Zapakowaliśmy Daniela Kłosińskiego do Opla Calibry i puściliśmy „na miasto”. Wrócił z medalami, otoczony wianuszkiem blacha… to znaczy uroczych dziewcząt, które uwielbiają samochody. Trochę mu teraz zazdrościmy. Sprawdź czy naszemu recenzentowi spodobała się pecetowa odsłona Burnout Paradise.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

18 KOMENTARZE

  1. Świetnie mi się czytało tą recenzję!Miałem okazję pograć w wersję demo na laptopie (niestety wszystko na minimum – zintegrowana grafika Intela) i faktycznie, interfejs gry jest niemożliwie nieintuicyjny! Animacje zderzeń są piękne, lecz zauważalnie krótsze niż w wersji na PS3 (tak wynikało podczas grania w demo w MediaMarkt). Gdyby nie mnogość wyścigów, achievenementy – byłoby nudno. I wiecie co? Fajniej się grało na konsoli, a to z powodu płynności samej gry. Kocham rozwałkę, jestem fanem Destruction Derby, więc na pewno ta gra będzie w niedalekiej przyszłości w mojej kolekcji 🙂

  2. „świetnie zrealizowanych pod kontem fizyki kraks” . . błagam :Pparę zastrzeżeń:- zmienić klawiszologię to nie problem w tej grze. . przy poświęceniu tyle miejsca na ten temat wypadałoby wspomnieć o tym- nie ma ani słowa o tym, że nie ma licencji na samochody czy motory? czy nie zauważyłem :>- brak kierowcy wygląda bardzo nierealistycznie jak dla mnie i jest to dosyć drażniący wzrok minus :P- przydałoby się też wspomnieć o braku tak przydatnej opcji jak restart wyścigu, wracanie za każdym razem na start konkretnego wyścigu potrafi zirytować

    • „świetnie zrealizowanych pod kontem fizyki kraks” . . błagam 😛

      Rzeczywiście może się i zapędziłem, ale na szczęście nie miałem nigdy okazji testować na własnej skórze, czy ta fizyka jest w Burnoucie aż taka realistyczna 😛

    • „- przydałoby się też wspomnieć o braku tak przydatnej opcji jak restart wyścigu, wracanie za każdym razem na start konkretnego wyścigu potrafi zirytować

      Brak restartu wyścigu? NUM6 masz dodatkowe menu po tryb multi i tam masz restart ostatniej konkurencji!PS. Jak narazie jest to jedyna recenzja Burnouta z jaką się spotkałem gdzie recenzent nie wytknął tego „błędu” grze! Jak narazie we wszystkich trzech które czytałem był opisany brak opcji restartu wyścigu.

      • Jak narazie we wszystkich trzech które czytałem był opisany brak opcji restartu wyścigu.

        Bardzo dobrze, że recenzent o tym nie wspomniał. Criterion i w wersji na PC, i w wersji na konsole dodał tę opcję w patchu. @zielonykaczuchKwestia ocen została poruszona, ponieważ są one nie proporcjonalne względem siebie. Jakaś gierka jest fajna, wciągnęła- dajmy jej ocenę 8. 7. Potencjalny hicior- tu są dwie tekstury rozmazane, domyślna klawa mi nie pasuje, no to będzie 8. 2. Może nie rozumiesz o co chodzi, ale te oceny nie prezentują sobą żadnych wartości, bo nie stosuje się jakichś odpowiednich wag, więc taka ocena po prostu nic nie mówi- biorąc nawet pod uwagę, że pisze inny redaktor. Left 4 dead jest innowacyjne? Zastanów się. . . Bez multi byłoby typowym średniakiem, system gry, grafika, pomysły nie są nowe. To gra porównywalna jest do Team Fortress 2. Burnout wnosi coś do gry, oprócz śmiesznego NFS jest jedyny w swym rodzaju. Otwarte miasto, tak samo jak w L4D wciągający multiplayer. Moim zdaniem to jedna z najlepszych gier ubiegłego roku. Dużo grałem w B:P i mogę spokojnie powiedzieć, że ta gra zasługuje w mojej opinii na trochę więcej. I nie myl mojej opinii z negowaniem oceny redaktora. Rozumiem, że każdy ma inne gusta. Ja po prostu prezentuję tą drugą stronę.

        • Burnout wnosi coś do gry, oprócz śmiesznego NFS jest jedyny w swym rodzaju. Otwarte miasto, tak samo jak w L4D wciągający multiplayer.

          Test Drive Unlimited?

      • PS. Jak narazie jest to jedyna recenzja Burnouta z jaką się spotkałem gdzie recenzent nie wytknął tego „błędu” grze! Jak narazie we wszystkich trzech które czytałem był opisany brak opcji restartu wyścigu.

        Co tylko potwierdza poziom komplikacji interface’u i sterowania. (Na padzie znaleźć opcję restartu jest całkiem łatwo). Co to oceny: starałem się jakoś odnieść do recenzji Flatouta, któremu osobiście dałem 7. 8, BP jest troszkę lepszy więc i dostał troszkę więcej, IMO, tyle na ile zasługuje. Co do oceny: ciężko jest oceniać grę w skali dziesięciostopniowej, zwłaszcza, że mamy jeszcze dodatkowe dziesięć miejsc po przecinku :). Czy gdybym dał 8. 4 to byłoby lepiej? A 8. 6? :).

  3. Graficznie nie jest najlepiej.

    Graficznie przegrywa z konkurencją

    Wydaje mi się, że ktoś tu przesadza. Nie wiem, może PS3 ma beznadziejną grafikę, może mój komp ma Atoma, ale ludzie, ta gra jest piękna! Grałem na kompie na full detalach i na konsoli i moje pierwsze wrażenia były jak najbardziej pozytywne- karoseria miażdży, a kraksy to symfonia gięcia blachy i uczta dla oczu. Tego się nie zapomina, a autor pisze, że „nie jest najlepiej”? Chyba EA wypuściło dwie wersje, bo innego wyjścia nie widzę 🙂 Przypomnę tylko, że Burnout to sandbox, jeździsz gdzie Ci się żywnie podoba. Od takich gier trzeba trochę mniej wymagać jeżeli chodzi o otoczenie (ja tam nie narzekałem na tekstury w GTAIV). Dla mnie Burnout to małe arcydzieło, nie tylko w kwestii grafiki, ale też grywalności. . . No właśnie. Chciałem poruszyć kwestię ocen na V. Wydają mi się nie współmierne. Burnout- pretendent do wyścigowej gry roku ma 8. 2? A Left4dead, nie oszukujmy się odtwórcza gra, ale za to z świetnym multi, ma 9? Czuję, że czasem naprawdę dobre tytuły dostają nieodpowiednie oceny. Ale już kończę temat, bo jak już powtarzane było pierdyliard razy- recenzja jest subiektywna. Radziłbym tylko przed wystawieniem oceny rozeznać się na V, jakie ostatnie oceny zostały wystawione. . . PS: Dla mnie też wersja na konsole (tzn. PS3) jest lepsza. Płynność jednak większa, bardziej podpasowane pod pada sterowanie (trochę się musiałem namęczyć, żeby wszystko było cacy na kompie) no i trofea/ achievementy 😉

  4. @ringod, inaczej bym to ujął w kwestii oceny gry. „Burnout i taka niska ocena? Niemożliwe! Muszę to sprawdzić!” :)Tym bardziej, że demo jest łatwo dostępne (które jest jednocześnie instalką pełnej wersji, w obecnych czasach niespotykane – prawie jak shareware z lat 90-tych!). PS. Graficznie w ujęciach statycznych nie są najwyższych lotów w porównaniu z GRID, ale w trakcie zabawy nie zwraca się na to uwagi 🙂

  5. A ja chciałem poruszyć kwestię poruszania kwestii ocen i chciałbym tu napisać słowo na O ja <stosunek seksualny> bo mam naprawdę ochotę się zabić jak kolejny raz zaczynacie roztrząsać kwestię ocen w sposób tak poważny, że graniczący ze śmiesznością. W Afryce dzieci z głodu umierają, ale ktoś dostaje dezynterii bo ocena o 0. 4 punkta mu nie pasuje. Przykład powyżejL4D odtwórcza gra coo? Na tle Burnouta. Ty i brat dorośnijcie. Widzicie? inne zdanie inna ocena. A wy macie prentensje bo każdy chciałby pod swój gust. Tak samo pod killzone 2 psychopatom-fanbojom tekst jest obojętny i obojętnie jakiej jest jakości byle był zgodny z im chorym widzimisie. Gdyby Kz2 dostał 8. 2 a nie 9. 2 toby nie bronili ale wyli pod niebiosa

  6. W życiu nie grałem i raczej nie zagram w KZ2 i ocena średnio mnie interesowała pod tamtą recenzją, a i tak uważam, że tekst nie był jakiś beznadziejny. Jeśli L4D był odtwórczy to chyba mamy różne definicje pewnych słów. Dyskusje o ocenach są nie do ominięcia, nawet jak wszyscy dookoła wiedzą, że niczego to nie zmieni. Po prostu niektórzy muszą wyrazić swoje oburzenie na niekompatybilność z opinią recenzenta 😛

  7. Ludzie, czy Wy naprawdę zwracacie jakąkolwiek uwagę na oceny? Moim zdaniem w ogóle nie powinno ich być – jeśli ktoś chce poznać opinię recenzenta o grze to niech do jasnej ciasnej przeczyta całą recenzję, a nie sugeruje się oceną. Jak powiedział Yahtzee: „Nie da się przedstawić złożonej oceny w formie numerycznej”. Osobiście się z tym zgadzam.

    Left 4 dead (. . . ) Bez multi byłoby typowym średniakiem, system gry, grafika, pomysły nie są nowe

    A Braid bez manipulacji czasem byłby Mario.

  8. Zawsze to bliżej 10tki ;pJednak wg mnie Burnout zasługuje na taki przedział między 8 a 9, dlaczego? Zacznę od powtarzalności wyścigów. Zdobywamy nową licencję, cieszymy się z nowych furek, ale co z tego, skoro aby zdobyć jeszcze wyższą licencję trzeba zrobić znowu to samo? Nie podoba mi się pomysł z metami, trochę to nudne wracać ciągle do tych samych miejsc, mogli by wymyśleć jakieś bardziej efektywne końcówki wyścigów, np. linia mety tuż przed lekko podniesionym mostem (finał prawie w locie :} ), lub przy jakiejś ścianie (finał z crashem :} ). A propos crashy: najbardziej zabrakło mi ich jako konkurencji, bo co mi po kliknięciu przycisku w danym miejscu i podskakiwanie z celowaniem w dane auta? Lepiej wyglądało to w poprzednich częściach: dostajemy trasę i mamy się rozbić na danej krzyżówce zdobywając jak najwięcej punktów. Nie ma nic lepszego jak rozpędzić się w jadący autobus, czy cysternę i uderzyć w nie z ogromną prędkością zdobywając za to punkty, gdzie na koniec wreszcie wywołać ogromną eksplozję ;d W BP tryb crash jest zdecydowanie beznadziejny. Wiele do życzenia daje nam również sterowanie podstawowe, które jak autor recenzji wspomniał jest zapewne ‚robione przez kogoś kto nie wie jak wygląda klawiatura’. Muzyka mnie nei zachwyciła. Jako fan muzyki elektronicznej strasznie się zawiodłem. Jak w każdej grze wyścigowej rock (uogólniam tutaj rodzaj muzyki) plus jakieśtam wymysły autorów gry. Spodobała mi się natomiast klasyka, choć nie zastąpiło mi to Trance’u, czy d’n’b to miło się słuchało Mozarta jadąc z ogromną prędkością :}Mała uwaga do autora: w opcjach (których interfejs faktycznie jest głupkowaty) można zmienić, żeby utworki leciały losowo, wchodzisz w te EA tracks i na samej górze ustawiasz w jaki sposób muzyka ma być odtwarzana. Nie jest dla mnie minusem brak prawdziwych samochodów, ba! W tej grze, której przecież daleko od realizmu jest to aż niewskazane :}Kiedyś dyskutowałem z kumplem, która gra jest najszybsza. Wg mnie był to Star Wars EP I Racer, on twierdził, że właśnie Burnout. Grając w niego naprawdę zacząłem wątpić we własne zdanie ;p Prędkość tutaj jest niesamowita, a jej wrażenie dodaje nam wąskość niektórych tras + możliwość przejechania ich we własny sposób. Wciśnięcie nitro może nie wywołuje we mnie już takich emocji jak w Racerze (brak wpadającego w ucho charakterystycznego dźwięku i znacznego oddalenia się samochodu od pozycji kamery) ale jak już się rozpędziło na dopalaczu to w pewnych momentach jechało się w ciemno, bo nie szło dostrzec krzyżówek ;d I to w zasadzie trzymało mnie przy grze, ta ogromna ponadświetlna prędkość ;p Taka moja mała mini recenzja ;} Minusów może wydawać się więcej, ale wierzcie mi, plusów jest zdecydowanie więcej, a ja już nie chciałem się rozpisywać za bardzo. Grę naprawdę warto kupić, sam to zrobiłem, po tym, jak stwierdziłem, że branie udziału w konkursie na V jest dla mnie lekko oporne. Najlepiej wydane pieniądze w tym roku :}

  9. Najbardziej wlasnie podobala mi sie tytulowa piosenka ktora leci w menu. zawsze gdy zaczynam gre to volume na full i jedziem. . . . . co do gry to troche przynudza po paru wyscigach ale i tak jest fajna(ahh te kraksy)

  10. Taa wszystko lepsze od tego NFS. Co do flatouta to jest podobny ale mimo wszystko wydaje mi się że burnout jest bardziej rozbudowany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here