprzed roku. A największe spadki sprzedaży zaliczył „Komputer Świat”. Zmienił się też lider – CD Action prześcignął PC Format.

CDA nie ma jednak powodów do świętowania. Według ZKDP CDA miał w I półroczu br „rozpowszechnianie płatne razem” (sprzedaż ogółem) na poziomie 86 745 egzemplarzy co jest liczbą o 2,5 procenta niższą niż analogicznym okresie ub. r. PC Format zaliczył jeszcze większy spadek sprzedaży, bo aż o 18,6 procent, a wspominany wyżej Komputer Świat ma niemalże 20 procentowy spadek i sprzedaż na poziomie 50 732 egzemplarzy.

Nas interesują przede wszystkim periodyki poświęcone grom. Tu w zestawieniu pojawia się Play, który w I półroczu 2010 zaliczył 22,8 procentowy spadek w stosunku do analogicznego okresu sprzed roku, a jego sprzedaż wyniosła marne 14 949 egzemplarzy. Tu możecie obejrzeć odpowiednią tabelkę ZKDP.

Związek Kontroli i Dystrybucji Prasy podał też najświeższe dane miesięczne (za czerwiec 2010, rok-do-roku). Tu także liderem jest pismo CD Action z wynikiem 78 120 egzemplarzy – spadek w stosunku do czerwca 2009 o 12,4 procent (89 189 egzemplarzy). Na drugiej pozycji znajdziemy PC Format. Play w czerwcu to tylko nieco ponad 13 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Tabelka numer 2

A jak to jest z Wami? Czytacie jakieś magazyny poświęcone komputerom, grom wideo? Czy może odpuściliście je sobie i przenieśliście się do Sieci?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

23 KOMENTARZE

  1. Jeszcze ze 2 lata temu bym tu napisał, że Cidiekszyn jest debest. Tylko to pismo kupowałem, ale znudziło mi się po prostu. Czy to moja wina? Czy wina pisma? Przestałem kupować. No może kilka numerów sporadycznie kupiłem jak dawali jakieś gierki co mnie interesowały. Poza tym zero zainteresowania z mojej strony. W sieci mam szybciej, z Polski, lub z całego świata do wyboru. Nie czuję potrzeby czytania artykułów z CDA choć kiedyś się spędzało z tym pismem happy hours 😉 na tronie czytając od deski do deski. Jak ostatnio patrzyłem nawet te dwie strony z humorem to po prostu przepisana zrzynka z joemonster itd. wyniki sprzedaży szokujące szczególnie na tle co sami mówią o swojej sprzedaży. Jeszcze bardziej Playowe wyniki robią wrażenie. Odwrotnie, nie robią żadnego wrażenia. Chyba jakby pracownicy Axel Springer wraz z rodzinami zrobili akcję charytatywną i każdy kupił po 2 egzemplarze to mieliby skok sprzedaży o kilkaset procent.

  2. Założę się, że mi pewnie jak większości już nie chce się kupować pism o grach. Nieważne czym kuszą ile dają wersji pełnych i ile kosztują. Po prostu nie mam siły, czasu ochoty czytać te gazetki. Choć też jestem zaskoczony niską sprzedażą. Mimo wszystko to jest prawie 40 milionowy kraj a liderem jest pismo nawet nie ocierające się o 100 tysięcy sprzedaży drugie, bo chyba poza Playem już nic nie ma z miesięczników? ma sprzedaż że parsknąć śmiechem tylko można. a sulla czy czytamy coraz mniej? W sieci o grach przeważnie czytamy. W sensie że kupujemy mniej gazetek to racja, ale jakby ktoś to policzył to miesięcznie czytam i pewnie reszta tu obecnych też, w sieci równowartość objętości jakichś kilkudziesięciu CDA i Playów razem wziętych.

  3. A ja od czasu do czasu czytam. Top Secret i Secret Service. Poważnie rzecz biorąc to z rzadka lubię sobie jeszcze raz przejrzeć te gazetki 🙂 A to, że sprzedaż drukowanych periodyków spada to nic dziwnego – internet wygrywa – jest szybciej, prościej i taniej . . .

  4. Kiedyś kupowałem Playa i CDA okazjonalnie nadal kupuję. Raz czy dwa kupiłem Gamestara jak wychodził teraz nawet nie wiem czy ten syf na rynku w ogóle jest. Regularnie kupowałem ŚGK. Nie potrzebuję czasopism o grach. Natomiast bez serwisów o grach które sobie klikam byłbym chory. To chyba rzeczywiście jak napisał glorian świadczy o tych pismach i świadczy źle bo nie mają czym zainteresować kogoś kto interesuje się grami. Dziwne, ale tak jest

  5. CDA kupuje 2 razy do roku!Dokładnie -na wakacje,i na święta -jak jestem w domu:D. Kupuję,bo czasem naprawdę jest coś ciekawego,a drogie to to nie jest. . . . Miła odmiana. . . . Gazetki nie mają jakichkolwiek szans na przetrwanie,powoli się tylko wykrwawiają-każdy to wie. Ale az miło jest sobie czasem przypomnieć te”stare antyczne księgi wiedzy tajemnej o pradawnych tytułach jak Top Secret,czy SKG”-kiedyś były całym „światem” dla gracza,nawet dla takiego co jeszcze nie miał na czym grac:)

  6. Kupowałem kiedyś TS SS Gamblera Reset itd CDA w sumie też. ale regularne zakupy gazetek o grach zakonczylem z 10 lat temu. Jak wyżej koledzy, to sprawka internetu. Kupowałem Dziennik siłą rzeczy także dodatek piątkowy Kultura, ale poziom manipulacji, nadęcia i bzdur, któe wyprawiał Olaf Szewczyk wypisując głupoty sprawił, że w ogóle zacząłem omijać Dziennik

  7. @zielonykaczuch – absolutnie sie nie zgadzam. ja chce kupowac pisma o grach. patrzenie w ekran nie zastapi poczytanki na kibelku, nigdy. sek w tym ze jak mam wydac prawie 20 plna na gazete pokroju cda to mi sie odechciewa. kupilem ostatnio ze 2 numery playa – ok, goscie pisza ok, ale za 14 zlociszy oczekuje jednak czegos wiecej. a juz napewno nie ‚darmowych’ gier, kurna zeby wywalili to dziadostwo, obnizyli cene o polowe to naprawde maja we mnie dozgonnego fana. EDIT: mam w piwnicy 99% wydan top secreta, reseta, gamblera itd. niestety zalalo mnie w lecie i wiekszosc tych gazetek srednio nadaje sie do dalszego uzytku 🙁

  8. Mam w prenumeracie do lutego CDA, sam nie czytam tylko przeglądam bo nie mam kiedyna całość, za to syn czeka na każdy numer z utęsknieniem . I czasami jakieś perełki się znajdą na krążku 🙂

  9. Prasa na calym swiecie ustepuje internetowi i tego nie da sie uniknac. Jakims tam ratunkiem moze byc e-papier i elektroniczne wydania gazet, ale i to moze sie okazac niewystarczajace. Zeby zapoznac sie z gra wystarczy obejrzec jakeis fotki, filmik, zagrac w demo, byc moze spytak kumpla ktory to ma, ale sugerowanie sie cudzymi opiniami zazwyczaj nei ejst dobrym pomyslem. Zreszta wiekszosc redaktorow takich pism (ale i portali www) dostaje wytrysku grajac w nowe pozycje, ktore pozniej okazuja sie jakas porazka dla niedorozwojow bez zadnych wymagan w stosunku do tresci. Po prostu boja sie uczciwie napisac ze Ubi czy Activision poraz kolejny wciska nam kupe zawinieta w sreberko? A moze oni sami tez nei maja zadnych wymagan i lykaja wszystko co im sie wciska. Az cisnie sie na usta, ze moze zwyczajnie sa kupowani. Kiedys pisma typu Top Secret czy Secret Service byly obiektywne, przynajmniej w moim odczuciu. Dzis kazdy „hit” ma oceny przynajmniej 8/10, a przeciez inteligentny gracz by tego kijem nie tknal.

    • Po prostu boja sie uczciwie napisac ze Ubi czy Activision poraz kolejny wciska nam kupe zawinieta w sreberko? A moze oni sami tez nei maja zadnych wymagan i lykaja wszystko co im sie wciska. Az cisnie sie na usta, ze moze zwyczajnie sa kupowani. Kiedys pisma typu Top Secret czy Secret Service byly obiektywne, przynajmniej w moim odczuciu. Dzis kazdy „hit” ma oceny przynajmniej 8/10, a przeciez inteligentny gracz by tego kijem nie tknal.

      True, jak włączyłem ostatniego Far Cry-a, to myślałem, że zejdę z nudów. W takiego gniota już dawno nie grałem. Pięknie to wygląda, ale co z tego. . . Co do pisemek, to CDA kupowałem przez dobrych kilka lat, od czasu kiedy powstali, potem przestałem. Kupowałem jeszcze Gamblera, Top Secret, Secret Service, potem Reset-a przez chwilę. . . . . nawet na Gambleriadzie byłem chyba ze 2 razy. To były klimaty tryliard ludzi na hali gdzie się prawie nie dało oddychać i dyskysje pasjonatów problemu czy ładniejszy jest ogień 2D czy może wchodzące wówczas 3D(skłądający się z 4 polygonów) ;)Obecnie nie kupuje żadnej gazety, no chyba, że jadę gdzieś daleko, to wówczas coś zakupie z ciężkim sercem, bo również nie wiem za co mam zapłacić tyle kasy. Niestety serwisy w stylu GT, IGN itp. są lata świetlne przed prasą analogową i nic tego nie zmieni, a co najważniejsze są za free i od razu. Odniosę się jeszcze do argumentu o „Tronach” jako jedynego słusznego miejsca dla tychże gazetek. Tutaj też można korzystać z sieci po WiFI, mam znajomą, która bierze ze sobą lapka i podczas rozluźnienia. . . . . gada przez komunikator i czyta newsy bo jej się nudzi 😉

      • Obecnie nie kupuje żadnej gazety, no chyba, że jadę gdzieś daleko, to wówczas coś zakupie z ciężkim sercem, bo również nie wiem za co mam zapłacić tyle kasy. Niestety serwisy w stylu GT, IGN itp. są lata świetlne przed prasą analogową i nic tego nie zmieni, a co najważniejsze są za free i od razu.

        Ja tez przestalem kupowac, z wymienionych wyzej powodow – brak obiektywizmu i zwyczajne zapoznienie. Jesli kupuje jakies pisemko, to zazwyczaj jest to CDA, ale wylacznie dla jakiejs klasycznej gry. Nigdy tego nie czytam. Fakt ze IGNy i inne takie wyrwaly sie przed peleton, jednak za tym nie ida same pozytywy. Sa szybcy, ale wg mnie malo obiektywni. Poza tym strony sa zawalone reklamami i podobnym badziewiem. Juz od jakiegos czasu kraza sluchy, ze serwisy stana sie platne. Moze to i dobrze, jednak skonczy sie pewna era – contentu w internecie za free.

  10. Ja przez 5 lat nic nie kupowalem (wczesniej N+), ale ostatnio wzialem probnie polroczna prenumerate wlasnie Neo Plus. Juz mam dosyc internetowych domoroslych redaktorow, ktorzy czesto nie maja pojecia o czym pisza i nie potrafia sie odniesc do historii gier. Przynajmniej mam poczucie, ze w takim N+ pewien poziom bedzie zachowany. Do Gulasha mam zaufanie, praktycznie to on zapoczatkowal pisanie o konsolach w tym kraju.

  11. Oczywistym jest, ze pisma papierowe za kilka lat calkowicie upadna. Z miesiaca na miesiac ich sprzedaz jest coraz mniejsza. Takiego NEO Plus nie ma w ogole w rankingu. Czy im to sie w ogole oplaca?BTW, widzieliscie nowy magazyn dla graczy? Darmowy, do pobrania w sieci. Wyglada konkretnie. Moze to recepta na kryzys papierowy?[reklama na V jest płatna]

  12. Prasa papierowa faktycznie nie ma szans z internetem w rywalizacji newsowej czy recenzenckiej – w necie wszystkiego jest wiecej i przede wszystkim szybciej. Na tym polu przegrana papieru jest IMO pewna. Natomiast wydaje mi się, że szansą dla papieru jest wybranie innej drogi – szeroko rozumianej publicystyki – felietony, wywiady, teksty okołogrowe – których w sieci jest stosunkowo niedużo, a nawet jeśli są to nie ma tutaj czynnika rywalizacji w postaci czasu – obecność sieciowych felietonów nie wyklucza istnienia papierowych. Tutaj problemem jest niestety wiek potencjalnego odbiorcy, bo wiadomo że tak sformatowane pismo czytaliby ludzie 20+, a nie najszersza grupa odbiorców czyli 12+ (czy cos koło tego). I tu pojawia się pytanie czy tych „staruszków” jest dostatecznie duża ilość, żeby pismo było rentowne? Ja wiem, że taki periodyk chętnie bym poczytał, bo niestety czytanie recenzji, zapowiedzi i newsow (!) na papierze jest IMO w dobie internetu po prostu bezcelowe. . .

  13. Ale postawmy sobie pytanie ile dzisiaj tych osób 12+ kupuje jakąkolwiek prasę grową? Nie wiem jak jest, ale wydaje mi się, że ogólnie prasa papierowa jest kierowana dla nieco starszego grona odbiorców. Głupi młodziak i tak nie sięgnie za papierowe obszerne w tekst coś co kosztuje ~10zł – przecież jest Internet. A jeżeli sięgnie, to raczej do głupich już nie należy. Też kiedyś miałem parenaście lat i felietony w prasie lubiłem czytać. A za głupiego się nie uważam ;DWydaje mi się też że sporym targetem dla magazynów papierowych są też ludzie, którzy nie mają czasu czy którym sie nie chce po internecie biegać.

  14. a tak na marginesie, bo tak patrze co sie dzieje z netem i moze sie okazac ze za kilka lat wszystko, i mean doslownie wszystko bedzie obarczone mikroplatnosciami. chcesz zobaczyc zapowiedzc video gry ? 20 groszy sie nalezy (np smsem, co juz jest w praktyce) itd itp. moze wtedy papier wroci do lask ?

    • A gdzie jest na Valhalli recenzja Civ V?

      Niepotrzebna. Ta gra jest bardzo przecietna. Po pierwsze bardzo latwa. Naprawde trudno w niej dostac porzadne baty z komputerem. Po drugie gdy dasz najwiekszy swiat to dziala ona bardzo wolno nawet na super mocnych komputerach. Graficznie tez nie prezentuje sie jakos nadzwyczajnie. Widac ze tworcy zrobili uklon w strone malych dzieci, a nie doroslych strategow. Nowy model walki zdecydowanie ja upraszcza i jak ktos mysli co robi, to bez problemu moze wygrac 2-3 jednostkami. . . A podsumowujac – to jest ciagle ta sama gra i moim zdaniem ciezko usprawiedliwic wydanie kolejnych 100zl. No chyba ze dla kogos najwazniejszy jest numerek za tytulem gry.

  15. Poniżej 100 tysięcy cóż widać że formuła dawania coraz więcej gier za darmo po tylu latach powoli się wyczerpuje. A Play. . . e nie powinienem się wypowiadać. Koledzy znajomi. . . ale cóż od dawna sprzedaż Playa jest w granicach nastu tysięcy i nikogo to nie obchodzi. Mają inną zabawkę własny wortal o grach wydawany śmiesznym kosztem będący raczej czymś co ośmiesza taki koncern jak Axel&Springer, ale cóż poradzić. . .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ