Źle się dzieje w państwie nad Wisłą. Drugi Dead Space, który właśnie trafił na sklepowe półki nie został spolszczony przez EA, a teraz dochodzą smutne wieści odnośnie LA. Noire. W dzikiej Polsce ku nieszczęściu graczy produkcje od Rockstara dystrybuuje Cenega, firma, która już chyba zajęła miejsce LEM’a w rankingu „najbardziej znienawidzeni”. Cóż… nie dostaliśmy spolszczonego GTA IV, Red Dead Redemption nie dość, że był w dniu premiery praktycznie nie do dostania (no, ale to ponoć problem wystąpił w całej Europie) to też nie dostał nawet kinowej lokalizacji. A teraz L.A Noire. Tytuł, który zapowiada się jako naprawdę wspaniale dostaniemy tylko w oryginalnej wersji językowej.

Cóż! Zawsze możemy się pocieszać, że przynajmniej nikt nie zepsuje nam zabawy słabym tłumaczeniem.

Warto przypomnieć, że L.A Noire pojawi się w sprzedaży już 17 maja o czym pisaliśmy kilka dni temu. W grze wcielimy się w postać weterana wojennego Cole’a Phelpsa, który zamienił mundur żołnierza na stylowy płaszcz i blachę detektywa.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 KOMENTARZE

  1. Failem to sa polskie lokalizacje. Ja we wszystko gram w oryginale poprzez Steam. Zreszta angielski zna kazdy, bo jest juz nawet w przedszkolu.

  2. Boro czemu ty zawsze o Steamie musisz mówić :D? Tu nie chodzi o to czy ewentualna polonizacja byłaby słaba czy dobra. Tu się rzecz rozbija o podejście, tego handlarza grami bo nawet wstyd Cenegę nazywać dystrybutorem, do tematu.

    • Boro czemu ty zawsze o Steamie musisz mówić :D? Tu nie chodzi o to czy ewentualna polonizacja byłaby słaba czy dobra. Tu się rzecz rozbija o podejście, tego handlarza grami bo nawet wstyd Cenegę nazywać dystrybutorem, do tematu.

      Bo go uzywam. Przestalem kupowac polskie wydania gier bo narzucaja mi wersje jezykowa, zazwyczaj jest problem z poprawkami itd. Poza tym Steam to zasadniczo jedyna liczaca sie platforma elektronicznej dystrybucji gier. Do tego po licznych upgrade’ach zrobila sie nawet idiotodporna, wiec nawet najwiekszy mosiadz poradzi sobie z uruchomieniem gry za jego pomoca 😉

  3. Brak podpisów przykra sprawa. Nie jest mi to potrzebne, ale jak się nie jest native speakerem to panowie nie kozaczcie tłumaczenie zawsze jest lepsze dla takiego odbiorcy. Oczywiście jeśli to tłumaczenie jest dobre, ale to już temat na inną dyskusję.

  4. Jak widzę „dystrybutor: Cenega” to też na nic nie liczę. Najwyżej modlę się żeby nie zwalili czegoś albo nie dali premiery miesiąc po europejskiej. Na ogół i tak wszystko się wali a premiera jest później. Widocznie jestem człowiekiem małej wiary.

    • A okazuje się, że to Rockstar nie pozwala na lokalizacje swoich gier. . .

      Pozwalanie nie ma tu nic do rzeczy jeśli tak jak np. We Francji jest to regulowane, tak jak inne media (filmy) ustawowo. Tam w krainie śmierdzącego sera Rockstar nie ma nic do gadania. Gdydy oficjalnie chcieli wydać swoją grę nie po francusku zostaliby wzięci za kark i wywaleni z rynku – w świetle prawa restrykcyjnie broniącego świętej mowy i kultury Francozów ;P. W Polsce też musieliby gdyby im kazano. A że Cenega ma to gdzieś bo i jest za słaba, żeby cokolwiek wymusić to inna rzecz. No i szczerze mówiąc Cenedze jest to na rękę. Kto chce i tak kupi gry Rockstara oni nic nie muszą robić nawet nie muszą przepakowywać pudełek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ