Serwis CVG (powołując się na magazyn Zoo) opublikował pierwsze informacje na temat tegorocznej edycji gry FIFA. Jak co roku firma Electronic Arts obiecuje, że produkcja ta będzie rewolucją w świecie wirtualnego futbolu. I rzeczywiście opisane nowości brzmią całkiem sensownie.

Każdy z piłkarzy (no dobrze, tylko ci najbardziej znani) posiadać ma własną osobowość przekładającą się na jego styl gry. Oznacza to, że światowe gwiazdy futbolu będą się zachowywać tak jak w rzeczywistości. Taki Lewandowski może być niezły w grze tyłem do bramki czy „odnajdywaniu piłki”, ale w przeciwieństwie do Jelenia, nie wbiegnie w pole karne z prędkością błyskawicy. Ponadto każdemu z zawodników będziemy mogli zmieniać rozłożenie pracy w ataku i obronie tak, by odpowiednio rozkładał siły na te dwa elementy gry.

Wiadomo również, że zmieni się system podań, który teraz zwie się „pro passing”. Co to oznacza? Ano to, że będziemy mieli większy wpływ na siłę i sposób w jaki podajemy piłkę. W FIFA 11 pojawić mają się nieznane do tej pory zagrania, które w magazynie nazwano „swerve passes”, „driven lobs” czy „through balls with backspin”. Brzmi to prawie jak ciosy karate.

Poprawić ma się także sztuczna inteligencja zawodników sterowanych przez konsolę oraz oprawa graficzna gry. Również modele piłkarzy będą o wiele bardziej zróżnicowane. Elektronicy twierdzą, że samych typów korpusów będzie dziesięć (w poprzeniej Fifie były trzy).

Najciekawsze jest jednak to, że mamy mieć możliwość nagrywania własnych okrzyków, piosenek, by następnie wstawić je do gry. Oznacza to, że w rodzimej edycji gry prawdopodobnie usłyszymy ulubione hasełka każdego kibica: „PZPN, PZPN, @#$ać, @#$ać, PZPN” czy krótkie i treściwe „Sędzia #$%j”.

Jesteśmy pod tak wielki wrażeniem tej funkcji, że prawie zapomnieliśmy o tym, iż gracz będzie mógł wybrać własną muzykę i wstawić ją do FIFA 11. Ta będzie następnie odtwarzana kiedy piłkarze będą wchodzili na murawę, w menu gry lub po strzeleniu bramki. Kto by się jednak interesował takimi drobiazgami kiedy myślami jesteśmy już przy nagrywaniu własnych hasełek. Róg, róg, róg – gol, gol, gol! Sąsiedzi będą z nas dumni!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

1 KOMENTARZ

  1. Nowy system podań – dobra myśl, bo ten z 10 momentami był nieco irytujący. Może nie tyle sama mechanika, co asystująca w podaniach sztuczna inteligencja, próbując myśleć za gracza, podejmowała czasem po prostu absurdalnie głupie decyzje i podawała nie tam gdzie należy. Aczkolwiek dało się ją całkowicie wyłączyć. Zaś w samym podawaniu denerwować mogły głównie długie, górne piłki na dobieg, rzucane za plecy obrońców, które bardzo często zawodnicy zagrywali zdecydowanie zbyt mocno, niezależnie od tego, jak gracz wciskał przycisk na padzie. Także na nowy system czekam z niecierpliwością 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ