Smutna to historia, ale prawdziwa. Wspominam czasy, gdy CD Projekt był największym i najlepszym wydawcą gier komputerowych w naszym kraju. Wspominam czasy, gdy w dniu premiery dołączyłem do długiej kolejki osób, które we wtedy jedynym empiku w moim mieście, czekały na możliwość nabycia Baldur’s Gate. Wspominam takie same chwile, gdy do sklepów trafił drugi Baldur i Planescape Torment. Wspominam i nadziwić się nie mogę, że taka firma aż tak podupadła.

Odwołanie premiery konsolowego Wiedźmina i sprzedaż Gram.pl najwyraźniej nie nauczyły niczego ludzi z CDP, albo najzwyczajniej w świecie, nie pozwoliły firmie przezwyciężyć problemów finansowych. Dziś dowiadujemy się, że serwis Good Old Games kończy działalność. Na oficjalnej stronie GOG pojawiło się oświadczenie, w którym czytamy:

Musieliśmy ostatnio poważnie przemyśleć, czy jesteśmy w stanie utrzymywać przy życiu GOG.com w jego obecnej formie. Od jakiegoś czasu debatowaliśmy na ten temat i niestety podjęliśmy decyzję, iż GOG.com po prostu nie może pozostać w swojej obecnej formie.

Jesteśmy wdzięczni za wsparcie, które otrzymaliśmy od was wszystkich przez dwa ostatnie lata. Praca w GOG.com była wielką przygodą dla nas wszystkich, i niezapomnianą podróżą w przeszłość, po długiej i cudownej historii pecetowego grania.Nie oznacza to, że myśl stojąca za GOG.com zginęła na zawsze. Zamykamy serwis, i zostawiamy tę erę za sobą w chwili, gdy czekają na nas kolejne wyzwania.

Uwaga natury technicznej. W tym tygodniu wprowadzimy w życie rozwiązanie, które pozwoli wszystkim ponownie pobrać ich gry. Śledźcie tę stronę i nasze aktualizacje na Twitterze i Facebooku.

I to już wszystko. Sam niestety nigdy nie korzystałem z usług Good Old Games. Mimo to jest mi przykro, że warszawską firmę (czy w ogóle rodzimy biznes) spotkało coś takiego. Czyżby oznaczało to, że musimy bardzo mocno trzymać kciuki za drugiego Wiedźmina? Oby nie.

Aktualizacja: Na Twitterze firmy, pojawił się wpis, z którego dowiadujemy się, że cała sprawa związana jest ze sprzedażą gier bez DRMu – niezadowoleniem „dużych graczy„, którym taki biznes nie odpowiada.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

15 KOMENTARZE

  1. Widzę dwie opcje:(1) albo informacja jest prawdziwa, co oznacza amatorszczyznę najwyższych lotów (należało uprzedzić i dać ludziom czas na spokojne ściągnięcie zakupionych gier i kupienie tych, na które się czaili; nie należało rozbudzać nadziei – zapowiadano wydanie trylogii Age of Wonders!),(2) albo informacja jest nieprawdziwa i jest chwytem marketingowym, co jest równie amatorskie (nie pomogą im wpisy na Facebooku typu „Fuck you CD Projekt!”, oj nie. . . ). Słowem – żenada (jak zwykle?).

  2. Jak dla mnie to straszna kpina, że tak nagle zamknęli działalność bez żadnego powiadomienia i uprzedzenia. Jak zawsze wychodzi na to, że lepiej być wiecznym piratem niż użerać się z oryginałami.

  3. Ja wiem, że łatwo wiesz się psy, ale to nie jest miła sytuacja i jestem przekonany, że twórcy tego projektu walczyli (walczą) do końca. Coś wiem o tym, bo utrzymać Valhallę nie jest mi łatwo – każdy dzień to walka o ogień. Mam jednak nadzieję, że to nie koniec GOG.

    • Ja wiem, że łatwo wiesz się psy, ale to nie jest miła sytuacja i jestem przekonany, że twórcy tego projektu walczyli (walczą) do końca. Coś wiem o tym, bo utrzymać Valhallę nie jest mi łatwo – każdy dzień to walka o ogień.

      Nie mam do nich pretensji o to, że upadli, ale o to w jaki sposób to ogłosili. Daliby z tydzień na ściągnięcie kupionych, czy kupienie i ściągnięcie wypatrzonych gier. Przecież to CDP, stać ich było na to! Tracą dużo w moich oczach. A chyba więcej stracą – zaufanie! – jeśli to marketing. Choć jak mówią bad publicity is worse than no publicity i może w sumie zyskają. . .

  4. Aktualizacja: Na Twitterze firmy, pojawił się wpis, z którego dowiadujemy się, że cała sprawa związana jest ze sprzedażą gier bez DRMu – niezadowoleniem „dużych graczy”, którym taki biznes nie odpowiada.

    No i to jest w tym wszystkim największy FAIL. . .

  5. Uzywalem i planowalem nadal uzywac. Jedyna strona, ktora pozwalala na zabawe w starsze tytuly bez problemow (kompatybilnosc z WinXP/Vista/7 i brak tego cholernego DRMu). Szkoda, jesli faktycznie GOG sie skonczy – byl unikalny na skale swiatowa (o ile mi wiadomo). Jesli jednak chodzi tylko o DRM to nie wiem czemu nie wprowadza jakich kluczy czy cos podobnego i jednorazowej aktywacji przez net. Ja bym sie na to zgodzil – jednorazowa aktywacja nie jest az tak uciazliwa, jak nie ma innej drogi to lepiej to niz zamykac interes!Swoja droga musze sciagnac swoje Kings Bounty, ktore tydzien temu wykasowalem „bo mam przeciez na GOGu”. . . .

  6. Ciekawe jak czuli się akcjonariusze Optimusa w czasie tej żenującej konferencji (która właśnie się skoczyła)? A na czacie zagraniczniaki miały niezły ubaw z Polski :/

  7. Dżizas, mogli do tego klipu z mnichami wziąć kogoś z porządnym angielskim akcentem. . . I kogoś, kto nie zapominałby co chwilę tekstu. . . Mogli też ten klip skrócić. . . A najlepiej, mogli go sobie odpuścić, bo tylko zwiększa poziom zażenowania tą, i tak beznadziejną, kampanią. . . Krótko mówiąc, to wszystko było po prostu głupie. . . Nadal uważam GOG za fajną inicjatywę, ale mam teraz o niebo mniejsze zaufanie do ludzi za nią stojących. A chyba nie o to chodziło, co nie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ