Seria Bionic Commando jest jedną ze starszych obecnych na rynku. Czy jej wskrzeszenie, przeprowadzone w ostatnim czasie przez Capcom, okazało się skuteczne? Przeczytacie o tym w recenzji autorstwa Mateusza Kandefera.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

    • No nie powiem, macie zaplon. . .

      Jednego nie rozumiem. . . Jak każdy duży portal staramy się opisywać jak najwięcej produkcji, ale siłą rzeczy nie zawsze jest to wykonalne. Gdy idzie więcej materiałów, pojawiają się zarzuty, że lecimy w masówkę. Gdy tekstów jest mniej, biadoli się, że nie ma co czytać. A gdy nadrobimy coś, rzucimy jeden tekst więcej, to pojawiają się komentarze w stylu powyższego. . . Czy nie logicznym było dodanie recki „reaktywowanego” Bionic Commando jako towarzystwa dla równie wznowionego Alien Breed, zwłaszcza że brakowało jej w naszej encyklopedii? Czasami wstyd mi, że żyję w kraju, w którym każdy potrafi tylko wyszukiwać sobie powodów do narzekania.

  1. Muszę powiedzieć, że, mimo wielu wad, w BC grało mi się bardzo przyjemnie. Nadmienię, że używałem pada i grałem na ‚hardzie’, co w wielu miejscach dodawało adrenaliny. PC mam raczej średniego, ale na najwyższych detalach i rozdzielczości 1280×1024 grafika prezentowała się jak na moje oko więcej niż dobrze (szczególnie w parku – który notabene wyglądał jak dżungla w środku miasta). No i muzyka, w większości składająca się z remixów głównego motywu, znakomicie współgrała z rozgrywką. Podsumowując, dla mnie miłe zaskoczenie, w połączeniu z BC: Rearmed można się mocno wkręcić w serię 🙂

  2. Gdy opanuje się wszystkie sztuczki związane ze sztucznym ramieniem gra nabiera dużo rumieńców. Ogólnie pod względem optymalizacji i miodności dobra gra. Szkoda tylko, że wszystko jest tak „ściśnięte” przez radioaktywne zanieczyszczenia i trzeba się zazwyczaj poruszać jak po sznurku. I zdecydowanie za krótka, w sam raz do pożyczenia (chyba że ktoś zbiera jeszcze porozrzucane przedmioty, mnie wszystkich się nie chciało).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here