Firma Gamercize najwyraźniej pozazdrościła Nintendo olbrzymiego sukcesu ich gier, wymagających biegania przed telewizorem niczym kurczak z uciętą głową. Dlatego też postanowiła zainteresować graczy (a przy okazji zarobić kilka dolarów) swoim własnym produktem.

GZ Pro-Sport to gadżet, który wpinamy do portu USB konsoli lub peceta a następnie włączamy ulubioną grę. Sęk w tym, że możemy się nią bawić dopóki ćwiczymy. Jeśli przestaniemy się gimnastykować tytuł, który w danej chwili przechodzimy, momentalnie zostanie spauzowany. Nie martwcie się na zapas. Nie będziecie musieli robić pompek, chyba że umiecie je robić na rzęsach. Zamiast tego producent GZ Pro-Sport (albo innej wersji gadżetu) zachęca was do chodzenia na steperze czy jeżdżenia na „rowerku”.

Dla nas nie brzmi to zbyt ciekawie. Osoby, które wyhodowały konkretny „mięsień piwny” przed konsolą czy pecetem nie powinny jednak pokazywać tego newsa swoim partnerkom. Jeśli jednak narzekacie na kondycję i uważacie, że takie cudo może ją poprawić, to być może będziecie chcieli zajrzeć na stronę domową Gamercize. Zapewniamy, że pomyślimy o was kiedy będziemy wygodnie leżeli na kanapie czy siedzieli w fotelu bawiąc się ulubionymi tytułami.

W zdrowym ciele zdrowy gracz

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. kto chce ćwiczyć niech ćwiczy kto chce grać niech gra a nie pajacuje jednak gdybym nazywał sie Richie Miloner kupiłbym by sprawdzić to do niczego nie potrzebne mi urządzenie, przed konsolą ewentualnie browca i nunać, a rano lepiej se pobiegać potem do roboty i rozwiązane kłopoty hehe

  2. Tego typu gry zmieniaja przeświadczenie w ludziach, że gry są: „bezsensu, non stop tylko flaki i krew na ekranie”. . . Nic tylko się cieszyć. . . Sosu jak chcesz coś napisać z sensem to napisz. . . bo takie dyrdymały to „se” możesz w pamietniczku zapisać. . . pamietaj dziś jest 7 luty;P

  3. takie moje zdanie wiec tak pisze ni i masz plusika i mnie nie motylanoga 😛 twoje zdanie jest inne i tyle w temacie, ale na teksty typu „w pamiętniczku” to mi tu nie wyskakuj; osobiście wole żeby szli w kierunku gier sterowanych przez fale mózgowe, które będą pod nas zmieniały swój scenariusz w zależności od upodobań czy ktoś woli bardziej hardcoooore czy lightowo ;] kiedyś czytałem o tym w newssweku i chciałbym poczytać o tym na „Valaszce”Pozdro dla napinaczy internetowych buziaczki i w ogóle takie z was krejzolki jesteście supcio <hahaha>

Pozostaw odpowiedź Anonim Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here