Tnący historię

Starożytność to taki fajny okres w historii naszej planety, o którym każdy pamięta, każdy go szanuje, wie o tym, że to właśnie tam swoje początki miała nasza kultura, a mimo to twórcy filmów, książek czy gier komputerowych sięgają po niego wyjątkowo nieczęsto. Z drugiej strony może to jednak dobrze, bo dzięki temu nawet o średniej grze może być długi czas głośno, jeżeli jej akcja została osadzona w czasach przed narodzinami Chrystusa.

Eksperymentarium ze świata zapomnianych królestw – recenzja Neverwinter Nights 2: Gniew Zehira

Jolo Mentheder spojrzał ostatni raz na pozostałych członków drużyny. Byli zgranym zespołem, walczyli ramię w ramię od dłuższego czasu, toteż każdy znał swoje zdania. Jako Ulubieniec Bogów rozpoczął inkantację zaklęć kapłańskich – to powinno pomóc jego drużynie. W tym samym czasie Orson Stormhammer – Krasnoludzki Obrońca - szykował się do ataku na zbliżającą się bandę złoczyńców. Chwilę później Jolo usłyszał za swoimi plecami charakterystyczny trzask rozpalającego się magicznego ognia – Elendir Magus najwyraźniej tylko czekał na jego znak…

Złoto dla zuchwałych – recenzja Battlefield: Bad Company PS3

Battlefield Bad Company to najnowsze dzieło studia DICE. Studio to, obok Abby i firmy IKEA uchodzi za najlepszy towar eksportowy Szwecji. Skandynawscy twórcy wypłynęli na szerokie wody przyczyniając się do powstania m. in. takich serii jak RallySport Challenge czy Battlefield. Choć ta druga kojarzy się przede wszystkim z rozgrywką online, to jego najnowsza odsłona zawiera też tryb single player. Czy ludzie tworzący od lat gry multiplayerowe stanęli na wysokości zadania dostarczając graczom pełnokrwistej kampanii? Czy dotrzymane zostały obietnice, o w pełni interaktywnym, „zniszczalnym” otoczeniu? Jak na tle tego wszystkiego wypadł tryb Sieciowy? Na te wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji.

Jeden by wszystkimi rządzić

Chyba już każdy z was przyzwyczaił się do faktu, że każdy większy hit kinowy zaraz znajduje swoje odwzorowanie w grach komputerowych. Niestety, bardzo często mamy do czynienia z produkcjami, których wydawcy chcą po prostu zbić kasę na głośnym tytule. Tak było w przypadku Kodu Da Vinci, Piratów z Karaibów i wielu, wielu innych pozycji, które zostały zaprzepaszczone z powodu pogoni za zyskiem.

Bezdroża jakości – recenzja Off Road

Pomysł na złą grę? Licencja filmowa. Dobrych gier opartych na bazie jakiegokolwiek filmu jest zaledwie kilka i jedynie potwierdzają regułę. Co ciekawe, działa to też w drugą stronę. Niestety, jeśli komuś przyjdzie do głowy pomysł by zrobić grę gorszą niż choćby Iron Man, to proponuję zlecić napisanie produkcji w całości specom o marketingu. Zdaje się, że tak właśnie było w przypadku Off Road (czy też Ford Off Road). Dzieło Razorworks sprawia wrażenie robionego w przerwach śniadaniowych przez księgowych i innych PRowców firm Land Rover i Ford.

Help us Mister Isaac – recenzja Dead Space

Kiedy firma Electronic Arts ogłosiła, że Skate spróbuje odebrać fanów serii Tony Hawk’s, graczom z niedowierzania uniosły się brwi. Rynkowy debiut pokona gry mocno zakorzenione w świadomości fanów elektronicznej rozrywki? Przecież to niemożliwe. A jednak. Skate wywrócił świat wirtualnej deskorolki do góry nogami i udowodnił, że Tony Hawk musi przeżyć metamorfozę. Teraz czytasz recenzję kolejnego rynkowego debiutu EA. Tym razem Elektronicy przedstawiają swój pierwszy survival horror. Premierze gry nie towarzyszy niedowierzanie, niepewność. Wszyscy czekają na hit. Niemożliwe? A jednak.

Kompania luzaków – recenzja Battlefield: Bad Company 2 (PS3)

Wydane dwa lata temu Battlefield: Bad Company można bez cienia wątpliwości określić jako punkt przełomowy w rozwoju tej serii. To między innymi właśnie dzięki niemu marka kultowa wśród pecetowców znalazła swe stałe miejsce na konsolach Sony i Microsoftu. Teraz Electronic Arts uderza po raz kolejny w segment sieciowych strzelanek. I robi to nadzwyczaj dobrze.

Wojna w rytmie pata pata – recenzja Patapon

O LocoRoco słyszeli chyba wszyscy. Napiszę bez wahania, że sympatyczna gierka o małych kuleczkach jest jedną z najciekawszych produkcji ostatnich lat. To właśnie takie tytuły sprawiają, że sięgamy po konsole (a przy okazji sięgają po nią nasze – albo i nie nasze – dziewczyny). Patapon jest zaś produkcją dla prawdziwych mężczyzn. Niech Was nie zmyli „LocoRocowy” styl grafiki! To krwawa strategia. Muzyczna…

Reservoir Dogs: K***a, dobra gra, k***a

Nie ma niczego przyjemniejszego niż poniedziałkowy poranek – zaspany, zmęczony recenzent naturalnie spóźnia się na zajęcia w szkole, uprzednio zostawszy oblanym wodą z kałuży przez autobus i pookładany parasolką przez jakąś wyjątkowo wojowniczą staruszkę. Po powrocie do domu zastaje na biurku paczkę, w której obok wyjątkowo crapowatego CSI znajduje także Reservoir Dogs.

Z Okinawy, do Berlina – recenzja Call of Duty: World at War

Z Okinawy, do Berlina, z krótkim postojem na Wołdze. Za sprawą nowego Call of Duty nasz drakkar wyruszył w daleki rejs. Czy rejs był spokojny? Czy raz jeszcze, udało nam się wygrać wojnę? Naszą historię opisał pokładowy kronikarz, Julian Wieczorkiewicz.

ZOBACZ TEŻ