Największa premiera tego roku za nami. Modern Warfare 2 jest już dostępny na półkach sklepowych i wywołuje tyle samo kontrowersji po debiucie, jak i przed nim. Dziś zajmiemy się jego pecetową wersją, oddając głos Sovietowi. Zapraszamy do lektury jego recenzji!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

30 KOMENTARZE

    • 5 godzinnej kampanii single!!!? Dla mnie to jest skandal.

      Sam jesteś skandal. Tak efektownej gry nigdzie nie znajdziesz. Po co mieli sztucznie wydłużać rozgrywkę, po co? Singiel to jest kosa, jedynie prequel mu dorównywał. Już wolę 5 godzin takiej akcji jak w MW2 niż 12 godzin flaków z olejem. . .

      • Po co mieli sztucznie wydłużać rozgrywkę, po co?

        Bo projektować gier już nie można było tak, żeby rozgrywka była na porządne 12h (o więcej w dzisiejszych czasach już nie marzę)? Pomyśl o tym tak — kupujesz wersję na konsole płacąc ponad 200zet i masz grę trwającą tyle co góra 2 no 2. 5 filmu akcji. MW2 to idealny przykład gdzie idą gry wideo. Targetem jest gówniarz grający w XBL, który po więcej niż 3-4 h grania w singlu byłby zmęczony. Dodam jeszcze ze tak tak gra jest widowiskowa, ale fabularnie mętna, głupia, idiotyczna wręcz. Taki w stylu Tom Clancy’s tylko walcem spłaszczony dla 13 latka z IQ poniżej 80 plus wiadro epatowania coolerską przemoca – patrz misja na lotnisku. ruskie terriorysty. . . . ach dajcie spokój.

  1. Chyba na novice, ktory mozna przejsc bez wlaczania telewizora. Gra na veteranie jest dość trudna, szczególnie w brazylijskich favelach. Jeden strzal od brudasa czajacego sie na dachu i game over.

    • Gra na veteranie jest dość trudna, szczególnie w brazylijskich favelach. Jeden strzal od brudasa czajacego sie na dachu i game over.

      Grałem na Doświadczonym, problem miałem w wspomnianej przez Ciebie Faveli i później, gdy musimy uciec z tego domu z modułem – tam zginąłem chyba z dwadzieścia razy. Poza tym, nie było większych problemów.

  2. I co z tych waszych postów wynika? Że gra na 5 godzin na Veteranie robi się na 8 bo giniecie 100 razy zamiast 3 Easy? To faktycznie pocieszenie niesamowite jest dla kogoś kto chciał mieć dobrego w miarę długiego singla w MW2.

  3. ROTFL, 5 godzin gry, ja nie siadam go grania jak mam mniej niż 4-5h czasu a tu cała gra na jedno i to takie standardowe posiedzenie ( multi ( a już szczególnie jeśli w tej formie jak tu) się dla mnie nie liczy)

  4. Myślałem, że chociaż na Valhalli nikt się nie wystraszy tego marketingu i postawi grze ocenę na jaką ta gra zasługuje. Szczególnie jeśli chodzi o wersję PC. Nie ocenia się samej grywalności tylko wszystko. Już za samą długość rozgrywki gra powinna tracić 2 punkty. Za za tak chamskie braki w wersji w wersji PC i plucie PC-owcom w twarz kolejny -1. Wersja PL -1 punkt. 6/10 to jest słuszna ocena tej gry w wersji PC. I tak powinny wyglądać oceny wszędzie. Chociaż dziennikarze by pokazali tym z IW, że nie tędy droga. Nawet jakby sprzedało się 20 mln sztuk to ze średnią oceną 60% na Gamerankings przy trzeciej części nie byliby już takimi cwaniakami. Chyba, że to ludzie kompletnie bez honoru jak zarząd PZPN.

  5. Moim zdaniem gra nie jest zła i zasługuje na 9 bez dwóch zdań. Mam wersje na PC i mi pasuje taki a nie inny system rozgrywek multi player. Tutaj przynajmniej mogę sobie pograć a nie obrywać po tyłku cały czas. Gra to dla mnie chwila rozrywki a nie ciężki, wielogodzinny trening. Nie mam czasu na pierdoły, typu wyszukiwanie odpowiedniego serwera itp. . . A jak ktoś chce rozgrywać klanowe mecze,nic nie stoi na przeszkodzie żeby wykreować prywatną grę ze znajomymi. Mnie kampania SP zajęła jakieś 6. 5h, a grałem na „normalu”. Przecież to jest standard w dzisiejszych czasach. Problemem tej gry jest to, że akcja jest tak dynamiczna, że te 6h zlatuje bardzo szybko. . . stąd ten niedosyt. Dla porównania OFP DR – 11 misji które kończy się mniej więcej po takim samym czasie.

  6. Ech może i single jest krótki, ale za to fantastycznie intensywny. Osobiście wolę krótszą zabawę, ale wypełnioną emocjami niż coraz częściej stosowane sztuczne wydłużanie. UWAGA SPOJLERY!!!!Na razie tylko zacząłem bo chwilowo rządzi i dzieli u mnie Dragon Age, ale to co zaserwowało mi MW2 przez pierwszą godzinę, zerwało mi gacie. Pościg skuterami był taki fajny, że aż sobie na głos pokrzykiwałem co setnie ubawiło moje dziewczę. Masakra na lotnisku zupełnie mnie zaskoczyła i muszę przyznać że na moment mnie zatkało. No i początek inwazji – klasyczna pastelowa suburbia w ogniu, płonący amerykański sen. Naprawdę warto zobaczyć. Panowie z IW mają spore cojones.

  7. Kupiłem MW2 dla multi i tak jak oczekiwałem nie zawiodłem się jest świetny pomimo że wsteczny w niektórych aspektach:1 Brak dedykowanych serwerów. 2 Brak czata przed grą. 3 Drużyny losowane przypadkowo(brak wyboru). 4 Gdy host się wyłączy a nowego gra nie znajdzie – koniec rozgrywki. 5 Gra wyszukiwana przypadkowo(jak wiadomo każdy ma swoje ulubione mapy MW: strike overground crash MW2 – nie ma wyboru grasz na takiej jaką ci wylosują:( ). 6 Pojazdy kołowe brak (Cod 5 czołg był miłym urozmaiceniem). 7 Mapy choć dobre niektóre zapożyczone np:Tom. . . Vegas (na dachu wieżowca), miasto UT3, Cod 2(nie grałem w multi ale niektórzy twierdzą że mapka snajperska jest właśnie z 2) to jednak dużo słabsze niż w MW. Pozytywów nie wymieniam bo gra jest naprawdę rewelacyjna tak jak MW + nowe bronie i bonusy cudowna grafika. Singiel piękne efekty natomiast 1000 przeciwników którzy atakują z każdej strony więc jeden magazynek nie starcza i co kilka sekund po kilku krokach zmiana i znowu zmiana:( I to ciągłe wstawanie po osłupieniu – nuda i monotonia. Ocena poniżej Cod 4 i 5(nie jest tak źle, ale lepiej gra mi się w gry w których czuje że gram a nie przesuwam się z miejsca na miejsce z prędkością żółwia). Multi 10/10 mimo wszystko lepszego shootera od serii CoD nie ma:)Singiel 7/10 za grafikę

  8. Idą tam gdzie idą, że sparafrazuje Kazika. Rodzynki typu DA czy King’s Bounty się jednak pojawiają co mnie wielce raduje. Z drugiej strony pomyśl skąd przyszły i jak rozbudowany jest MW2 w porównaniu do takiego Pitfalla.

  9. Jeżeli gra miałaby te 20 godzin gameplay’u, to gdyby wychodziła co roku szybko by się nam znudziła – taki jest właśnie zamiar IW, dostajemy raptem 5h grania (w moim przypadku – dwa krótsze popołudnia po pracy) i już chcemy więcej, musimy czekać ten rok, czy dwa, a apetyt na grę rośnie. . . Generalnie byłbym w stanie grać tej grze 9. 0, bo -1 to tylko ta długość. Reszta trzymała w napięciu, zwroty akcji, piękne lokacje, grafika bez zbędnych efektów, sama idea i ukazanie tego „co by było gdyby. . . ?”. Mi to wystarcza.

  10. Pamiętam taką”sztuczkę” wydłużającą czas rozgrywki gier, stosowaną przez co „sprytniejszych”właścicieli salonów gier z automatami do gier arcade -tzw. „czas”. Mianowicie,żeby wydłużyć czas gry(hehe-taa na pewno:) pomimo ciągle trwającej rozgrywki kierowany przez ciebie „ludzik” zatrzymywał się w miejscu!. . . czekał (na dorzucenie następnego żetonu) i przedłużał czas gry!Tak więc cieszmy się jeszcze,że do tego nie doszło w MW2! 😀

  11. Przeczytałem całą recenzje i mam kilka pytań do jej autora:1. za co tak wysoka ocena?! skoro: a) mocno krytykujesz multi na który bardzo liczyles i na ktorym opierac ma sie zywotnosc gry b) kampania trwa 5 godzin c) za tą cenę możemy kupić 5 dobrych gier d) krytykujesz poniekąd też fabułę której zarzucasz to, że jest sztampowa i przewidywalna, oraz że jest tylko po to, żeby „wyjasnic podroze”2. czemu taki ogromny zachwyt grafiką? dla mnie jest praktycznie identyczna jak w MW1. . .

  12. fabuła o ile istnieje, zasługuje na najniższą mozliwą ocenę. Rozrzucona akcja po całym globie, nie wiadomo tak naprawdę o co chodzi. W końcówce autorzy starają się jakoś posprzątac ten mess ale i tak wychodzi to biednie. 7 godzin gry kampanii na średnim poziomie to żenada. Albo tylko multiplayer, bez singla, albo odpuszczamy całkowicie panowie autorzy. Ciągle przewijają się te same ograniczenia serii od lat: pewnych murów wciąż nie przeskoczysz, chociaż sięgają ci do kolan, do pewnego punktu musisz dojśc itp itd. Jedyne co zasługuje za uwagę to bez wątpienia grafika i tempo akcji. MW2 jest w stosunku do MW jak FIFA 10 to FIFA09. Porównanie może z innej beczki ale dokładnie obrazuje lenistwo i niedbalstwo autorów gry. Kosmetyczne zmiany, nowa okładka i robimy skok na kasę. Ode mnie tylko 7/10 ale ocena w większości czerpie „zapas” z poprzedniczki.

  13. Nigdy wczesniej nie gralem w zaden CoD, ten byl moim pierwszym (i ostatnim). Zagralem u kolegi, ktory niemal kazdego dnia mi opowiadal o czesci pierwszej MW, a gdy kupil wreszcie dwa dni temu druga czesc, to postanowilem, ze zasiade i sprobuje. Moje pierwsze osobiste odczucia sa takie, ze za bardzo nie rozumiem dlaczego to cos nazywane jest w ogole gra. Jesli ja jako gracz, kupuje jakis tytul w celu spedzenia wolnego czasu przed monitorem, wcielajac sie w role jakiejs postaci, ktora bedac czescia wirtualnego swiata, da mi mozliwosc przezycia czegos nierealnego, to tym samym oczekuje tego, ze bedzie mi dane pokierowac nia w sposob o ktorym sam zadecyduje, a nie tego, ze moja rola w tym wszystkim bedzie sie ograniczala do wciskania strzalki do przodu i podziwiania w rezultacie tylko tego co autorzy gry sami zaplanowali. Innymi slowy, nasza rola w tej grze jest sprawa drugorzedna, a sama gra jest jak film, ktorego akcje pchamy do przodu przy pomocy minimalnego wysilku, jakim jest ciagle wciskanie „W” i kilkakrotne uzycie broni. A zeby bylo jeszcze zabawniej, wszystko to trwa zaledwie kilka godzin. Zmiania poziomu trudnosci daje tylko pozornie dluzsza rozgrywke, poniewaz wszystko zawsze rozegra sie w identyczny sposob, jedynie poza jednym drobnym szczegolem – przeciwnicy zabija nas wiecej razy =). Wszystko to oczywiscie wyglada bardzo efektownie i realistycznie, niczym z amerykanskiej, filmowej super produkcji, ale dopoki jednak robisz wszystko wg. scenariusza. Proba wykonania jakiegokolwiek ruchu wykraczajacego poza ten skrypt, uwydatnia tylko smieszne braki jakie ta gra posiada. Wiec tak wysoka ocena tej gry to jest jakis zart, bo pomijajac tryb z kiepska kampania dla pojedynczego gracza, to gra ma rowiez multiplayer, ktory zostal graczom w rece oddany bez wewnetrznego wsparcia producentow. Nie wspomninajac nawet o tlumaczeniu MP, ktory widzialem na wlasne oczy i czegos rownie zenujacego nigdy w gach nie widzialem. Dla mnie ta gra to jest jeden wielki komercyjny niewypal. Moja ocena tego czegos to, 4/10.

    • Nigdy wczesniej nie gralem w zaden CoD, ten byl moim pierwszym (i ostatnim). Zagralem u kolegi, ktory niemal kazdego dnia mi opowiadal o czesci pierwszej MW, a gdy kupil wreszcie dwa dni temu druga czesc, to postanowilem, ze zasiade i sprobuje. Moje pierwsze osobiste odczucia sa takie, ze za bardzo nie rozumiem dlaczego to cos nazywane jest w ogole gra. Jesli ja jako gracz, kupuje jakis tytul w celu spedzenia wolnego czasu przed monitorem, wcielajac sie w role jakiejs postaci, ktora bedac czescia wirtualnego swiata, da mi mozliwosc przezycia czegos nierealnego, to tym samym oczekuje tego, ze bedzie mi dane pokierowac nia w sposob o ktorym sam zadecyduje, a nie tego, ze moja rola w tym wszystkim bedzie sie ograniczala do wciskania strzalki do przodu i podziwiania w rezultacie tylko tego co autorzy gry sami zaplanowali. Innymi slowy, nasza rola w tej grze jest sprawa drugorzedna, a sama gra jest jak film, ktorego akcje pchamy do przodu przy pomocy minimalnego wysilku, jakim jest ciagle wciskanie „W” i kilkakrotne uzycie broni. A zeby bylo jeszcze zabawniej, wszystko to trwa zaledwie kilka godzin. Zmiania poziomu trudnosci daje tylko pozornie dluzsza rozgrywke, poniewaz wszystko zawsze rozegra sie w identyczny sposob, jedynie poza jednym drobnym szczegolem – przeciwnicy zabija nas wiecej razy =). Wszystko to oczywiscie wyglada bardzo efektownie i realistycznie, niczym z amerykanskiej, filmowej super produkcji, ale dopoki jednak robisz wszystko wg. scenariusza. Proba wykonania jakiegokolwiek ruchu wykraczajacego poza ten skrypt, uwydatnia tylko smieszne braki jakie ta gra posiada. Wiec tak wysoka ocena tej gry to jest jakis zart, bo pomijajac tryb z kiepska kampania dla pojedynczego gracza, to gra ma rowiez multiplayer, ktory zostal graczom w rece oddany bez wewnetrznego wsparcia producentow. Nie wspomninajac nawet o tlumaczeniu MP, ktory widzialem na wlasne oczy i czegos rownie zenujacego nigdy w gach nie widzialem. Dla mnie ta gra to jest jeden wielki komercyjny niewypal. Moja ocena tego czegos to, 4/10.

      To nastepny COD zrobią z ubrankami dla avatarów o przepraszam terrorystów plus możliwość pomachania im z daleka po wciśnieciu prawej gałki. Czy taki poziom wpływania na shootera w którego grasz ci odpowiada?Oczywiście to powyżej jest ironią bo jak widzę mwnn się rozmarzył próbując zdefiniować wrażenia z grania w FPSy i ogólnie w gry.

  14. Jesli ja jako gracz, kupuje jakis tytul w celu spedzenia wolnego czasu przed monitorem, wcielajac sie w role jakiejs postaci, ktora bedac czescia wirtualnego swiata, da mi mozliwosc przezycia czegos nierealnego, to tym samym oczekuje tego, ze bedzie mi dane pokierowac nia w sposob o ktorym sam zadecyduje, a nie tego, ze moja rola w tym wszystkim bedzie sie ograniczala do wciskania strzalki do przodu i podziwiania w rezultacie tylko tego co autorzy gry sami zaplanowali. Innymi slowy, nasza rola w tej grze jest sprawa drugorzedna

    Tu usmialem sie, szczerze, a paszcze rozwarlem niczem koń jedzacy owies. No ludzie, to jest FPS, tu nie masz wplywac na losy swojej postaci, masz isc i zabijac. Czy wy od gier typu COD, wymagacie kłestow, i misji pobocznych? Nikt na pudelku nie napisal, ze dzieki tej grze, wplyniesz na swoja postac, kupisz mu buty i ubranka. A raczej tytul, jak i obrazki mowia – masz tu bron, lec do przodu i zabij wszystko co ma turban. A juz tak offtopujac: proponuje Ci drogi kolego, kupic sobie ksiazke, otworzyc ja – i tam przezyjesz cos niesamowitego, nie realnego. Gra ma byc krotka, szybka rozrywka. A nie kolorowanka wlasnego zycia.

    • (. . . ) Nikt na pudelku nie napisal, ze dzieki tej grze, wplyniesz na swoja postac, kupisz mu buty i ubranka. A raczej tytul, jak i obrazki mowia – masz tu bron, lec do przodu i zabij wszystko co ma turban. (. . . )

      Nikt nie pisal nigdzie o wplywach na losy postaci ani jej ulepszaniu, wiec nie pisz bzdur. Trudno zrozumiec, ze chodzi o straszna liniowosc tej gry, ktora uczestnictwo gracza i ew. jego decyzje co do sposobu na przejscie danej misji, spycha na dalszy plan? Wybacz, ale mnie nie bawia gry, w ktorych bardziej jestem widzem niz uczestnikiem, i ktore od czasu do czasu, pomiedzy wyrezyserowanymi scenami walki, pozwola mi wcisnac przycisk X bym mogl zobaczyc co bedzie dalej.

  15. Ta wypowiedz, ktora zacytowales, to byla ironia. No niestety, takie jest call of duty. Ze duzo sie dzieje a czlowiek pruje do przodu. Dlatego zacytowalem Ciebie, gdy doszukiwales sie jakiejs glebi, i wprowadzenia w „swiat” gry, lapiac za pudelko z cod 🙂 Teraz zostaje miec ew. zal do producentow, ze nie mysla nad swoim tytulem porzadnie 🙂

  16. Jak narazie MW:2 jak najbardziej pozytywnie. Powiem więcej – dużo lepiej mi się gra niż w jedynkę. Grafika – nie wiem jakim cudem, może lepiej zoptymalizowany silnik, ale na wyższych ustawieniach niż cz. 1 działa. . . płynniej 😉 Sama rozgrywka ciekawa, zobaczymy jak będzie dalej.

  17. Chyba nie do konca sie zrozumielismy, ale niewazne :-). Byl to moj pierwszy kontakt z CoD i gra mi sie nie spodobala. FPS’y uwielbiam i gram w nie od zawsze, ale chyba jednak wole te, ktore daja mi odrobine wiecej swobody niz seria CoD, ktora odkad pamietam odpychala mnie swoja liniowoscia.

  18. @mwnnTez mi sie wydaje, ze nieco sie nie zrozumieliscie. Ja podobnie jak Ty nie cierpie calkowicie liniowych FPS’ow (do tego stopnia, ze jak nie wleziesz w punkt X to nie „zaliczy” checkpointa). Zdecydowanie bardziej wole klimaty a’la Stalker, Crysis czy nowy Flashpoint. MW2 dla mnie jest ciekawostka swocjologiczna. Swoja droga polecam zerknac na metacritic (ocena graczy wersji PC). Daje nieco do myslenia. http://www.metacritic. com/games/platforms/pc/modernwarfare2

    • MW2 dla mnie jest ciekawostka swocjologiczna. Swoja droga polecam zerknac na metacritic (ocena graczy wersji PC). Daje nieco do myslenia.

      Moim zdaniem to nie daje to myślenia – to efekt kampanii jaką IW zrobiło grze przed premierą. Daję sobie głowę uciąć, że ta ocena jest zaniżana głównie przez ludzi, którzy bardzo się zirytowali po zabraniu dedykowanych serwerów, zmniejszeniu ilości graczy na mapie itp. Jakbym miał dwie głowy, to tą drugą dałbym sobie uciąć za to, że Blizzard także zgarnąłby takie noty przy. . . Starcraft II za brak LANu. Czy Infity Ward zrobiło dobrze czy źle zabierając dedykowane serwery – powiem szczerze – mi to lata i powiewa (bardziej zirytował mnie fakt ograniczenia liczby graczy do 18). Rozumiem, że ta restrykcja wynika z „walki z piractwem”, co chyba na chwilę obecną nie pokrywa się z wynikami sprzedaży (4,7 milionów kopii w ciągu 24h, ale zapewne większa część to wersje konsolowe, więc nijak można się odnieść do „walki z piractwem”). Posiadacze PC mogą sobie krzyczeć, wrzeszczeć, kląć czy co tam chcą robić. Jeżeli wersja na komputery sprzeda się słabo, a IW zabierze się za Modern Warfare 3, to być może w ogóle go nie wydadzą na PC i już. Wytłumaczą się, że słaba sprzedaż poprzedniej części ich do tego popchnęła, co zaraz zrodzi kolejną falę krzyków, wrzasków, przekleństw czy co tam jeszcze innego. I kółko się zamknie. Czy lepiej „bojkotować” kupno MW2, bo nie ma dedykowanych serwerów i później obejść się ze smakiem przy MW3, czy też lepiej kupić drugą część z jej brakami i później móc rozkoszować się przy trzeciej części – wybór należy do każdego gracza. Co do samej gry: mi osobiście fabuła się podobała – nie spodziewałem się, że IW stworzy coś na miarę cRPG, jest sztampowa ale także trzymająca się kupy, co nie zawsze ma miejsce w FPSach; grafika – czysta i przejrzysta, rewelacja to nie jest, ale spełnia swoją rolę (świetnie oddaje klimat zabawy); akcja – 2x lepsza niż w MW1. Faktycznie SP trochę za krótki – można się było pokusić choćby o te 10-15 godzin. Jednak osobiście do Modern Warfare 2 podchodziłem z nastawieniem, że część ruchów i trików poznam w kampanii dla pojedynczego gracza, a prawdziwa zabawa rozpocznie się dopiero w trybie sieciowym – i nie zawiodłem się. Tak lekko poza tematem: podobnie rozwiązana jest rozgrywka w Left 4 Dead. Kampania offline jest sklecona z kilkunastu chaotycznie połączonych map, które mają jeden cel: idź tu i nie daj się zjeść (+ setki zombie). Sieciowa rozgrywka to dopiero prawdziwa perełka i zjadacz czasu. Jednak nikt nie miał tego za złe firmie Valve i oceny graczy na metacritic są przyzwoicie wysokie ( http://www.metacritic. com/games/platforms/pc/l. . . 04%20dead), a Modern Warfare 2 za dokładnie TO SAMO rozwiązanie obrywa. 9/10? Moim zdaniem ciut za wysoko. 8/10 to dobra ocena – -1 za stosunek cena/długość kampanii dla pojedynczego gracza (nie każdy jednak gra po sieci); -1 za fatalne tłumaczenie (w wielu miejscach nieprzetłumaczone miejsca, błędy w tłumaczeniu. . . ).

  19. Kurde totalnie jestem zmieszany po tej misji z lotniskiem. . . Usiadłem do gry na dosłownie 15-20 minut, akurat była kolej na tą misję. Wogóle, nie oglądałem zadnych spoilerow, poziom znałem tylko z nagłówków. . . No i powiem szczerze, przeżyłem szok, odechciało mi się grać, wracam do nauki. . .

  20. Metacritic to taki wentyl przez który każdy obrażony mógł nawtykać IW. Założę się, że zdecydowana większość głosujących nawet nie grała w MW2, albo grała na piracie tylko kampanię single. Kupiłem wersję na PC i mi w ogóle nie przeszkadza brak serwerów dedykowanych. Nigdy nie lubiłem modów robionych przez graczy, ani nie zżywałem się specjalnie z towarzystwem odwiedzającym systematycznie dany serwer. IW chciało zapanować w 100% na swoim tytułem i mogli to zrobić tylko tak jak zrobili – steam + brak dedyków. Pierwsze pilnuje legalności (re-import itp. ) a drugie zabezpiecza przed tak zwanymi „prywatnymi serwerami”, których jest cała masa w sieci, dla MW1. Nie zdziwiłbym się gdyby inni dystrybutorzy poszli tym torem w przyszłości. Zobaczymy za pół roku, ciekawe jakie będą wyniki sprzedaży wersji PC. Myślę, że nie najgorsze. Pewnie jakaś część narzekających teraz spróbuje pograć i zobaczy, że nie jest źle.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here