W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku! Przekonał się o tym Krzysiek Pielesiek zesłany na pokład ogromnego statku USG Ishimura. Wyposażony jedynie w odpicowany hełm spawacza i pancerz XIX wiecznego nurka ruszył dzielnie na hordy nekromorfów. Czy wyszedł z tej przygody cało? O tym przekonacie się czytając naszą recenzję gry Dead Space.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

18 KOMENTARZE

  1. Czemu tak nisko? Trzeba dać powód EA żeby nie robiła kolejnych NFS i NFL, zmieniając i dodając to, czego nie trzeba <joke>. Brawa za pewnego rodzaju innowację i smaczny kąsek na zimne wieczory. Świetna recenzja, oby tak dalej!

  2. Jak zwykle recenzja pierwsza klasa. W tekst wkradło się drobne powtórzenie

    Kiepsko prezentuje się natomiast natomiast mini-mapa

    Co do samej gry, ciągle wypatruję jej w dobrej cenie na ebay’u. Ale miałem przyjemność obejrzeć Dead Space Animated Comic z Xbox Market Place oraz animowany film Dead Space Downfall, obie rzeczy wprowadzają do fabuły całej gry i z obu jasna wynika, że nie będzie to horror w stylu Silent Hill tylko ostra rzeźnia. Co dla mnie nie do końca jest wadą, Silent Hill może być tylko jeden. Co do narzekania na fabułę sam napisałeś, że gramy mechanikiem który ma naprawić statek więc nic dziwnego że biegamy od A do B w celu znalezienia C by naprawić D 😉

  3. Pierwsza gra którą przechodzę drugi raz na X360. A pewnie i trzeci raz będzie bo calaka mi się zachciało (nigdy wcześniej nie zbierałem achivów). Żadnych dwóch pilotów w grze nie widziałem. Był tylko jeden na początku i zaraz ginie pociachany przez stwora (chwilę przed naszą ucieczką do windy). Jak dla mnie gra bardzo dobra.

  4. Przed samą grą polecam obejrzeć animowany film o tym samym tytule – wtedy wyłapiemy sporo smaczków. Gra jest hmm – ciekawa. Grafika jak na moje oko bardzo dobra. Aż by się chciało by taka grafika była w colonial marines ^^Nieco upierdliwe sterowanie – ale dzięki temu nie jest łatwo i właśnie tak surwiwalowo. Ogólnie jest bardzo fajnie, mimo że nie za bardzo przepadam za takimi „wolnymi” grami. Ps. Spróbowałem zagrać w ciemnym pokoju ze słuchawkami na uszach. Wytrzymałem tylko kilka potworów po czym wróciłem do bardziej standardowej zabawy ^^

  5. Bardzo dziecinny sposob kreowania recenzji. Mam na mysli negowanie stalych ktore tworza esencje danego typu gry. Co do Dead Space, to wg mnie gra pokroju Bioshocka. Pewnie styl z gory zamierzony, gdyz nawiazan do Rapture jest sporo. Mnie najbardziej sie spodobal motyw z „rozrywaniem planet”. Gry nie skonczylem bo zaszalalem i zaczalem grac na najwyzszym poziomie a teraz mam problem z rozwaleniem Leviatana :)Gra na sluchawkach to szalenstwo:) A archiv za przejscie calej gry na poziomie „impossible” to jeden z najtrudniejszych w historii gier na x360. A pilotow bylo chyba dwoch. Obaj zgineli na poczatku.

  6. A ja tak na przkór wszystkim powiem, że na Dead Space straszliwie się zawiodłem. Oczekiwałem klimatycznej, przerażającej pustki, a otrzymałem w zasadzie kolejny shooter w klimatach SF. Gra generalnie jest poprawnie wykonana, jednak brakuje jej bardzo dużo do tego, co w moim mniemaniu powinno być survival-horrorem. Historia taka sobie, jakichkolwiek zagadek praktycznie zero, a schemat idź-zniszcz-wróć-idź-naciśnij-wróć, nudzi się jak zwykle po paru godzinach gry. Dodatkowo maksymalne uproszczenia w stylu podświetlanej ścieżki do najbliższego punktu imo rozwalają całą rozgrywkę. Rozumiem, że DS może się podobać jako survival-shooter, mnie jednak znudził się po ok 6h gry i jak zwykle poleciał na allegro. Co do pierwszych liter poszczególnych etapów – ciekawe posunięcie, nie miałem o nim pojęcia. Zauważyłem jednak inne podobieństwo. Otóż w/g mnie, nazwisko Issac Clark straszliwie kojarzy mi się z dwoma czołowymi autorami literatury SF, Isaac’em Asimov’em i Arthur’em Clarke. 😉

  7. Ja odniosę się do udźwiękowienia w DS, otóż autor pisze ze zalewa nas ściana dźwięku, która nie dawkowana zabija klimat. Moim zdaniem dźwięk w tej grze jest wykonany wręcz fenomenalnie, ściana dźwięku słyszana w słuchawkach jest ściana dźwięku . . ale z podłączonymi głośnikami 5. 1 tworzy cały świat gry. To właśnie ta masa smaczków dźwiękowych buduje klimat, znajdujemy się wewnątrz wielkiej metalowej maszyny razem z masą poruszających się istot. I tu miała by panować cisza?Przestronność tej sceny właśnie buduje klimat, to dzięki niej czujemy się wewnątrz całej akcji a nie jakbyśmy siedzieli przed monitorem. Stłumione krzyki, obcy przemieszczający się szybami wentylacyjnymi, brzdęk potrącanych narzędzi. . To wszystko nas otacza z każdej strony i to dzięki tym dźwiękom zaczynamy zdawać sobie sprawę ze znaleźliśmy się wewnątrz kolosa i nie będzie się łatwo wydostać. . . No ale jeśli grac na słuchawkach to faktycznie jest to ściana hałasu :E

  8. jak widac kazdemu podoba sie cos innego , ja jestem ta gra zachwycony , juz wiem napewno , ze bede gral kilka razy. obecnie posiadam tez inne nowosci ktore wyszy takie jak gears of war2 i fallout3, jak sie okazuje dwie ostatnie ciagle leza na polce , jak do tej pory z przyjemnoscia gram w dead space, od bardzo dawna nie gralem w cos tak dobrego jak dead space. autor recenzji narzeka na zbyt duzo swiatla, uwazam , ze wlasnie swiatlo jest bardzo dobrze zbalansowane, jesli autor uwaza , ze bylo zbyt jasno to proponuje tzw. krok na przod i poszukac gry w ktorej jest poprostu ciemny ekran z widocznym tylko celownikiem broni ktora posiadamy in wszystkie inne rzeczy robimy na wyczucie.

  9. i jeszcze jedno , jesli chodzi o dwoch pilotow ktorzy na samym poczatku wchodza na ishimure . . zostaja zabici przy pierwszym kontakcie z obcymi, widac swiatla nie bylo zbyt duzo skoro osoba piszaca recenzje nie zauwazyla tego faktu

  10. Jestem wielkim miłosnikiem gier z gatunku survival-horror,latego też nie potrafiłem się doczekać DS. Po pierwszych recenzjach w których pisali ze gra raczej tylko próbuje straszyć pojawily sie obawy. Wkoncu gierka wylądowała w czytniku, no i oczywiscie jako stary wyjadacz by poczuc klimat walki o życie poziom trudności HARD no i jes poprostu rewelacyjnie. Wedlug mnie gra straszy konkretnie ( a stary juz ze mnie chlop). Gram na porzadnym zestwie 5. 1 po prostu efekty dziekowe masakryczne. . Wlasnie grajac na Hardzie mozna poczuc prawdziwy survival. Ciagle braki amunicji , silni przeciwnicy. . . swietna muzyka potegujaca momety zagrozenia w ktorych pojawiają sie stwory sprawia ze mozna nie raz wpasc w panike . Jako fan seri Sielnt Hill , Resident Evill , a także Aleien vs Predator 2 ( misja marins jesli ktos kojaży) albo swietnego horroru Alien Ressurection z PSX, jestem wpelni usatysfakcjonowany. ale pamietajcie : poziom Hard to gwarancja dobrej zabawy

  11. Nie wiem czemu, ale ja w odróżnieniu do recenzenta mam takie coś, że „a jeszcze do następnego save’a” i tak non toper aż mija 4h gry bez przerwy. Fabuła nawet mnie wciąga. Właśnie czekam na tą końcówkę. Czy uda się uciec czy nie. Krzysiek na razie ostudził mój zapał, jeśli na prawdę końcówka jest mało zaskakująca. Dead Space jeszcze nie przeszedłem. Jestem w 8 rozdziale. Na poziomie średnim rozgrywka jest banalna. Tyle razy ile zginąłem mogę policzyć na palcach jednej ręki. Faktycznie jest mało straszna. Ani razu nie podskoczyłem na krześle. Wszystko jest przewidywalne jeśli chodzi o straszenie. Ogólnie gra się bardzo przyjemnie:)

  12. Genialna gra nie spodziewałem się tak dobrego tytułu po EA. Grywalność,dźwięk,grafika,PL wersja to bardzo pozytywne combo. Dla mnie mocne 9 /10.

  13. Kurde, zły jestem na siebie, że przeczytałem te pierwsze litery. Niby autor nie chciał spojlerować, ale tak mnie to zaciekawiło, że musiałem. . ;pCo do samej gry – nie kupiłem jej jeszcze, ale chyba się skuszę, sama recenzja może za bardzo do tego nie zachęca, jednak lubię klimaty SF i nowe rozwiązania w grach :}

  14. Zgadzam się z opalen, udźwiękowienie w tej grze jest rewelacyjne i świetnie oddaje klimat grozy. Tym bardziej mnie dziwi uznanie tego jako minus gry. (może kiepska karta dźwiękowa albo nagłośnienie ?) Jak dla mnie ta gra to największe pozytywne zaskoczenie tego roku i świetna produkcja. 9. 3/10

  15. Zdecydowanie polecam Dead Space. Mnie osobiście klimat przygniótł do ściany i mocno o nią wytarł (w pozytywnym świetle), tak dobrej gry od dawna nie było na moim twardzielu. Grę zakupiłem w dniu premiery i się absolutnie nie zawiodłem. Ta gra to dla mnie wstęp do gatunku survival horrorów. Nigdy nie spodziewałbym się po sobie, że kupię grę tego typu i jeszcze będę nią zachwycony. Zauważyłem, że każdy odbiera tą grę inaczej, jednym nie podoba się liniowość, drugim klimat, a trzecim znowu udźwiękowienie. Wszystkich zadowolić się nie da. Mnie natomiast przypadły do gustu każde z tych czynników. Klimat jak pisałem wciągnął mnie bardzo. Czytanie wszystkich tekstów jakie nam twórcy gry przygotowali, odsłuchiwanie nagrań wprowadza w niesamowitą historię. Dźwięki to główny czynnik strachu w tej grze. Przechodzę ją drugi raz na najwyższym możliwym stopniu trudności, a praktycznie za każdym razem podskakuję z fotela i próbuję ratować swoje życie. Dźwięki są tak świetnie wkomponowane w grę, że słów zachwytu znaleźć nie mogę. Co do liniowości, może to i dobrze, trudno stworzyć grę nie liniową, która mogła by nas zaskoczyć za każdym razem. W moim przypadku nawet w miejscach w których już byłem, podświadomie wiedziałem co nastąpi, zostałem zaskoczony i wdarło się we mnie uczucie paniki, ratowania swojego tyłka. Bronie w tej grze są świetne, każda ma jakieś zastosowanie i to sobie chwalę. Po co 20 rodzajów broni, gdy będziemy używać ich tylko pięć? Chciałbym poruszyć jeszcze temat brutalności. Szczerze to nie grałem jeszcze w tak brutalną grę, szczegóły ran, istny GORE zapierający dech w piersiach (ponoć wzorowali się na realistycznych zdjęciach ofiar wypadków, nie znam źródeł). Co do tzw. odstresowywaczy, strzelanie do asteroid itp. moim zdaniem są bardzo przyjemne, nie ma to jak oderwać się na chwilę od strzelania do częściowo obranych z naskórka kolegów i koleżanek z wadą kręgosłupa. Mój dość długi wywód kończę pochwałami dla twórców. Trailery jakie stworzyli na potrzebę gry i to jak pasjonująco opowiadali o swoim dziele pokazały ile pracy w to włożyli. Czekam z wytęsknieniem na drugą i trzecią część. Wierzę, że panowie twórcy utrzymają dobrą passę i nie spartolą kontynuacji. Trochę mnie odrzuciło stwierdzenie, że Dead Space wg autora nie jest tzw. Must-have’m dzisiejszego okresu jesiennego. Jako szczęśliwemu graczowi trudno mi było przeczytać coś takiego, zważając na to, że ta gra moim zdaniem deklasuje sporą ilość tytułów które wyszły/wyjdą w niedalekiej przeszłości/przyszłości. Radziłbym się zastanowić dlaczego właśnie Dead Space nie powinien znaleźć się w waszych koszykach. Oczywiście każdy odbiera grę na swój sposób, ja właśnie odebrałem ją po swojemu. Każdy ma swoje zdanie i szanuję to.

  16. Przeszedłem w końcu pierwszy raz podskoczyłem dopiero na samusieńkim końcu filmiku ostatniego:P Tak to może raz mi się zdarzyło. Gra jest świetna, ale wolę horrory takie które są takie „psychodeliczne” jak np. Call of Cthulhu: Dark corner of the earth – polecam te grę za jedyne 25 zł!

  17. do ludzi ktorzy mowia ze za malo subtylnie straszy- to jest SURVIVAL horror, czego wy oczekujecie gry cieni na scianach i malej almy znikajacej za rogiem?

  18. dazz007 – zgadza sie, Call of Ctulhu jest swietne :)a Dead Space, nie kupilem, widzialem u kolegi na 42″ TV i sprzecie audio za ponad 10 TPLN. Wrazenia estetyczne swietne, ale sama gra to faktycznie zwykly shooter. Nie wiem. . . . . no mooooze po skonczeniu Fallouta3. . . 🙂

Pozostaw odpowiedź Paweł Kędzia Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here