Trzeci dodatek do Blizzardowego World of Warcraft w pierwszych 24 godzinach od premiery znalazł 3.3 miliona nabywców. Tym samym jest najszybciej sprzedającą się grą w pecetowej historii tak zwanej elektronicznej rozrywki.. Cataclysm pobił nie tylko swojego poprzednika, czyli Wrath of the Lich King, który w dniu premiery zakupiło 2.8 miliona graczy, ale pokonał także ostatni hit od Activision/Blizzard, czyli drugiego Starcrafta. Jak zapewne pamiętacie SC2 w pierwsze 24h sprzedał się w milionowym nakładzie, a do trzech milionów sprzedanych sztuk doczłapał dopiero po całym miesiącu.

World of Warcraft: Cataclysm mimo że to tylko „dodatek” to miał dużą, globalną premierę. Tytuł ten pojawił się równocześnie na rynku w USA, Kanadzie, Meksyku, Chile, Argentynie, rynkach europejskich, Rosji, południowo wschodniej Azji, Australii, Nowej Zelandii.

Co ciekawe mimo tak gigantycznego wyniku to na przykład na brytyjskiej liście przebojów Cataclysm nie znalazł się na pierwszym miejscu – pisaliśmy o tym w tym newsie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

15 KOMENTARZE

  1. Poza tym to ja nie wiem, komu ubzdurał się taki maniak, jakoby gry były wysoce intelektualną rozrywką. . . I tak się plecie i plecie bez sensu o grach dla myślicieli i dla debili.

    • F

      Poza tym to ja nie wiem, komu ubzdurał się taki maniak, jakoby gry były wysoce intelektualną rozrywką. . . I tak się plecie i plecie bez sensu o grach dla myślicieli i dla debili.

      A co, powiesz mi ze kazda gra jest tak samo durna? Sa gry ktore wymagaja myslenia i sa takie ktore wymagaja jedynie szybkiego klikania. Naprawde niskie ludzie macie standardy, jesli wszystko wrzucacie do jednego wora.

      Intelygencyja się odezwała ;D

      Przynajmniej widze durnote z pozycjach typu Call of Duty czy podobnych genialnych grach. Nie lykam kazdej bredni.

  2. No nie chodzi przeciez o jakies mega skomplikowane gry do ktorych bez IQ 250 nie ma co podchodzic. Ale fajnie jest po prostu kiedy po dluzszych zmaganiach i glowkowaniu dochodzisz w grze do jakiegos rozwiazania i rodzi sie w tobie takie uczucie. . tak, to satysfakcja ;-p. Ostatnio bardzo ciezko o nia podczas grania, no bo na ile satysfakcjonujaca moze byc piekna grafika, ktora chyba jako jedyna wciaz sie w grach rozwija? Ostatnio odpalilem jakas nowa przygodowke. . gra typu point & click, wiadomo w czym rzecz. Mialem za zadanie odszukanie jakiegos przedmiotu. Jakze smieszne mi sie to wydalo, kiedy gra od razu zasugerowana mi gdzie mam go szukac, po czym bez wiekszego wysilku wyjalem przedmiot ze wskazanego miejsca. Ponadto gra pokazywala mi wszystkie do wyklikania mozliwe miejsca, tak abym czasem przez przypadek nie zmeczyl ich szukaniem. Wy. . instalowalem gre w kilka chwil. Oczywiscie, gry powinny sprawiac przede wszystkim przyjemnosc, ale producenci z tego umilania zapomnieli chyba, ze gracz grajac powinien czuc sie „panem i wladca” tej gry, a ja grajac w nowe gry czuje sie jak male dziecko, ktoremu mamusia tlumaczy jak zawiazac buta. Okropnie jest to frustrujace. A w ogole to mam ochote na spaghetti ;-p. Dzisiaj sobie zrobie z tego przepisu! ;-).

  3. Marzą mi się dwie rzeczy 1. Aby Nintendo w końcu znalazło się w sytuacji takiej jak w czasach GameCube’a i żeby wyje. . . . z pracy Redżiego Fils Aime 2. WoW przestaje przynosić kupę forsypomarzyć sobie można 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ