Jakub Kralka rozmawiam z Tomaszem Wittem z firmy Gameleons – największego rodzimego producenta gier na telefony komórkowe. O tym, jak z tego wyżyć dowiecie się z naszego wywiadu!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 KOMENTARZE

  1. fajnie rozwija sie ten rynek, tylko na mnie nie zarobia ponieważ gry na komurke nie przemawiaja do mnie, juz wole sobie poczytac jakiegos ebooka na komurce:]

  2. Zawsze zastanawiałem się kto kupuje takie gry, skoro cena jednej sztuki to od 10 do 20 zetów. 🙂 Lepiej kupić używane PSP albo nawet i DS.

  3. Mads – widać zatrzymales sie na etapie Snake’a na 3310 :). Teraz gry na komórki to dlugie godziny zabawy, jak najbardziej warte inwestycji :).

  4. Gram w mnóstwo nowych gier, bo kolega kupuje tego na pęczki. Niestety żadna z nich nie przykuwa mnie na dłużej niż pięć minut. Sterowanie okropne, mimo wszystko prostota rozgrywki i tragiczna oprawa audiowizualna. To nie dla mnie. No i sorry, jak kumpel miesięcznie wydaje po 100zł na te gierki, to po 3-4 miesiącach miałby PSP. 🙂

  5. Tylko i wyłącznie zabicie wolnego czasu w autobusie czy tramwaju, niewygodne sterowanie i ograniczone możliwości sprzętowe, choć i tak dzieje się coraz więcej.

  6. Mój fonik (Nokia E60) chociaż ma ogromne możliwośći, to do gier nadaje się srednio – joystick jest precyzyjny, ale nie do dynamicznych gierek.

  7. Hmmm, ja uważam że Konsole przenośne, i gry w telefonie, to zupełnie inna liga(może dlatego że zastanawiam się nad kupnem psp). Tak samo jak PSP i komp.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here