Wojtek Borowicz od kilku dni testował świetnie zapowiadające się Battlefield: Bad Company. Zobaczcie czy po sprawdzeniu tej pozycji Siergiej nagle zaczął myśleć o zaciągnięciu się do wojska. Z naszego tekstu dowiecie się również co powinniśmy zobaczyć w pełnej wersji produkcji, która już za kilkanaście dni trafi do sklepów.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

5 KOMENTARZE

  1. . . . Gorzej sprawa ma się niestety z kampanią dla pojedynczego gracza. . .

    Hmmm, to dziwne. Z tego co czytałem to BC miał tym razem skupić się przede wszystkim na singlu. . . Czyżby nie dało się zignorować developerskich przyzwyczajeń?

  2. Dla mnie BC jest naprawdę doskonałą sieciową strzelanką. W porównaniu z betą poprawiono naprawdę dużo rzeczy, śmiało mogę stwierdzić, że jest to najlepsza strzelanka multiplayer na konsole. Aby jednak okazała się najlepszą strzelanką wśród innych graczy musi pokonać COD4, a to jest już chyba niemożliwe. Ludzie tak bardzo przyzwyczaili do coda szkoda gadać. Na forum EA i innych poświęconych grą FPS wszyscy płaczą że BC nie posiada celownika kolimatorowego czy też optycznego który skoro jest w COD to powinien być wszędzie(argumentacja jest taka że celując przez szczerbinkę nic nie widać heh), a świetny moim zdaniem pomysł, uniemożliwienia w grze korzystania z pozycji lezącej jest powszechnie wyśmiewany. Dodam że to urealnia znacznie rozgrywkę, ponieważ do tej pory w kazdym BF wymiana ognia zaczynała się od „gleby” aby zwiększyć celność i uniknąć kul przeciwnika, co w efekcie sprawiało że mieliśmy symulator you can dance a nie pola bitwy. Z resztą krytyce poddawany jest chyba każdy element rozgrywki, który musi być porównywany do COD4 jak szybkość gry czy system hit-boxów, oczywiście na niekorzyść w stosunku do BF’a. Na szczęście panowie z DICE nie sugerowali się opiniami „fanbojów” COD’a tylko pozostawili rozgrywkę BC w takiej formie jaką znamy od zawsze i chwała im za to. Szkoda tylko że automatycznie oznacza to pozostawienie BF’a w cieniu COD’a :[ O singlu powiem tyle, że po tym co pokazało demo to do niego nawet nie podejdę, co tu dużo mówić, nie da się zrobić nagle z sieciówki wybitny tytuł w singlu.

  3. Ultraviolet – to nawet nie jest kwestia bycia fanboyem CoDa, tylko po prostu przyzwyczajenia. Ja na przyklad z poczatku mialem podobne odczucia – nie ma leżenia, brak grenade indicatora, bez KillCama po smierci – WTF?! Po prostu z FPS-ów na konsoli wcześniej grałem tylko w Call of Duty 4 i sila rzeczy malem problem z przestawieniem sie na, ze tak powiem, nowe reguly gry. Z czasem to minelo, bo BC z kazda minuta staje sie tytulem coraz bardziej przystepnym 🙂

  4. A ja grałem tylko w demo BC i nie mogę sie oderwać! A COD miałem, przeszedłem singla pograłem trochę na multi i sprzedałem. Jak tylko BC wyjdzie to kupie! Super giera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here