Weekendowe granie #211

No i znowu mamy cudowny weekend. Co będziemy robić przez najbliższe 48 godzin? Będziemy grać na potęgę. Chwytamy za miecze, topory i huzia na smoka.

Skandaliczne problemy z Fallout 3

Na wstępie Fallouta wita nas kultowa kwestia wypowiadana prze Rona Perlmana. Moje podniecenie sięgnęło zenitu. Naprawdę chciałem już usłyszeć jak poradził sobie z rolą Krzysztof Kolberger i siostra „sygneta”, młoda panna Damięcka. Chciałem zagrać w trzeciego Fallouta tak jak pan Bóg przykazał - na moim kochanym pececie. Szkoda tylko, że tytuł ten jest praktycznie niegrywalny. To tak jakby w salonie motoryzacyjnym wciskali wam auto bez przedniej szyby.

Piecyk kontra smok – testujemy The Elder Scrolls V: Skyrim

W końcu jest z nami! Piąta odsłona słynnej serii roleplayów od Bethesda Software. W naszym mini-teście sprawdzimy, czy wredne smoki z prowincji Skyrim doprowadzą naszego poczciwego blaszaka do kapitulacji. W wyprawie na mroźną północ towarzysz nam – jak zwykle – kudłata asystentka, która żadnej latającej gadziny się nie boi.

Weekendowe granie #213

Żyjemy! Jeszcze wierzgamy kopytami (no powiedzmy...) i zapraszamy do kolejnego wydania naszego stałego cyklu.

Weekendowe granie #207

Nie wiemy jak wy, ale my w ten mroźny wieczór oddajemy się rozkoszy grania. Nic innego się dla nas nie liczy!

Geralt dał ciała

Jeśli kupiliście Edycję Kolekcjonerską to już wiecie o co chodzi. Plus Livestream z sesji w Wiedźmina 2.

Weekendowe granie #206

Za oknami zimna i parszywa jesień, ale dla gracza to plus. W końcu nie ma tego przeklętego, letniego upału. Tak więc mamy idealne warunki do uprawiania naszego ulubionego hobby - grania. Na deser intro z Rage PL.

Weekendowe granie #157

Tydzień mamy z głowy. Teraz już tylko odpoczynek i dobra zabawa. Mamy też rodzimy film z Zombiakami! W sam raz na Halloween.

Weekendowe granie #208

Żyjemy? W ten weekend na pewno tak! Co będzie potem... to się jeszcze okaże. Na razie gramy bo przecież od tego są wolne dni.

Piraci kochają drugiego Starcrafta

Activision Blizzard nad tymi danymi chyba wylewa łzy, a Bobby Kotick zapewne gryzie frędzle dywanu ze złości. Na deser pojedynek!

ZOBACZ TEŻ