Przed wami kolejne zestawienie najchętniej kupowanych gier w Wielkiej Brytanii według analityków Gfk Chart-Track za tydzień kończący się 27 listopada. Tym razem lista ta to prawdziwa bomba. Debiutujący Gran Turismo 5 zmiótł królującego do tej pory na pierwszym miejscu Call of Duty: Black Ops. Bardzo dobrze w zestawieniu radzi sobie nowy Assassin’s Creed. Tradycyjnie jedenasta FIFA radzi sobie bardzo dobrze. W połowie stawki druga odsłona Just Dance. Pierwszą dziesiątkę najchętniej kupowanych gier w UK zamyka Fallout: New Vegas.

Z ciekawostek wartych odnotowania: w zestawieniu C-T na 14 pozycji pojawił się kolejna premierowa gra. A raczej nie gra, lecz płytowy dodatek do Red Dead Redemption, czyli Undead Nightmare. Naszą recenzję przygód Marstona polującego na Zombiaki znajdziecie tutaj.

Są też przykre wieści mówiące wiele o kondycji branży gier. W sprzedaży pojawił się Epic Mickey Warrena Spectora. Wiele razy pisaliśmy o tej grze na łamach naszego serwisu. Tytuł ten naprawdę nam się podoba. Niestety… graczom jakoś niespecjalnie. EM zadebiutował tak nisko, że nie znalazł się w ogólnym TOP 40 GfK Chart-Track, a w zestawieniu samych tytułów na Wii nie wszedł nawet do pierwszej 10 i okupuje smutne, jedenaste miejsce. Myszka Miki przegrała między innymi z Wii Party, czy Michael Jackson: The Experience.

To naprawdę przykre. No, ale może dzięki temu, że Epic Mickey został kompletnie niezauważony przez użytkowników Wii to trafi na przykład na Playstation 3 i Xboksa 360? Wyobraźcie sobie EM obsługującego Move, albo Kinecta.

01. Gran Turismo 5

02. Call of Duty: Black Ops

03. Assassin’s Creed: Brotherhood

04. FIFA 11

05. Just Dance 2

06. Need for Speed: Hot Pursuit

07. Wii Party

08. Art Academy

09. Wii Sports Resort

10. Fallout: New Vegas

[Głosów:0    Średnia:0/5]

27 KOMENTARZE

  1. Nie znam nikogo kto lubi Mickeya. Nawet jak bylem maly, to uwazalem ze jest on totalnym frajerem. Wszystko w nim bylo irytujace.

  2. Mickey to zakamuflowana agenda Masonerii poza tym to fakt, że popularnością w dzisiejszych czasach nie grzeszy taką jak dawniej. Dzieciaki mają Myszaka Miki za frajera i wolą Pokemony. Zresztą co się dziwić sama firma Disney woli promować zdziry pokroju Miley Cyrus zamiast kreskówkową mysz. O to jest pomysł np gra Epic Miley. Nastoletnia Miley Cyrus vel. Hannah Montana po niuchnięciu kreski białego proszku przenosi się do magicznej krainy gdzie dzięki magicznemu sztucznemu różowemy penisowi w dłoni ratuje świat. . . . . to byłby hicior!

  3. Swiat multimedialnej rozrywki dazy ku niechybnej zagladzie, skoro topowe miejsca okupuja najsmutniejsze pod wzgledem jakosci gry. Rankingi jak zwykle pokazuja, ze ludzie kupuja tytuly o ktorych sie najwiecej tylko mowi, a niekoniecznie ktore maja cos ciekawego do zaoferowania. Historii BO nie ma co kolejny raz przytaczac, bo ta gra to juz hitowa przeszlosc, ktora dzis plasuje te gre na drugim miejscu, za tydzien na piatym, a za pol roku nikt juz nie bedzie o niej pamietal, bo w sieci bedzie sie juz mowilo tylko o niezrownanych Marins walczacych na Marsie. Z kolei pozycja Gran Turismo 5 nie zaskakuje ani troche, ale za to zadziwiajace jest to, ze po premierze tego „hitu”, wciaz sa osoby, ktore twierdza, ze jest to rewelacyjny „symulator wyscigow”. Mnie jednak coraz wiecej „wyciekajacych” do sieci materialow, umieszczanych przez samych graczy, utwierdza w przekonaniu, ze ta gra to jeden wielki ZAL – mowiac mlodziezowym slangiem. Juz nie mam nawet na mysli kiepskiej grafiki i pudelkowego modelu jazdy, ale mowie tutaj o wygrywaniu wyscigow jadac tylem, robieniu salt autami niczym w ReVolt spadajac na 4 kola, oraz niemoznosci podjazdu i staczaniu sie niektorych aut z gorek na niektorych trasach. Co ta gra procz dobrze wykonanych modeli 3874683 aut oferuj, bo chcialbym zrozumiec „fenomen” tego „hitu” ?

  4. @mwnn, ha. Bo okazuje się że po ok 50h grania, kiedy zniszczenia są całkiem odblokowane („genialny” patent from-japan-only czyli odblokowywanie zniszczeń w miarę zdobywania levela ;]) to rzeczywiście jest świetny „konsolowy” sim. Zwłaszcza z jakąś G27 ;]

  5. Prawdę mówiąc jestem lekko zaszokowany, że gracze tak olali Epic Mickey. To była jedyna gra na Wii która miała w sobie to coś kiedy się oglądało przedpremierowe wideo i słuchało twórców ze Spectorem na czele. Żal mega żal.

  6. Disney po prostu za wszelka cene probuje podtrzymac przy zyciu swoje produkty, ktore zostaly dawno zapomniane, albo sa tam ludzie, ktorzy potrafia wyzebrac kase na dosc sliskie projekty. Z biznesowego punktu widzenia powinni wydac wspomniana wyzej Epic Montane, a nie myszke, ktora ogladaly nasze babcie.

  7. Z kolei pozycja Gran Turismo 5 nie zaskakuje ani troche, ale za to zadziwiajace jest to, ze po premierze tego „hitu”, wciaz sa osoby, ktore twierdza, ze jest to rewelacyjny „symulator wyscigow”. Mnie jednak coraz wiecej „wyciekajacych” do sieci materialow, umieszczanych przez samych graczy, utwierdza w przekonaniu, ze ta gra to jeden wielki ZAL – mowiac mlodziezowym slangiem.

    Podobnie myslalem do czasu az nie zagralem sam 🙂 Sam nie wiem co ale cos w tym GT5 jednak jest, sam Photo Mode mnie rozwalil i mozliwosci jakie daje. A fotki pozniej tylko na tapete. Co do Fanatec’a to maly zonk niestety. Mam 911 Turbo Wheel (nie nowsza S) i nie dziala z GT5! Trzeba dokupic innego USB „dongla”, tego od nowszej 911 Turbo Wheel S. Osoby z gwarancja dostana za darmo wiec trzeba tylko poczekac. No ale dla mnie, bez gwarancji to koszt 47Euro (w tym 17Euro za przesylke 400gram!!!) Nie bylem zbyt szczesliwy ale jakie mam wyjscie?Nie powiem ale slinka mi cieknie i jak tylko dostane to ustrojstwo to znikam z moim GT5 🙂

  8. Jestem ciekaw co teraz będzie robił Spector. Szkoda też „No More Heroes” czy „Mad World”. Jest już trójka do brydża. . . A zamiast czarno-białej myszy lepszy byłby nazi-donald. Ale pewnie nie byłoby to w smak amerykańskim patriotom. http://www.headinjurytheater. com/images/oc%20d. . . 20nazi. jpg

  9. I jak zwykle wszystko wraca do tematów o polityce ;). Bez aluzji odnoszę się oczywiście do Kaczora Donalda. http://www.headinjurytheater. com/images/oc%20d. . . hitler. jpgPrawda, że słodki?Chodziło mi o propagandowe bajki ze stajni Disneya i Warner Bros kręcone w czasie II wojny światowej. Jedne do podnoszenia morale Amerykanów, inne zaś były swoistego rodzaju instrukcjami dla rekrutów w wojsku. Widocznie ich poziom umysłowy był tak wysoki, że inaczej się nie dało. Na razie nie mogłem się przekonać „naocznie”, ale po przeczytaniu o nich artykułu mam zamiar pobuszować na youtube. Rasizm do potęgi n-tej, a do tego ulubione postacie z dzieciństwa w służbie propagandzie. http://www.youtube. com/watch?v=HDAXHM5LBRY&feature=relatedCh-ching :), choć akurat nie aż tak „ostry”. Czasomierz mnie rozśmieszył. Muszę poszukać „Cartoons go to War” na DVD.

  10. Proszę pod żadnym pozorem nie dezawuować Kaczora Donalda i filmu Der Fuehrer’s Face za który wytwórnia Disneya dostała Oscara. Po Dyktatorze Chaplina to jeden z naważniejszych kinowych obrazów czasów wojny, który tak dobitnie trafił do świadomości Amerykanów. Może nawet bardziej bo Dyktator Chaplina był dla wielu zbyt wyrafinowany.

  11. Przypominajka: były sobie dwie świetne platformówki, jedna uznawana dziś za klasykę, druga. . . pamiętana nieco mniej. Obie sprzedały się słabo ( a ta druga wręcz żałośnie). Mowa o Beyond Good&Evil oraz Psychonauts. wniosek? Jeśli główny bohater nie ma wąsów i klucza francuskiego w kieszeni – nie marz o wysokiej sprzedaży. (Na Wii podobny los spotkał Fragile).

  12. mwnn – Jakieś wady zawsze znajdziesz w każdej grze, tym bardziej jak chcesz je dostrzec, rzeczy bardziej spektakularne (bugi w wypadkach) bardzo łatwo znaleźć w każdej grze o autach, zwłaszcza tak wychwalanej przez graczy forzy i tu już widziałem nawet samo wybuchające auta czy też latające na wysokość kilkudziesięciu metrów, skrytykowałeś tak gt5 jak by były jakieś gry idealne. Mi w gt5 brakuje kilku rzeczy jak model zniszczeń na poziomie bardziej wyważona grafika torów, ale wszystko to jest niczym gdy spojrzę na sam content gry, to gra na LATA i jak mało która warta tych pieniędzy. Mianowicie, nie tylko moim zdaniem OD GT5 NIE MA OBECNIE LEPSZEGO TYTUŁU pod kierownice, forza spoko ale to jednak zupełnie inne gry, forza ma zniszczenia i tuning wizualny ale to gra pod pada i tak arcade przy gt5 jeśli mówimy o najważniejszym, czyli modelu jazdy. A jeśli nie forza to jaka gra dorówna gt ? Ten element samego prowadzenia auta jest w całej fachowej prasie akurat bardzo chwalony, też w opinii wielu wymagających graczy których mogłem opinie poznać.

    wciaz sa osoby, ktore twierdza, ze jest to rewelacyjny „symulator wyscigow”

    Profesjonalny kierowca to chyba najodpowiedniejsza osoba do oceny modelu jazdy czyż nie, tym samym pokazanie jak mijające się z prawda potrafią być sarkastyczne wypowiedzi, zwłaszcza pochodzące od kogoś co nawet w grę nie grał. Według profesjonalnego kierowcy jest super i twój tu komentarz komponuje się w to jak Leper do Polityki. http://www.youtube. com/watch?v=zvrSPJxuck4Nawet ural z psxe, maniak wyścigów o dziwo również się przekonał do gt5, ocenił model jazdy bardzo dobrze Jego opinia o grze poniżej i polecam obejrzeć nawet z uwagi na genialną otoczkę jego programu, kabaretowo 🙂 http://www.youtube. com/watch?v=0YybrsG4ISY&fea. . . r_embedded Obserwując sytuacje Polyphony nieźle narobiło sobie „wstydu” nierówną grafiką (od perfekcyjnej do bardzo średniej), to nie już ten szok i zdeklasowanie konkurencji do jakiego przyzwyczaili nas kiedyś, gra przez recenzentów oceniających grafikę czy tam zniszczenia będzie wiec słabo oceniana, wciąż jest to jednak gra B. dobra biorąc pod uwagę całość, grą na tyle dobrą że bez przesady dla niej jednej kupił bym ps3 jak bym nie posiadał. Dużo obietnic nie spełniono ale to wciąż dobre GT

  13. Kolejny koleś wyjeżdża z arcadową Forzą pod pada ;D. A zagraj na kierownicy z powyłączanymi ustawieniami może co?

    Ten element samego prowadzenia auta jest w całej fachowej prasie akurat bardzo chwalony

    Ale przy modelu jazdy pojawia się też często nierówność FM2>GT5>FM3

    genialną otoczkę jego programu, kabaretowo

    Otoczka jest żenująca jak i cały ten durny „humorystyczny” klimat budowany wokół pisma od początku jego istnienia.

  14. Drogi twilitekid, napisałem swój tu pierwszy komentarz na stronie nie dlatego ze w forze grać nie lubię, nie chciałem jej też dopiec, przeciwnie, to bardzo wciągająca gra. Zapewniam Cię że wielbienie jednej konsoli nad drugą tzn. fanboizm to nie mój interes, obydwie maszyny są takie same, na dzisiejszy dzień starocie, oceniam gry na zasadzie to co uda się z tych konsol wykrzesać, obiektywnie co graczom dostarczono. Można tu wiele w przypadku gt5 zarzucić (jak już wcześniej wspomniałem niespełnione obietnice) Polyphony, wytykać, że nie równa grafika, że zniszczenia nie te, że nie lata się samolotami, niestety a raczej stety sam content i tak wciaż sprawia że pisanie o tej grze jak o słabej jest przegięciem, zazwyczaj też robią to ludzie kierując się subiektywnymi ocenami, do tego bardzo krytycznymi i nie popartymi żadnymi argumentami. Tak właśnie zrobił to mwnn, a w grę nawet nie grał.

    Kolejny koleś wyjeżdża z arcadową Forzą pod pada ;D. A zagraj na kierownicy z powyłączanymi ustawieniami może co?

    wyłącz ustawienia wspomagania w gt5 a nie masz szans na dobre wyniki, nie wyczujesz zwykłego absu i zatrzymasz koła, w forzy 1-3 to zaś nawet na padzie grasz. Zresztą kto się jeśli już wypowiada pozytywnie o realistyce modelu jazdy w forzy, gracze grający na padach, profesjonalni kierowcy rajdowi, oraz gracze pasjonaci motoryzacji, zwyczajnie preferują gt5, nie bez powodu zapewniam. Jedynie w gt5 nagrywa się filmiki jednocześnie pokazujące jazdę z prawdziwego toru i z gry, same zaś czasy prawie że się pokrywają z realnymi, czego nie można powiedzieć o forzy i właściwie każdej innej gry o motoryzacji, samo to dużo świadczy o realizmie jazdy w gt. Dowód ? http://www.youtube. com/watch?v=newX-mvGlm8&fea. . . _embedded#Tu zaś prawdziwe „HALO”, opinia posiadaczy 360 http://forums. finalgear. com/forza-motorsports/. . . aid-42036/ http://www.gtplanet.net/forum/showthread.php?t=124787Przeczytaj/obejrzyj materiały o cudach obecnych w forzy przy terowaniu kierownicą, udowadniali to nawet nagraniami.

    Otoczka jest żenująca jak i cały ten durny „humorystyczny” klimat budowany wokół pisma od początku jego istnienia.

    Bo to jest adresowane dla ludzi z jajem i dystansem do życia. To jednak że panuje wokół filmiku taki klimat nie oznacza że autor nierzetelnie ocenia gry/hardware :), w rzeczy samej trudno się z nim nie zgodzić, Ural jest uznanym autorytetem wśród graczy konsolowych. http://www.ps3site.pl/forza-motorsport-3-bardz. . . mit/58618/Masz tutaj nawet news o mitomani forzy w kwestii prowadzenia auta. Tu już więcej dodawać nie trzeba.

  15. Z tym steering-aidem w FM to jakaś legenda jest. Wszysto to wynika z tego, że kierownica nie odzworowuje ruchów 1:1. Zresztą człowieku, co ty mi podsyłasz jakieś linki do stron typu gtplanet czy ps3site. Już widzę jak sie na fanbojskich sajtach rozpływają nad sztandarowymi grami na X360 ;]Zresztą ja tu nie mówię stricte o FM3 bo powszechnie jest wiadomo, że ta gra miała celować w szerszą publikę i nieco pomaga w grze. Wystarczy pograć chwilę w FM3 a potem przesiąść się z powrotem na FM2. No i to dwójkę wypadałoby do GT5 porównywać pod względem modelu jazdy. A tu już akurat GT już tak wyraźnie nie góruje. I w opinii wielu graczy FM2 na konsolach obecnej generacji wciąż rządzi pod względem prowadzenia samochodu. Tylko do tego trzeba jakiegoś Fanateca. No i kolejny mit. Porównywanie czasów uzyskanych w grze z tymi rzeczywistymi. Taki sposób ustalania która gra jest prawdziwym simem a która nie został dawno obalony przez samego Clarksona, który nie raz powtarzał, że w rzeczywistości nigdy nie podjąłby takiego ryzyka jak w grze – stąd przejazdy w symulatorach bywają szybsze.

  16. Wszysto to wynika z tego, że kierownica nie odzworowuje ruchów 1:1

    NIe, wszystko wynika z tego że nie podchodzisz do gier obiektywnie. Na forzy jednak te zjawisko jest widoczne gołym okiem, na logitechu + gt5 dokładne jest odwrotnie, człowiek już nie jest w stanie zbadać opóźnienia wzrokowo tak jak przy forzy, nie ma dyskomfortu wynikającego z wrażenia małej responsywności auta w grze na poczynania gracza. Wydajesz się jednak mimo wszystko wiedzieć wiecej od kierowców rajdowych, profesjonalnie się tym trudniących. Oni swoje zdanie o modelu jazdy w gt5 powiedzieli w superlatywach, zaś Wać Pan Dobrodziej i tak jest autorytetem. . . . oni się nie znają, co mogą wiedzieć. Nie zauważasz nawet sedna sprawy, jak niewłaściwe jest osądzanie gry, tak jak to zrobił mwnn, gdy nawet w nią nie grał i na co właśnie zareagowałem komentarzem. Rozumiem jednak że macie tu jakaś zabawę z zapełnianiem sobie ilości komentarzy, tak ? Macie tu chyba za to jakieś punkty czy coś, piszecie więc cokolwiek byle tylko pisać z nudów, głupoty nie zgodne z prawdę (puste posty), co łatwo uwodnić materiałami i z którymi i tak się nie zgodzicie. Ostatnio już jeden pisał mi o wygaszaniu pikseli w plazmach i idealnej czerni, mimo że był przeprowadzony test subiektywny na setkach ludzi, mimo że sam miałem V20, 9705 na testy, mimo że KAŻDY entuzjasta wie jak sprawa wygląda z tym wygaszaniem pikseli w PRAKTYCE, tym bardziej tester. Widzę wiec że tu jednak nie ma co za dużo komentować, doinformowywać, każdy i tak ma już swoje zdanie przed dyskusją. Przede wszystkim to czy filmik był by na ps3 site czy xbox online, ABSOLUTNIE bez znaczenia, to tylko zalinkowane wrażenia graczy forzy, tak samo się robi się z gt jak wyjdzie jakiś bug, nagrywa się taki film i rzuca na net. Gdybym zalinkował bug z gt5, taki typ jak ty by się śmiał, na pewno, nie pisał byś już że to ściema, tutaj jest pies pogrzebany. Sam pod siebie wybierasz co jest warte wzmianki w oparciu o swoją opinie, uformowaną już nawet przed właściwym oglądnięciem materiałuTak bezczelnie odwracasz kota ogonem od istoty sprawy, a jednak wciąż to co na filmiku pokazano jednoznacznie pokazuje w czym rzecz, teraz piszesz, porównaj z forza2, może z 1 zaraz. Przede wszystkim w odpowiedzi na mój post wypełniony cały filmikami dowodowym, sam opierasz wszystko o swoją, WCIĄŻ SUBIEKTYWNĄ OPINIE I OCENĘ nie popartą żadnymi dowodami. siergiej- Czytałem twoje artykuły, nie da się nie zauważyć tego ciśnienia na Poprawną Polszczyznę, jakieś super zwroty i piękne sarkazmy którymi rechoczesz bardzo wąską grupę komentatorów na valhalli, lingwistów czy innych profesorów. Opisywane przez Ciebie gry są popisem jak na lekcji Polskiego. Jednak to też potrafi być wadą, nudzić, zwłaszcza przewidywalnością, zamiast opisywać wrażenia z gry, piszesz jakieś wypracowania w których z samej gry opisany jest tylko zarys grywalności a teraz dodatkowo masz siebie z jakiś niesamowity autorytet krytykując Urala. Zajmujesz się pisaniem tekstów na valhalli, jest to wiec jakaś tam twoja praca, jednak właśnie z uwagi na to nie powinno się krytykować ludzi z tej samej branży, którzy mimo wszystko zaszli sporo dalej niż ty. Jeździsz po świecie na targi gier, do usa, po Europie ? Dostarczasz graczom materiałów w PRAWDZIWYCH PRASOWYCH czasopismach z tego ? Zakładasz wspólne wyjazdy z graczami, spotkania ? Co taki Ural miał by powiedzieć o tobie ? Znając go pewnie i tak nic by nie powiedział, ma za dużo luzu by tracić czas na takie rzeczy, jest bardzo pozytywnym człowiekiem. Tyle co miałem do powiedzenia w tym temacie, każdy i tak wie swoje, po co więc tracić czas na dysputy.

  17. Wyjaśnijmy sobie coś. 1. Nie pracuję dla Valhalli i to już kawałek czasu. 2. Nie krytykuję Urala. Dziennikarstwo poświęcone grom komputerowym na dzień dzisiejszy lata mi koło nosa, chociaż Twoją wypowiedź wyśmiałbym dokładnie tak samo, gdybyś napisał to samo na przykład o Gulashu. 3. Krytykuję Ciebie. Dokładniej rzecz ujmując – mierzi mnie pisanie w jednym zdaniu słowa „autorytet” i nicka gościa, który zajmuje się robienie filmików o grach konsolowych. Nie wiem jakim jest człowiekiem. Nie znam go. Jest mi całkowicie obojętny. Ale cholera, czy naprawdę tak bardzo brakuje nam autorytetów, by tym mianem nazywać gościa, który znany jest z tego, że zawodowo zajmuje się grami wideo?4. Dziękuję za ocenę mojej dotychczasowej pracy. Wezmę do serca. Pominąwszy tę część:

    a teraz dodatkowo masz siebie z jakiś niesamowity autorytet krytykując Urala.

    bo nie wiem nawet skąd wziąłeś tak absurdalny wniosek. I nie, nie chcę wiedzieć. Zachowaj tę tajemną prawdę dla siebie.

  18. bo nie wiem nawet skąd wziąłeś tak absurdalny wniosek. I nie, nie chcę wiedzieć. Zachowaj tę tajemną prawdę dla siebie.

    Nie wymiguj się, w prześmiewczym sarkazmie pokazałeś opinie o Uralu, napisałeś to z pozycji jak byś był lepszym autorytetem piśmiennictwa. Ja sobie mogę komentować, pisać nawet głupoty o recenzentach nawet bez składni, nie idę w kierunku pisania tekstów do gazet czy portali internetowych. Jednak mówiąc o swojej pracy, nigdy by mi przez głowę nie przyszło w jakikolwiek sposób (sarkazm czy nie) nabijać się z kogoś kto daleko wyprzedza moje dokonania.

    Jest mi całkowicie obojętny. Ale cholera, czy naprawdę tak bardzo brakuje nam autorytetów, by tym mianem nazywać gościa, który znany jest z tego, że zawodowo zajmuje się grami wideo?

    Owszem bo właśnie o grach mówimy, gość ma wielkie poświecenie do nich, nie raz też uwodnił jak obiektywnie „od serca” można oceniać gry, większość recenzentów ocenia dzisiaj gry na podstawie hype’u i później kara za to produkt, co niestety bardzo zaniża jego prawdziwą wartość. I tak mamy sytuacje gdzie wyszło gt5, gra nie sprostała zapewnieniom producenta, co nie oznacza jednak że nie jest dobra, gier idealnych a na pewno lepszych pod kierownice na konsoli nie ma, na 8+ spokojnie ta gra zasługuje pomimo niedociągnięć

  19. A tak bardzo chciałem tego uniknąć. Cóż, sam jestem sobie winien, było się nie odzywać i zlać całą sprawę z góry na dół. Napisałem jedno słowo. J e d n o. Pięć znaków. Z kropką nawet sześć. Post treściwy tak, że ktoś złośliwy na upartego mógłby nazwać go spamem. A Ty dorabiasz do tego jakąś chorą ideologię, wmawiasz mi jakieś pierdoły, które sam sobie ubzdurałeś, wyciągasz teorie z kosmosu i jeszcze wkładasz mi w usta rzeczy, których nie powiedziałem, ba, nawet nie pomyślałem. Chłopie, wybacz bezpośredniość, ale weź Ty się ogarnij.

  20. A tak bardzo chciałem tego uniknąć. Cóż, sam jestem sobie winien, było się nie odzywać i zlać całą sprawę z góry na dół.

    Nic nie reagowanie jest najlepszą formą przyznania się do błędusiergiej – ok, być może ja źle zrozumiałem twój sarkazm, w takim razie wyjaśnił byś o ci chodziło z tym dopiskiem, (sam go nawet nazwałeś „spam”), co chciałeś przez to pokazać, bo nie trudno zauważyć że nie zgodziłeś się przez to z moją opinią, sugerującą iż Ural uchodzi w kręgu konsolowym za autorytet

  21. Napisałem już o co mi chodziło. Może jestem staroświecki, ale jakoś nie potrafię zaakceptować określenia „autorytet” wobec gościa kręcącego zabawne filmiki o grach wideo. Tylko tyle. Bez ideologii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ