Twilight Princess coraz bliżej

Oczekiwanie na nową Zeldę może się znudzić. Gra była już tyle razy przekładana, że sfrustrowani fani Nintendo są na skraju wyczerpania.

Drżyjcie! Zapowiadamy Clive Barker’s Jericho

Ludzie to gatunek, który zdecydowanie lubi silne doznania. Jedni żeby zapewnić sobie odpowiednią dawkę adrenaliny uprawiają bungie jumping, inni skaczą ze spadochronem z budynków, jeszcze inni bawią się w Kubicę na polskich drogach pełnych dziur (zdecydowanie najbardziej ekstremalna rozrywka). Inni wybierają prostszy sposób – horrory. I o ile w kinie horrory jakoś nie potrafią mnie przestraszyć, częściej wywołując śmiech, o tyle jako gry sprawdzają się wprost doskonale. Nadchodzi dobry czas. Chyba…

Stara nowość

Halo uchodzi za epicką serię na konsoli Microsoftu. Master Chief już po raz drugi w swej historii szturmuje komputery PC. Czy ten atak może okazać się skuteczny? Historia wzbrania nas od huraoptymizmu.

Polskie Piekło

Polskie produkcje można podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy – ten mało ambitny (w którym niefortunnie jesteśmy bardzo dobrzy), czyli niskobudżetowy przynosi firmom mnóstwo pieniędzy i niesławę. Drugi rodzaj to produkcje z wielkiego zdarzenia, które są tak ambitne, że sami twórcy zatracają się w swoich założeniach i ostatecznie wychodzi ładny… gniot. Są oczywiście wyjątki od tej reguły.

Rapture z przyszłości – zapowiedź Brink

Była jak stalowo-szklany kieł, wystający z mroźnych wód oceanu. Była schronieniem dla wybranych. Była rajem. Wszystko trafił jednak szlag, kiedy z powodu przeludnienia wybuchły pierwsze walki. Arka. Ostatnie bezpieczne miejsce na ziemi zamienia się w piekło, do którego wyśle nas studio Splash Damage w swoim Brink.

Na oślep, byle szybciej!

Silnik wyje pod maską niczym krowa wystrzelona z armaty. Grad małych kamyków, nieco większych kamieni i całkiem sporych głazów leci w przednią szybę. Wycieraczki uginają się pod ciężarem błota, które co rusz muszą zrzucać sprzed oczu kierowcy. Wszystko to przy prędkości 240 kilometrów na godzinę. Nagle kierowca popełnia fałszywy ruch – źle obliczył kąt wejścia w zakręt! Świat szaleje, pęka szkło, gnie się blacha... i po wszystkim. Samochód wraca na trasę – można ruszać dalej. Taki będzie Xpand Rally Xtreme.

Pogromca Deus Exa? – zapowiedź Haze

Dziś przypada mi w udziale zapowiedź gry, której wspomnienie od pewnego czasu wywołuje na licznych twarzach co najwyżej lekki uśmieszek. Politowania, rzecz jasna. Ubisoft, wydawca Haze, przekładał już premierę najnowszego FPS-a ze stajni Free Radical tyle razy, że Duke Nukem Forever powoli powinien zaczynać się bać o swoją niekwestionowaną dominację na tym polu. Również kwestię platformy – choć na dzień dzisiejszy oficjalnie jest to PlayStation 3 exclusive – możemy z lekkim przymrużeniem oka nazwać sprawą otwartą. Nie dlatego jednak zdecydowałem się o tej produkcji napisać. Główną z pobudek ku temu było raczej dumnie brzmiące „pogromca”, tudzież „następca” Deus Exa, które zdarzyło mi się parokrotnie w kontekście Haze usłyszeć.

Następcy Master Chiefa – zapowiedź Halo 3: ODST

Grono wrogów serii Halo jest chyba równie liczne co grupa jej zwolenników. Chcemy czy nie, należy przyznać, że marka stworzona przez Bungie Software osiągnęła niewyobrażalny więc sukces, stając się kurą znoszącą złote jajka a zarazem bazą dla innych produktów. Wiele rozwiązań z poszczególnych rozdziałów historii Master Chiefa do dziś znajduje zastosowanie w innych strzelankach, nie dziwi więc, że fani cyklu wykazywali zaniepokojenie w momencie premiery Halo 3 – ostatniej części trylogii. Na szczęście dla nas wszystkich autorzy nie spoczęli na laurach i czym prędzej zabrali się do pracy nad dodatkiem do tego tytułu.

Interaktywna spluwaczka – zapowiedź Red Dead Redemption

Co Japończycy mogą widzieć o westernach? Okazuje się, że niewiele. Nietrafiona decyzja właścicieli firmy Capcom z Osaki spowodowała, że prace nad pierwszą częścią serii Red Dead zostały wstrzymane. Okazję zwęszyli znający się na rzeczy koniokradzi z San Diego. Może i nie pamiętali już kalifornijskiej gorączki złota, ale w dokończeniu Red Dead Revolver też wyczuli dobry interes. Na tyle dobry, że teraz, po sześciu latach, ma ukazać się gra odświeżająca serię.

Komedia na lotnisku

Wysokie ceny, długie kolejki, opóźnienia, tłok i zaduch to niewątpliwie frustrujące problemy, z jakimi codziennie muszą borykać się pasażerowie na lotniskach. Właściciele linii lotniczych także nie mają w życiu lekko, o czym najlepiej przekonali się wszyscy gracze, którzy sięgnęli po Airline Tycoon.