Dziś miało być o zupełnie czymś innym, jakaś samochodówka czy coś w ten deseń, ale... całkiem spontanicznie trafiła się gra, która wciągnęła mnie do reszty i po raz kolejny udowodniła, że nie doceniamy możliwości telefonów komórkowych.

Był taki czas, że co chwilę na rynku ukazywał się jakiś produkt, w którym kierowaliśmy rozwojem miasta lub państwa. Większość tych gier, mimo że robiona na jedno kopyto, miała w sobie to „coś” i nawet teraz, po latach, z przyjemnością powracam do Cesarza, Faraona i Cezarów. Z jednej strony proste, z drugiej bardzo wciągające. Później przyszedł zastój. Ilości city-builderów, które teraz są wydawane nie mogą się równać z tym co było jeszcze kilka lat temu. Kiedy już ukaże się jakiś produkt najczęściej bazuje on na średniowieczu (Anno), bądź nowoczesności (City Life). Dlatego też z radością powitałem pojawienie się na rynku Glory of the Roman Empire, które jest powrotem w starożytność.

Tytuł ten to klasyczna gra, w której kierujemy rozwojem swojego miasta. Bardzo często zaczynamy od zera lub z jakimś słabym zapleczem, a naszym zadaniem jest zbudowaniem wielkiej metropolii, w której poszczególne ośrodki powiązane są ze sobą skomplikowanym systemem zależności. Jako zarządca tej miejscowości musimy zmagać się z rosnącymi potrzebami ludności, brakiem miejsca na rozbudowę, wygórowanymi wymaganiami Rzymu oraz najazdami barbarzyńców.

(…) w Glory istnieje podział na prace damskie i męskie oraz na wiek produkcyjny i nieprodukcyjny

Play it again, Ceasar!

Jeżeli kręci cię architektura antyku, Glory… to doskonały wybór

Każdy kto grał kiedykolwiek w Cezara lub jakąś inną tego typu grę, nie będzie miał problemów z połapaniem się w strukturze Glory. Mamy tutaj klasyczny podział na budynki mieszkalne, produkujące żywność (farmy zboża, chlewnie), surowce (drwale, kamieniarze), leki (zielarz) oraz centra rozprowadzające towary (tawerny, targowiska). W tawernach dodatkowo można zasięgać informacji o tym jakie jest nastawienie ludności na danym obszarze i jakie są ich potrzeby. Oczywiście trzeba wspomnieć także o budowlach, które mają znaczenie dla estetyki. Dzięki takim budowlom jak świątynie czy monumenty podnosi się walory danej okolicy, przez co wzrasta zadowolenie ludności. Do utrzymywania porządku służą prefektury, których pracownicy mają posadę zarówno policjanta, jak i strażaka. Kiedy trzeba gotowi są stłumić bunt, innym razem biegają z wiadrami z wodą, walcząc z żywiołem ognia.

Socjo-histo-sim

W Glory of the Roman Empire spotkamy się z dwoma rodzajami robotników. Pierwszy to niewolnicy. Służą oni do wykonywania prac budowlanych. Ich ilość możemy zwiększać zaopatrując się w Rzymie. Należy uważać, by nie zlecać im zbyt dużej ilości pracy, ponieważ, jeżeli są przemęczeni, pracują mniej wydajnie, a w skrajnych przypadkach mogą nawet wszcząć rozruchy. Dlatego ważne jest, byśmy dbali o to, by ilość niewolników była odpowiednio duża. Drugi typ robotników to obywatele miasta. Zajmują oni stanowiska w wybudowanych przez niewolników budynkach. Trzeba zwrócić uwagę na to, by w miarę możliwości każdy mieszkaniec miał zapewnioną pracę, ponieważ zbyt duża ilość bezrobotnych może spowodować wybuch zamieszek. Jednak zapewnienie pracy nie jest takie łatwe, jak się wydaje.

Poczułem się naprawdę zaskoczony, kiedy odkryłem, że w Glory istnieje podział na prace damskie i męskie oraz na wiek produkcyjny i nieprodukcyjny. Mieszkańcy każdego domostwa to mężczyzna i kobieta, którzy później mają potomstwo. Dlatego tworząc dane stanowisko pracy dla mężczyzn (np. kamieniołomy) musimy wziąć pod uwagę, że jeżeli wybudujemy dom mieszkalny, aby miał kto pracować przy obróbce kamienia, musimy także wybudować inny zakład, który mógłby zatrudniać kobietę z tego domu. Ciekawostką jest fakt, że każdy z mieszkańców posiada swoją własną osobowość, czyli m.in. imię, nazwisko, swoje potrzeby i wiek. I tutaj najśmieszniejsza rzecz: zwróciłem uwagę na ludzi, którzy lata pracy mają już za sobą. Kilkakrotnie, kiedy przyjrzałem się staruszkowi, który porusza się o lasce i ledwo przemierza ulicę, przeżyłem szok. Jakie było moje zdziwienie, kiedy odkryłem, że ten przygarbiony starzec ledwo trzymający się na nogach ma zaledwie 40 lat!

Imperium z armią na niby

Armia w grze została zepchnięta na dalszy plan. Oczywiście możemy szkolić żołnierzy, niszczyć wrogie osady, jednak twórcy gry nastawili swój produkt na współistnienie i handel. Nawet z barbarzyńcami nie zawsze musimy walczyć, niekiedy można z nimi prowadzić całkiem opłacalną wymianę. Kiedy jednak zdecydujemy się zbudować armię będzie to bardzo proste. Do ochrony naszego miasta budujemy strażnice, w których automatycznie zatrudniani są najemnicy. Możemy także zbudować budynki koszar, z których każdy mieści 24 najemników wspomagających automatycznie obronę strażnic lub biorących udział w kampanii przeciw innej osadzie. Rozpoczęcie najazdu sprowadza się do wydania bardzo prostej komendy ataku i to praktycznie koniec. Możemy zapomnieć o skomplikowanym dowodzeniu jednostkami. Ale akurat ten fakt nie zraził mnie do gry. Osobiście przedkładam spokojny rozwój osady nad brutalny podbój.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 KOMENTARZE

  1. A. . . To jest spora bolączka Valhalli – wiele galerii jest w b. niskich rozdzielczościach :(. A ja tak lubię wrzucać sobie screeny na tapetę. . . ;)Co do gry – grałem w demko, i raczej nie zdecyduje się na zakup pełnej wersji. Tak jak Pan Arkadiusz lubię gry typu *Zbuduj, i buduj, i buduj, i buduj. . . * Jednakże. . . Ta gra jest nieco nudna :). Narazie pozostane przy Immortal Cities. No i niebawem premiera czwartej części gry-legendy ! Cesar 4!

  2. Hmmm. . . . jak dla mnie Immortal Cities takie bez polotu było niestety. Caesar nigdy mnie nie pasjonował, ale za to w Faraona i Zeusa się zagrywałem. . . Pytanie mam innej kwestii. Czytając recenzję Arka zacząłem się zastanawiać nad jedną rzeczą. Czy wiecie jaki jest średni okres życia mężczyzny antycznego? No i czy w wieku 40 lat faktycznie wyglądał już jak starzec? Ktoś kto ma zaplecze historyczne jest w stanie to jakoś zweryfikować?

  3. zdaję sobie sprawę z tego, że okres życia był zdecydowanie krótszy. Wojny, choroby. Ale żeby w wieku 40 lat o lasce chodzić i ledwo od ziemi odstawać? To moim zdaniem lekkie niedopracowanie.

  4. recka fajna, a gre będzie trzeba sprawdzić:)Nie ma nic lepszego niż patrzenie jak rozwija się nasze miasto, o tak 🙂 Cesar 3 rządzi, a niedługo część 4 i totalny odjazd.

  5. kokosz—> to zależy w jakiej kulturze i w jakiej grupie społecznej, ale ogólnie jak ktoś przekroczył te 40-50 lat to wchodził właśnie w okres starości, ale jeszcze mógł normalnie chodzić bez laski a nawet pracować. Niska średnia wieku w starożytności i średniowieczu brała się głównie z bardzo wysokiej śmiertelność wśród niemowląt i dzieci – zaniżały statystyki 🙂 Choroby, wojny i głód też zbierały żniwo – ale ludzie nie starzeli się jakoś szybciej niż teraz. Ale to nie jest naukowy punkt widzenia, bo dyplom robiłem z II WŚ 😀 i antyk słabo już pamiętam poza paroma wojnami 🙂

  6. Własnie tak się z Kokoszem zastanawialiśmy. Ja obstawiam, że w owych czasach 40-latek mógł wyglądac jak stary dziadek. Jeżeli żyli krócej, to nie dlatego, że łapały ich jakieś choroby, które dziś są lepiej zwalczane, lecz dlatego, że od początku ich życia zarówno warunki, jak i wspomniane choroby nie pozwalały na prawidłowy z dzisiejszego punktu widzenia rozwój organizmu.

  7. ja bym powiedział, że wręcz przeciwnie 🙂 taki „staruszek” był w lepszej formie niż jego dzisiejszy odpowiednik, bo jego słabsi i bardziej chorowici rówieśnicy już gryźli glebę – przeżywali tylko najsilniejsi, najzdrowsi i najlepiej przystosowani 🙂 zresztą dzisiaj mamy o wiele bardziej niezdrowy tryb życia niż na przykład ludy śródziemnomorskie w erze antycznej. . . ale głowy nie dam, trzeba by sprawdzić w jakiejś publikacji bynajmniej nie popularnonaukowej 🙂

  8. Gram w gre Glory of the Roman Empire od wczoraj jestem przy Syrocusae 2 z 4 i niewiem jak to przejść mówią mi że mam zbudować kopalnie złota ale ja niewiem gdzie ona ma powstać a w menu budowy nie pokazuje sie kopalnia złota???????????? Co ja mam zrobić??????Powiedźcie mi Proszę =)

Pozostaw odpowiedź Krzysztof Kania Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here