Odpicuj sobie brykę – recenzujemy Juiced 2: Hot Import Nights

Szybkie samochody i piękne dziewczęta, a może na odwrót? To nieważne! Grunt, żeby palić opony i cisnąć gaz do samej podłogi. Taka właśnie jest druga odsłona wyścigów Juiced. Czy panowie z THQ stanęli na wysokości zadania i Hot Import Nights jest lepszy od średnio udanego pierwowzoru? Przekonajmy się.

Tryby wojny kręcą się na pececie – recenzja Gears of War

Obawiam się, że Gears of War może spotkać się z ostracyzmem recenzentów, będących zatwardziałymi pecetowcami. Oto bowiem na nasze (tak tak! Jestem maniakiem piecyka!) ukochane maszynki przychodzi produkcja będąca prawdopodobnie najlepszym konsolowym shooterem. Produkcja bardzo dobra i bardzo grywalna, więc niektórzy mogą na siłę próbować pokazać, że coś, co jest hitem na konsoli, na piecyku będzie czymś normalnym. A tak nie jest.

Potęga imperium – recenzja Empire: Total War

Creative Assembly od prawie dekady utwierdza nas w przekonaniu, że zna się na robieniu świetnych gier strategicznych. Jednak czy po prawie dziesięciu latach eksploatacji serii wciąż da się stworzyć tytuł świeży, który przykuje nas do monitora na długie godziny, nie będąc równocześnie odgrzewanym kotletem? Empire - Total War przekonuje, że tak!

Opuszczamy Amerykę – recenzja Age of Empires III: The Asian Dynasties

Odtrutka. Tym prostym słowem, pojawiającym się już na samym początku recenzji najnowszego dodatku do AoE 3, chciałbym przywitać się dziś z Czytelnikami. Używam go nie dlatego, żeby zasugerować komuś jakąś kurację, lecz raczej po to, żeby oddać to, co ja sam czułem w trakcie zabawy z The Asian Dynasties. Po długiej i męczącej przygodzie z Empire Earth III martwiłem się, czy czasem nie nabawiłem się za jej sprawą alergii albo co gorsza wstrętu do gier będących strategiami czasu rzeczywistego. Na szczęście z pomocą przyszedł mi rzeczony dodatek. Oto i jego recenzja.

Kryzys Kota – recenzja Crysis

Kiedy ponad trzy lata temu niewielka firma z Koburga zaprezentowała swoją grę branża elektronicznej rozrywki zadrżała. W 2004 roku wszyscy z niecierpliwością i niepokojem czekali na Doom 3 od id Software i ciągle spóźnionego Half-Life 2 od Valve. Nie można też zapomnieć, że rodzimi gracze mocno trzymali kciuki za polskiego Painkillera. Tak, to był gorący okres i nikt się nie spodziewał, że największą niespodzianką i zaskoczeniem dla graczy będzie Far Cry od programistów z Cryteka. Gra braci Yerli powodowała palpitację serca. Doskonała grafika zakasowała konkurencję. Dość powiedzieć, że ze wszystkich gier FPS z tamtego okresu to właśnie przygody Jacka Carvera były dla mnie numerem jeden.

Żużlem po oczach – recenzja Speedway Liga

Polityka niektórych zagranicznych firm od lat przekonuje nas, że najlepszym sposobem na zarobienie pieniędzy jest wydawanie kolejnych odsłon tego samego tytułu. Jeden z naszych rodzimych wydawców też postanowił w ten sposób zarobić. Efekt? Chciałoby się powiedzieć, parafrazując pewnego znanego polityka: Techlandzie, serio Speedway - nie idźcie tą drogą!

Spaleni słońcem – recenzja Far Cry 2

Gdybym napisał, że Far Cry 2 miał być jednym z największych hitów tego roku, którego grafika, muzyka…to sięgnęlibyście zapewne po wirtualną broń i strzelili sobie albo mnie w głowę. Zacznijmy więc inaczej. Nie lubię kiedy końcowa wersja gry, nabywana za ciężkie pieniądze w sklepie, ma wciąż te same błędy, które widziałem w niej jakieś sześć miesięcy wcześniej. Tak jest w przypadku nowej propozycji Ubisoftu.

Być jak Chow Yun-Fat – recenzja Stranglehold PC

Lubicie filmy klasy B? Takie z dużą ilością wybuchów i strzelaninami obracającymi całe miasta w zgliszcza, banalną fabułą, no i obowiązkowo piękną kobietą w tle? Ja lubię. Dlatego z zaciekawieniem podszedłem do tytułu sygnowanego nazwiskiem mistrza takiego kina - Johna Woo. Zapraszam do lektury jeśli chcecie się dowiedzieć co wyszło z mojego spotkania ze Stranglehold.

Ratchet: Gladiator – niby platformówka

Seria „Ratchet i Clank” od samego początku miała mniej wspólnego z platformówkami, niż można się było na pierwszy rzut oka spodziewać. Nie inaczej w tym wypadku.

Stalin od Atlantyku po Pacyfik

Można się było spodziewać, że produkt, który odniósł taki sukces niedługo doczeka się dodatku. Tak też sie stało. Po czterech miesiącach od premiery gry na naszych półkach sklepowych zagościło rozszerzenie Warlords. W sumie nic nie zmienia się pod względem dźwiekowym czy graficznym, to nadal jest ta sama gra z tymi samymi zasadami. Po prostu autorzy wprowadzili trochę nowości dla gawiedzi...

ZOBACZ TEŻ