Bez celowania trudno trafić w cokolwiek.

Jeżeli chodzi o oprawę dźwiękową gry, to nie ma o czym pisać. Jest na przyzwoitym poziomie taniej gry internetowej. Bez zaskoczeń.Muzyki specjalnie nie uświadczymy, co nie powinno nikogo dziwić, ale te pojedyncze kawałki, które usłyszymy, np. ładując mapę, są zadowalające. Lepiej to wszystko wygląda, jeśli chodzi o odgłosy – te są porządnie przygotowane i nadają całej grze odpowiedniego brzmienia. Szczególnie dużo zachwytów słyszę od graczy na temat odgłosów wystrzałów, szczerze jednak muszę powiedzieć, że jeżeli ktoś grał w Battlefielda 2 na karcie Creative X-Fi i ustawionym w grze najwyższym trybie jakości, to Red Orchestra zachwytów nie spowoduje. Nie ma się co zresztą dziwić – Battlefield 2 to pierwsza gra potrafiąca korzystać z 128 dźwięków jednocześnie, na co pozwala karta X-Fi i robi to perfekcyjnie. Warto jeszcze wspomnieć, iż okrzyki postaci w grze są w ich ojczystych językach, co bynajmniej w przypadku Rosjan nie powinno dla nas stanowić problemu, a jedynie jeszcze większy smaczek.

Spis treści

Polacy na wojnie

Na parę niekoniecznie pozytywnych słów zasługuje też polskie wydanie gry, przygotowane przez wydawnictwo Cenega. Dwie niewątpliwie największe zalety tego wydania to cena wynosząca jedynie 29 złotych i możliwość instalacji gry w angielskiej wersji językowej.

Wydawca miał problemy z tłumaczeniem, ale da się to przeboleć.

Kwestia jakości polskich tłumaczeń nie jest rzeczą nową – przyczepić się można do tłumaczenia niektórych pozycji w menu lub zdarzającego się ich braku, np. broni lub niektórych map.Skandaliczny poziom reprezentuje instrukcja. Owszem, wydana na dobrym papierze, ładna i nawet bez błędów. Ale za to rażąco wybrakowana!

Cokolwiek byśmy nie kupili normalne jest, iż w instrukcji znajdziemy opis instalacji . Tak jest i w przypadku gier, choć to zazwyczaj banalna czynność. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Red Orchestra, gdzie instrukcja słowem nie wspomina o instalacji, skupiając się za to na opisie pozycji menu czy broni, które i tak są przedstawione w samej grze. Tymczasem instalacja gry w żadnym przypadku nie jest tak banalna i oczywista jak w przypadku większości gier. Po jej zainstalowaniu czeka nas założenie konta w obcojęzycznym Steamie, jego obsługa i rejestracja w nim klucza gry. Taki proces jest barierą nie do przebycia dla ogromnej ilości graczy, szczególnie tych młodszych i mniej doświadczonych. Posunięcie dla mnie całkowicie niezrozumiałe, znając sytuacje w działach obsługi klienta takich firm.

W czołgu wcale nie jest tak bezpiecznie.

Brakuje mi też wyraźnego ostrzeżenia, że to gra wyłącznie sieciowa. Rozumiem, że to nie zależy tylko od polskiego wydawcy i to co na pudełku należy do głównego jej wydawcy, ale nalepkę na folię można by dołożyć, w ramach dbałości o klienta. Takiego czegoś nie ma i jedynie w wymaganiach sprzętowych znajdziemy małym drukiem informację, iż gra wymaga połączenia z siecią nawet do instalacji, zaś opis gry na pudełku twierdzi „zagraj w trybie jednoosobowym lub z przyjaciółmi w sieci”. Chodzi tu niewątpliwie o opcje treningu z botami, ale bez Internetu ani rusz.

Dobry tytuł dla tych, którzy potrzebują nieco więcej realizmu

Swoją drogą owe boty są po prostu kiepskie, co muszę zwalić na samych autorów gry. Nie analizowałem ścieżek na mapach w edytorze, ale sama znajomość silnika tej gry już mi mówi, że nie przyłożono się zbytnio do tego elementu. Już wspomniałem, że akurat nie od naszego wydawcy zależy to, co jest na samym pudełku, skoro jednak można dodawać swobodnie nalepki na folii, to można było wykazać nieco więcej dobrej woli.

Najbardziej realistyczna gra…

Przyglądając się temu wszystkiemu, zdecydowanie prawdą jest hasło, iż Red Orchestra Ostfront 41-45 jest najbardziej realistyczną strzelaniną FPP o tematyce Drugiej Wojny Światowej. Nie jest oczywiście grą najbardziej realistyczną w ogóle – na tym polu nowatorskie Infiltration wciąż nie ma sobie równych. W swojej kategorii tematycznej Red Orchestra jednak równych sobie nie ma.

Red Orchestra dynamizmem nie powala, ale nie o to tu chodzi.

Jest to dobry tytuł dla tych, którzy potrzebują nieco więcej realizmu, jednocześnie nie chcąc rezygnować całkiem z pojazdów. Ta gra to dokładne przeciwieństwo popularnego Enemy Territory, które jednak ma swoją własną niszę. Jest to tytuł ciekawy, wprowadzający nutę urozmaicenia, a jego premierowa cena powoduje, iż grzechem byłoby go sobie nie sprawić.

Jeżeli dysponujecie dobrym łączem i lubicie klimat Drugiej Wojny Światowej oraz realizm, jest to zdecydowanie gra dla Was. Sądzę jednak, że również fani strzelanek sieciowych w ogóle znajdą tu coś dla siebie, o ile nie są nastawieni wyłącznie na jak najszybszą akcję.

O sieciowej grze Red Orchestra słyszeliśmy już od dawna, jednak dopiero teraz trafiła w pudełku do naszych sklepów. Reklamuje się ją jako najbardziej realistyczną strzelaninę o tematyce Drugiej Wojny Światowej, ale czy tak jest faktycznie?

Plusy

Minusy

[Głosów:0    Średnia:0/5]

13 KOMENTARZE

  1. „te pojedyncze kawałki, które usłyszymy, np. ładując mapę, są zadowalające” – dziwne, ja żadnej muzyki nie słyszałem w czasie ładowania. . . „Najrealistyczniejsza gra” – ekhm, najbardziej realistyczna się mówi, pisze i w ogóle. Takie stopniowanie przymiotnika realistyczny jest błędem – i do tego strasznie dziwnie wygląda :)poza tym trochę za dużo rozpisywania się odnośnie kwestii technicznych, a za mało wrażeń z samej gry. Aha, i w „Make Something Unreal” do wygrania była licencja na komercyjne zastosowanie silnika Unreal 2. 5, dzięki czemu w ogóle można w RO zagrać bez UT2004.

  2. Juz sie tlumacze 😉 Jezeli chodzi o rozne formy, czy dziwne zdania to sam padlem tu ofiara przyzwyczajenia, ktore jak wiadomo jest druga natura czlowieka. Od jakiegos czasu bowiem sam zamieszczalem swoje teksty, przy okazji je wielokrotnie czytajac i edytujac. Jest to oczywiscie moja wina, mam nadzieje jednak, ze jednorazowa. Co do licencji to oczywiscie pozwolila ona szybciej przeistoczyc sie w produkt stand alone, oraz pozniej zredukowac jego cene, jednak wydawca wciaz jest potrzebny i tak jak napisalem wygrana zapewne pomogla w zdobyciu takowego, zarowno pod wzgledem pozycji jak i kosztow. Natomiast odnosnie komentarza trzeciego. Red Orchestra jest gra stricle sieciowa, a wiec i jej recenzja jest pod tym katem. Tym samym zamiast pisac, ze lazimy miedzy stodolami slyszac gdzies w szczerym polu czolgi, skupilem sie na poszczegolnych elementach gry, systemie w niej zastosowanym itp. elementach skladajacych sie na obraz gry. Takie podejscie pozwala przy okazji zminimalizowac wplyw subiektywizmu. Spotkalem bowiem ludzi, ktorzy nie znali zastosowanych w grze rozwiazan, a ktore ich od niej odrzucily. Nie jest to gra dla wszystkich i lepiej aby czytelnik mial tego swiadomosc zanim gre kupi. Jezeli ten tekst nie wystarczyl, to ja tak naprawde nie jestem w stanie komus powiedziec czy ta gra mu przypadnie do gustu o ile z ta osoba nie nawiaze dialogu. I szczerze mowiac, dla dobra tej osoby wole aby tak sie stalo.

  3. Seraphim ja wiem dlaczego nie słyszałes muzyki 🙂 Zapomniałeś włączyć głośniczków :))) Duża buźka dla „zespołu gier” :))

  4. Aaaaa i pamiętaj, że lada moment moja recenzja Episode One. . . będziesz miał używanie :)) Ale to nie mój topic więc już siedzę cicho. . .

  5. Jednak nie, cofam tlumaczenia. Jezeli ktos sie zastanawia dlaczego na koniec jest „wspomniane parokrotnie. . . Infiltration”, a tych wspomnien w tekscie nie ma to ja tez nie wiem. Co robi tekst o stopce rkmu pomiedzy zdaniami dotyczacymi rozrzutu tez nie. Dlaczego gra dla nie chcacego rezygnowac z pojazdow, dlaczego gra lepiej chodzi od ut2k4. Dodam od siebie, ze gra byla modyfikacja z rodzaju totalnych konwersji bo jedno nie implikuje drugiego, oraz ze nie musimy celowac karabinem w newralgiczne miejsca bo czy walniemy w tors czy ramie to przeciwnik padnie.

  6. To już druga recenzja tej gry jaka czytam i nie wiem czy ją chce 🙂 Ale na szczeście jest tania wiec moge prztestować na sobie 🙂 W każdym razie niezła recenzja ale nie pozbawiona wpdek. Ale z tych juz autor sie tłumaczy sam powyżej 🙂

  7. kokosz—> buźkę przekazałem 🙂 na używanie czekam :)a w recenzji brakuje mi tak elementarnych rzeczy, jak opis trybów gry, bo w sumie nie wiadomo nawet czy to DM, TDM, CTF czy też ganianie za bąbelkami w jacuzzi 🙂 no i same wrażenia z serwerów były by na miejscu – czy tłok, czy nie, czy dużo warzyw, czy wręcz przeciwnie i tak dalej. Ja bym tak napisal ;P

  8. Ja osobiście wolałbym poczytać w tym topicu wypowiedzi graczy na temat opisywanej gry, a nie mozolnie przedzierać się poprzez nudne komentarze tworzące swoistą listę skarg i żali. . . nawiasm mówiąc, za komuny wisiało cosik takiego na sznurku w spożywczakach, pamiętacie? – liska skarg i wniosków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here