Samuel Suder po krótkim urlopie powrócił na nasze łamy z recenzją gry Dracula: Początek. Dziś Sammy zdradzi wam czy wielbiciele przygodówek powinni interesować się tym tytułem. Tego tekstu nie powinniście czytać na słońcu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 KOMENTARZE

  1. No to teraz długość gry i poziom trudności tejże. Produkt da się ukończyć w nieco ponad 10 godzin, co jest wynikiem jak na dzisiejsze czasy całkiem przyzwoitym.

    moze dla FPSow. Jak na przygodowke – tak 50% wiecej byloby okej. Tak jest slabo, ale moze zagadki przedluza pierwsze przejscie. Recka taka sobie. jak na ilosc recenzji napisanych, moznaby juz sobie darowac takie zwroty jak „Tekst rozpoczniemy jak zwykle od opisu fabuły. „; „No to teraz. . „; „Czas na podsumowanie”. ujdzie u mlodego recenzenta, bardziej doswiedcznie powinni ich unikac. . . ocena troche chyba za wysoka. Czas powiedziec jasno – skonczyl sie okres przygodowkowej posuchy, i skale ocen trzeba lekko odswierzyc, a nie kazdej przygodowce jaka jest na rynku podwyzszac ocene za to, ze w ogole jest.

    • moze dla FPSow. Jak na przygodowke – tak 50% wiecej byloby okej. Tak jest slabo, ale moze zagadki przedluza pierwsze przejscie.

      Szczerze mówiąc nie mam pojęcia w ile się przechodzi FPSy, bo w nie zwyczajnie nie grywam. Jako że jednak mam okazje grać we wszystkie przygodówki wychodzące w Polsce (i w Czechach, ale to inna bajka) stwierdzam, że ostatnimi czasy przyzwoita czasochłonność przygodówki to więcej niż 10 godzin – każda ilość mniejsza jest niewystarczająca. NIestety, gier zabierających 20 i więcej godzin już nie ma.

      Recka taka sobie. jak na ilosc recenzji napisanych, moznaby juz sobie darowac takie zwroty jak „Tekst rozpoczniemy jak zwykle od opisu fabuły. „; „No to teraz. . „; „Czas na podsumowanie”. ujdzie u mlodego recenzenta, bardziej doswiedcznie powinni ich unikac. . .

      A dlaczego? Osobiście uważam, że dzięki temu przyjemniej się czyta – tekst nabiera jakiejś takiej wewnętrznej spójności. Może się mylę, ale kiedy ktoś sucho analizuje poszczególne elementy bez żadnych tego typu wtrąceń, to jest sztywno i nudno. A ja nie chcę, żeby moje tekst były sztywne i nudne – za długo je piszę, żeby tak było 😉

      ocena troche chyba za wysoka. Czas powiedziec jasno – skonczyl sie okres przygodowkowej posuchy, i skale ocen trzeba lekko odswierzyc, a nie kazdej przygodowce jaka jest na rynku podwyzszac ocene za to, ze w ogole jest.

      Nigdy żadnej grze nie zawyżałem oceny tylko dlatego, że jest przygodówką, tak nie robię i robił nie będę. Jeśli Dracula dostaje ode mnie 8, to znaczy, że moim zdaniem na taką ocenę zasługuje i zawsze staram się to uargumentować w tekście. Żeby to lepiej unaocznić dodam, że w minionym roku tylko jedna przygodówka dostała ode mnie więcej niż 8. Myślę, że kryteria mam świeże :).

  2. Wujo444, co się czepiasz formy, jeden lubi Lovecrafta inny Anne Rice. Kwestia gustu 😉

    . . . Standardowo – pixel hunting. . .

    Mniaaaaaam 😉

    . . . osoby wygodniejsze zawsze mogą nacisnąć spację i wtedy wszystkie hotspoty ładnie im się przedstawią na ekranie. . .

    Błeeeeeeee ;)Jedno trzeba przyznać. Troszkę mało się dowiedziałem po tej recce. Nie żebym się czepiał. Jakoś mnie nie przekonała do kupna. Napisz sammy na priva jeśli możesz, czy po prostu ci się podobała czy nie. Bez zbędnej merytoryki, tak prosto z mostu. Mało jest miłośników czystego adventure, którzy grają w tego typu gry od czasów Pradawnych. Choć kto wie. . . może jednak zakupię (oczywiście wersję ang. jakoś nie trawię tłumaczeń) i postawię na dwukilometrowej półce z napisem „Do Zagrania”. ps. Tła nie są rysowane tylko prerenderowane. Wiem, wiem, ale to zboczenie zawodowe. 😉

    • Jedno trzeba przyznać. Troszkę mało się dowiedziałem po tej recce. Nie żebym się czepiał. Jakoś mnie nie przekonała do kupna. Napisz sammy na priva jeśli możesz, czy po prostu ci się podobała czy nie. Bez zbędnej merytoryki, tak prosto z mostu.

      Napiszę nawet tutaj – tak, ta gra mi się podobała. Ale ja jestem nienormalny, tzn. lubię literackie i historyczne klimaty oraz uwielbiam łamigłówki. Każdemu, kto w swej nienormalności jest podobny do mnie, też się spodoba.

      Choć kto wie. . . może jednak zakupię (oczywiście wersję ang. jakoś nie trawię tłumaczeń) i postawię na dwukilometrowej półce z napisem „Do Zagrania”.

      Ja mam taką samą, tylko nazwałem ją „Zaległości”. Niestety, po tegorocznym wysypie przygodówek ja do dzisiaj się odkopuję z tekstami.

      ps. Tła nie są rysowane tylko prerenderowane. Wiem, wiem, ale to zboczenie zawodowe. 😉

      Skoro tak twierdzisz 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here