Każdy, kto spędził trochę czasu w sieci wie doskonale, że brak Episode 3 zawdzięczamy sobie sami. W myśl pewnej teorii, każdy żart z tuszy Gabe`a Newella powoduje opóźnienie premiery o jakiś czas – zależnie od wersji, od kilku tygodni, po kilka lat. Generalnie Gabe ma ciężko.. Wystarczy, że ktoś złapie go poza biurami Valve, a internet natychmiast rzuca się na fora, żeby pośmiać się z jego lenistwa, oskarżyć o kolejne opóźnienia i tworzyć montaże jego zdjęć z napisem MEANWHILE AT VALVE MEANWHILE AT VALVE.

Sława na pstrym koniu jeździ (czy to na pewno sława?). Dla mnie w ogóle mowa o sławie w kontekście gier jest nieco zaskakująca, bo moja wizja branży gier cały czas zakłada, że elementem składowym każdego studia developerskiego jest piwnica, kilka komputerów, długowłosi kolesie z kostkami upstrzonymi naszywkami Slayera, dużo potu i zdecydowany brak działów kadr i marketingu, zatrudniających ładne dziewczyny o imionach “Kasia”, “Zuza” i “Małgosia”, które nie odróżniłyby Mario od Megamena nawet gdyby obaj pojawili się na bluzeczkach z najnowszej kolekcji ZARA

Z drugiej strony już tysiąc lat temu mieliśmy Robertę Williams, Adriana Chmielarza, Dereka Smarta i innych celebrytów, więc może nie powinienem być zdziwiony. Gry komputerowe to nie podziemna forma rozrywki – BIG DEAL! Jeżeli robisz coś dobrego, stajesz się rozpoznawalny. Nie da się tez jednak ukryć, że kiedyś było nas mniej. “Znany” w świecie gier oznaczał niewiele więcej, niż “znany” na lini WKD z Podkowy Leśnej do Warszawy.

W związku z tym nie wiem również, dlaczego tak zaskoczyła mnie historia Notcha – szwedzkiego programisty i twórcy Minecrafta zarazem. Notch chciał za swój produkt dziesięć dolców, a jego oferta spotkała się z akceptacją kilkuset tysięcy ludzi. “Hej Notch” – kryczał tłum – “Kochamy ciebie i twoją kreatywność, a także fakt, że nie jesteś bezduszną korporacją! Nieważne, że twoja gra to Alpha i minie jeszcze wiele wiosen, zanim, jeżeli w ogóle, będzie kompletnym produktem!”. Z charakterystycznym dla Szwedów spokojem i socjalistycznym wzglądem na świat Notch wziął więc swoje miliony dolarów i zaczął jeździć na częste wakacje, uprawiać romantyczne kolacje z dziewczyną i poświęcać swojej grze kilka godzin pracy dziennie – tak, aby się nie przemęczać.

Dziś Notch jest tyleż kochany, co znienawidzony. Growy proletariat żąda krwi i zwrotu milionów, bo autor Minecrafta nie wydaje łatki dziennie i nie zasypuje ich contentem. Każdy jego komentarz budzi burzę. Notch jest kolejną gwiazdą świata gier.

W tym wszystkim trudno powiedzieć, czego chcę ja sam – profesjonalnego świata gier, z wielkimi studiami, super tytułami, brakiem duszy i tłumem głosów z opinią na każdy temat, gdzie twórca-geniusz zawsze otrzyma sowitą nagrodę, czy piwnicznego grania w separacji, zapomnieniu i pogardzie, ale za to w swoim własnym, zamkniętym świecie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. Sadze ze brak Ep3 wynika raczej z braku konkretnych pomyslow. W koncu roznego rodzaju koderow nie brakuje i jak komus nie chce sie pracowac, to moze zaplacic komus by odwalil brudna robote.

  2. No ale wyobrażasz sobie, żeby Ep3 miało być taką brudną robotą? Nowy Half Life musi być genialny, musi być grą na 10/10, kopalnią świeżych pomysłów i najlepszą kontynuacją na świecie. Bo takie są względem tej gry wymagania. To też może być odpowiedź na to, dlaczego tak długo czekamy.

  3. Wszystkim, którzy zastanawiają się (slash denerwują się) dlaczego tak długo nie ma Episode 3 przypominam, że to jest Valve => http://developer. valvesoftware. com/wiki/Valve_Time ;). Dlatego ja osobiście po prostu czekam spokojnie, nie spieszy mi się. Zresztą, jak powiedział Twilitekid, ta gra musi być genialna. Po prostu musi, inna opcja nie wchodzi w grę. Ale o to też się nie martwię — Valve wielokrotnie udowadniało, że model „WID” naprawdę służy ich grom.

  4. Pamiętam jeszcze pierwsze wywiady po wydaniu H-L i zdjęcie całego Valve w którymś z periodyków. Firma miała świetny start, nadeszły dla niej tłuste lata. Teraz rzeczywiście coś „siadło”, wprawdzie jest L4D 2 i Portal 2, ale czekanie na Ep3 to koszmar. Nie lubię Steam, ale za obie części H-L mają mój dozgonny szacunek. Ze śmieszniejszych filmików spodobał mi się szczególnie ten: http://www.youtube. com/watch?v=hvTF2qNthz4&feature=related

ZOSTAW ODPOWIEDŹ