W naszym teście kontrolerów Move napisałem, że czekam na jakieś poważne gry wykorzystujące te kontrolery. W niedalekiej przyszłości zagramy w czwartego SOCOMa, Killzone 3 i inne produkcje. Na dzień dzisiejszy pozostają nam gry przygotowane wraz z premierą Playstaion Move oraz Heavy Rain. Postanowiliśmy sprawdzić jak kijaszek ze świecącą kulką radzi sobie w produkcji Quantic Dream. Playstation 3 gotowe? Kamera ustawiona. Płyta BD w napędzie? No to start…

Trudne początki

Jako, że posiadam już Heavy Rain, grałem i wiem już kto jest mordercą do wersji na Move podchodziłem dość sceptycznie i z niewielkim entuzjazmem. Mówiąc wprost – aktualizację wspierającą nowy sprzęt ściągnąłem tylko z kronikarskiego obowiązku. Pierwszy kubeł zimnej wody to waga patcha dostępnego w usłudze Playstation Network. 1144 megabajty. Biorąc pod uwagę moje kłopoty z Internetem z którymi borykam się od kilku dni to ściągnięcie tego „gigabajta plus” było nie lada wyzwaniem. Muszę jednak przyznać, że warto było, ale nie uprzedzajmy faktów.

Aby zagrać w Heavy Rain Move Edition potrzebujemy oprócz samej gry (co chyba oczywiste) jednego kontrolera Move, oraz Playstation Move Navigation Controller. Oczywiście Navi sticka może równie dobrze zastąpić Dualshock lub SixAxis. Tak było w moim przypadku ponieważ, jak zapewne pamiętacie z naszego testu postanowiłem na razie nie wydawać pieniędzy na Navi. Jak zmieniło się sterowanie w grze po zainstalowaniu wersji na Move? Diametralnie. Kijek pozwala nam rozglądać się, a po naciśnięciu spustu wykonywać akcje. Dualshock służy natomiast do poruszania awatarem, zmiany kąta kamery oraz wybierania „trybu myśli”. Co ciekawe, gdy naciśniemy trigger/spust (wykonując akcję) sfera Move zmieni kolor na krwistoczerwony. Wszystko wyjaśnia bardzo przystępne menu.

Gramy!

Znamy już podstawy, wybieram jeden z rozdziałów. Jako, że grę mam już za sobą postanowiłem przetestować kontroler Move w epizodzie „Melina”. Ten ze Scottem Shelby odwiedzającym po raz pierwszy Lauren Winters. Mój wybór był nieprzypadkowy. Chciałem sprawdzić jak Move poradzi sobie w sekwencji walki z agresywnym klientem prostytutki – Troyem. Standardowe sterowanie było dla mnie odrobinę irytujące. Jak będzie z Move? Wchodzę na piętro przy pierwszych drzwiach, tak na próbę, pukam – podnoszę dłoń z Move i… pukam nim wirtualnie w stronę telewizora. Scott puka do drzwi. Po rozmowie z Lauren dochodzi do scysji z agresywnym łysolem. Jak prezentuje się walka? Muszę wam powiedzieć, że jestem pod sporym wrażeniem. Dosyć zastanawiania się podczas dynamicznej sekwencji, czy nacisnąć kółeczko, albo kwadracik. Przyznam szczerze, że czasem spoglądałem na pada podczas pierwszego grania w HR. Teraz? Czysta przyjemność. Dzięki Move unikam ciosów, sam oddaję sierpowym. Wzrok utkwiony mam cały czas na ekranie telewizora. Move w Heavy Rain to czysta przyjemność.

Moc Move

Po dość krótkiej sesji z Heavy Rain Move Edition jestem mile zaskoczony. Poziom interakcji stworzonej dzięki możliwościom nowego kontrolera wypada w Heavy Rain naprawdę dobrze. Nie boję się nazwać tego nową jakością. Niezwykła gra od panów z Quantic Dream bardzo wiele zyskuje pod względem mechaniki rozgrywki dzięki kijkowi. Zmiany są na tyle duże, a zabawa tak zachęcająca, że mam ochotę zagrać w całego HR‚a jeszcze raz. Muszę jednak przyznać, że Dualshock jako „lewy kontroler” sprawdza się dość średnio. Nie jest to zbyt ergonomiczne rozwiązanie i wiem już, że do gier wymagających takiego zestawienia będę musiał nabyć Navi Sticka.

Pierwsza jaskółeczka

Heavy Rain rozwiał moje wątpliwości, które zawarłem w artykule o Playstation Move. Rzeczywiście sprzęt ten naprawdę nadaje się do zwykłych, lub jak kto woli „hardkorowych” tytułów. Jeśli posiadacie już PS Move, a macie dosyć partyjek tenisa stołowego, albo denerwuje was Krzysiu Ibisz w jednej z tzw. Party-Games to Heavy Rain Move Edition będzie idealną alternatywą.

Poniżej znaleziona na YT prezentacja Heavy Rain Move Edition. Uwierzcie na słowo, że w rzeczywistości nie wygląda to tak… śmiesznie. To już taka wada kontrolerów ruchu – z boku wygląda to odrobinę dziwacznie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

21 KOMENTARZE

    • Move wygląda mi coraz konkretniej. A może by takie coś do PC dali?

      Jak to sobie wyobrażasz przed Pecetem? Przed małym monitorem i w ogóle. Skoro nawet joypady dla PC nie są super popularne

  1. 1GB to tragedia? To ze ktos ma slabe lacze to nie znaczy, ze wszyscy 😉 Teraz dema gier zajmuja po 2-3GB, wiec nie ma co narzekac. Szczegolnie ze standardem sa lacza typu 6-10Mbit.

  2. boro jak zawsze twardziel. 1 gigabajtowy patch to twoim zdaniem coś na co nawet brew ci nie drgnie? Powtórzę, patch, nie demo, nie wideo w HD. Patch. Taka mała łatka ;)apropo masz PS3? Bo PSN np. w porównaniu z Xbl działa bardzo wolno przy ściąganiu plików obojętnie od łącza jakie masz.

  3. To nie jest taki zwykly patch, bo wprowadza zmiane mechaniki rozgrywki. Jest wiekszy niz przecietny patch, ale przecietna poprawka naprawia tylko jakies tam bledy itp. , a tu masz dosc duza zmiane w kodzie. Nie mam PS3, ale nie sadze by PSN bylo az tak wolne. Swoja droga ile osob z tego skorzysta? Tylko ci ktorzy kupia tego moviszona 😉

  4. @boro, sam „kod” liczy się w megabajtach, nie w gigabajtach. Nawet taki skompilowany. Żeby to zajęło tyle miejsca musiała być dorzucona jakaś zawartość multimedialna. Nie ma bata by sam kod ważył tone.

    • @boro, sam „kod” liczy się w megabajtach, nie w gigabajtach. Nawet taki skompilowany. Żeby to zajęło tyle miejsca musiała być dorzucona jakaś zawartość multimedialna. Nie ma bata by sam kod ważył tone.

      Ty chyba nigdy nie widziales ile zajmuja biblioteki w narzedziach visualowych. Jesli poprawka ma 1GB to chyba oczywistym jest, ze jest tam cala masa obiektow, a nie tylko 3 linijki kodu. Zreszta jak nir masz dokladnego changeloga, to nie wiesz co tak naprawde zostalo zmienine. Bardzo prawdopodobne, ze sa tez inne poprawki, nie tylko te zwiazane bezposrednio ze sterowaniem. Przerabianie gotowego kodu bardzo czesto powoduje niestabilnosc lub drastycznie obniza wydajnosc i trzeba poprawiac szereg rzeczy.

  5. No to mam pierwszy powod zeby kupic movea. HR chce przejsc drugi raz na bank jak juz wiekszosc zapomne, teraz jeszcze 2-3 porzadne gierki i faktycznie moge sie wybrac do sklepu.

  6. może jestem stary dziadu z ery 8-bitów, ale jak słyszę patch i słowa o ponad gigabajcie to mimo wszystko kręcę głową i się dziwuję zastanawiając się do czego to doszło 😀

  7. hehe, faktycznie fajnei wyglada z boku machanie movem i dualshockiem, ale filmik bardzo przydatna rzecz, bo daje jakies wyobrazenie o tym jak wyglada cala rozrywka w rzeczywistosci. bylbym nawet za tym, zeby czesciej pojawialy sie filmiki z poslugiwania sie jakims nowym sprzetem (np. kinetickiem). generalnie recka fajna, ale zastanawia mnie czy wiecej takich move-patchow pojawi sie do juz istniejacych gier, czy moze bylo to zagranie pod publiczke, zeby zachecic nowa klientele do nabycia movea.

  8. No własnie patch do jednej gry. A szkoda bo mogli wystartować z obsługą jeszcze kilku innych tytułów np Little big Planet, zupdejtować Killzone 2 zamiast zmuszać ludzi do czekania na KZ3 i tak dalej i tak dalej. Cóż taka strategia Sony ich broszka, ale skoro sami zapewniają co krok, że Move jest nie tylko do gier niedzielnych to mogli się bardziej postarać z supportemPodzielam też powszechną opinię o kamerce, która mogłaby byc lepszej jakości. Teraz najbardziej mnie ciekawi jak posiadacze X360 przyjmą Kiinecta. Na razie preordery na zachodzie są wysokie, ale jak to sie rozwinie czas pokaże.

  9. Ja nie spodziewałbym się, że wsparcie dla tych motion controlerów w nazwijmy, poważniejszych grach, będzie jakieś wielkie. Przede wszystkim – obawiam się o to, ile potrwa. Na tapecie obecnie jest premiera Move, więc Sony obiecuje wielki support i wydaje apdejty, ale jeżeli PSM nie zrobi furory wśród „hardkorowego” obozu, to i wsparcie szybko padnie. Ale obym się mylił.

  10. tylko move pomaga rozkładać talerze:) jacie 4:42 sekunda. i 4:43 to sie nadaje dla stanka do kliszki czy jak tam. niech mnie ktoś oświeci czy to jest gra w cut-scenes jak Fahrenheit?

  11. Fajny art, mało takich w necie, a dobrze wiedzieć jak zachowuje się zabawka w konkretnych warunkach. Co do wsparcia kontrolerów, to jestem ciekawy jak się to rozwinie. Wydaje mi się, że tutaj sytuacje jest trochę inna niż a przypadku Wii, tam cały hardware od początku był zorientowany na te kontrolery i wielkiego wyboru nie było – chcesz wydać grę na naszą konsole, którą posiada połowa populacji graczy -> robisz obsługę kontrolerów. W przypadku wydawców/developerów multiplatformowych to może być średnio opłacalne pakować zasoby w development obsługi sprzętu wspierany przez dany system(xbox/PS3). Dodatkowo te kontrolery nie każdy posiada, a cena jest zaporowa(no przynajmniej w przypadku kinect-a). Wróże z fusów, że pojawi się masa casualowych gier, które będą exclusivem na dany system, tak samo wsparcie będzie oferowane przez hardcorowe produkcje, ale te „exclusive”. Produkty multiplatformowe będą wspierały takie gadżety o ile MS albo Sony sypnie z rękawa kasą, albo na zasadzie patchy po tym jak produkt(gra) sprawdzi się na rynku i na siebie zarobi .

  12. Cene Move ciezko nazwac zaporowa. Nawet w Polsce kosztuje niewiele, wiec ma to szanse na wieksza popularnosc wsod casualowych graczy. Zaporowy jest faktycznie Kinect, ktory ma cene po prostu z kosmosu. osobiscie uwazam, ze jeszcze troche i wydawcy tlumnie uciekna na rozwiazania typu OnLive, szczegolnie ze statystyczny gracz jest strasznym leniem. Nawet ja czasem wole kupic gre na Steam niz wersje pudelkowa. Choc tu tez w duzej mierze chodzi o beznadziejne polskie lokalizacje gier. Przy szybkim laczu nosniki przestaja byc tak istotne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ