Według bardzo smutnych informacji, które pojawiły się w branżowym serwisie Develop 2K Czech, czyli twórcy drugiej odsłony gry Mafia 2 pożegnali się z około 40 pracownikami z ponad 200 osobowego zespołu podzielonego na dwa studia w Pradze i Brnie. 2K jako powód zwolnień podało chęć zacytujmy: minimalizacji kosztów i maksymalizację wysiłków studia.

Z pewnością takie zwolnienia na „maksymalizację wysiłków” wpłyną i to bardzo!

Ostatnią grą nad którą pracował czeski oddział 2K było Top Spin 4.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 KOMENTARZE

  1. Jedynka faktycznie byla lepsza, co nie zmienia faktu ze dwojeczke zaliczylem z przyjemnoscia. A ze tna to mnie az tak nie dziwi, teraz wszedzie tna bo jest pretekst zwany „kryzysem” – idelna wymowka zeby:1) Nie dac podwyzki2) Zwolnic czesc ludz a reszcie powiedziec, ze oni byli niepotrzebni (a ich obowiazki zepchnac na tych co zostali)

  2. Mafia 2 owszem, byla slabsza od jedynki, ale nie byla slaba. Bardzo ladne miasto, kilka klimatycznych misji, bardzo dobra grafika (miasto wyglada lepiej od GTA 4, a gra chodzi plynniej). Obok tego oczywiscie byly i wady, ale najwiekszym problemem byly dziwne oczekiwania graczy. Wielu chcialo chyba GTA w swiecie z polowy XX. wieku i oczekiwalo licznych misji pobocznych. Tymczasem, podobnie jak pierwsza Mafia, ta gra to byl taki ciag misji w otwartym swiecie. Jak rok pozniej wychodzilo LA Noire, w ktorym otwarty swiat mial jeszcze mniej sensu, bo tam juz zupelnie nie bylo co robic, to nikt na to nie narzekal. Jak po premierze ukazalo sie DLC do Mafii 2, Jimmy’s Vendetta, ktore skladalo sie z tak oczekiwanych przez graczy misji pobocznych, to tez sie ludziom nie spodobalo. Licze na Mafie 3, nawet jesli bedzie podobna do Mafii 2, mam nadzieje ze ja zrobia.

  3. Bardzo ladne miasto

    nie nie miasto w Mafia 2 było piękną makietą miasta. Nawet w porównaniu z pierwszą częścią. Zero komunikacji miejskej, a w jedynce mozna było pojechać tramwajem etc. Kompleksowość Liberty city z GTA 4 była X razy wyższa niż makiety z M2

  4. Problemem MII bylo to, ze gra miala klimat dopoki nie zaczelismy odkrywac miasta i jego wszystkich niedociagniec. Poza kilkoma misjami, ktore mozna policzyc na palcach jednej reki (bo obiemia moglibysmy policzyc misje calej gry), to w grze nie bylo kompletnie nic ciekawego. Autorzy poza gotowym tytulem i checia zarobienia na sprawdzonym pomysle, nie mieli zadnego pomyslu na gre. IMO mogli zrobic remake Lost Heaven i napisac porzadna fabule laczaca sie z wydarzeniami sprzed lat, a tak mamy kiszke momentami czerpiaca rozwiazania z jedynki i kilka niezbyt rozwinietych misji. DLC moga sobie w &*#^ wsadzic, bo nie interesuja mnie wycinki z gry, za ktore ktos kaze sobie dodatkowo placic.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ