Czy sezon ogórkowy w branży growej odejdzie w niepamięć? Czy mamy szanse na jakiekolwiek zmiany w przyszłych planach wydawców? O sytuacji na rynku i prawdopodobnych nowościach rozpisuje się dziś Katmay. Zapraszamy do lektury jego felietonu i przedstawienia własnej opinii na poruszone tematy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

3 KOMENTARZE

  1. IMHO dotychczasowa polityka jednak jest dobra dla producentów, deweloperów, etc. Ile osób pracuje w wakacje – tylko w wakacje – i zamierza wydać ciężko zarobione pieniądze? Sporo. . . Chociaż z drugiej strony nie jest to aż tak wielka grupa, żeby podporządkować cały rynek pod nią. . . btw. pierwszy 😉

  2. Jest o tyle dziwne, że wskazuje między innymi na to, iż elektroniczna rozrywka to przedmiot zainteresowania przede wszystkim młodzieży.

    Zauważ, że tak się dzieje nie tylko z grami: w telewizji w czasie wakacji ‚puszczają’ powtórki naszych ulubionych programów/seriali, to samo w radiu, niektóre audycje znikają z anteny i powracają we wrześniu, nawet w gazetach niektóre stałe pozycje chowają się pod koniec czerwca, a przecież te wszystkie media nie są tylko dla młodzieży. Można wnioskować, że to wszystko przez to, że każdy chce mieć wolny czas właśnie w trakcie wakacji. Producenci gier/seriali/audycji radiowych mają swoje rodziny, dzieci, chcą z nimi spędzić wolny czas, zabrać gdzieś dalej od domu, a kiedy nie lepiej jak właśnie w wakacje, kiedy to pociechy mają wolne od szkoły? Nikt w tym czasie nie chce się zajmować jakąś dynamiczną sprzedażą danego tytułu, czy promować go. Wakacje są od tego, żeby odpocząć, no i oczywiście jest to czas znacznie zwiększonej ochoty pracowników na urlop. Pracujący Valhallowicze na pewno wiedzą o czym mówię: ilu z Was miało ten tydzień, czy dwa urlopu właśnie w okresie lipca, czy sierpnia? (gorzej z uczniami/studentami, którzy w wakacje chcą dorobić). Ale to tylko moje przypuszczenia, być może jest i jakaś druga strona medalu, chociaż trochę mija się z celem pojęcie zwiększonego popytu na gry, bo w tym czasie rodzice skupiają swoje pieniądze na wyprawkach dla dziecka do szkoły: książki, zeszyty, plecaki, a to nie jest tanie i przewyższa kilkukrotnie przeciętną cenę jakieś gry, nawet konsolowej.

  3. z tym sezonem ogórkowym to już chyba nie do końca tak jak kiedyś. coraz więcej świetnych gier wychodzi latem, pomińmy już fakt, że kiedy u nas ogórkowy to w japonii szkoła. . . potencjalne hity praktycznie się nie pojawiają? przytoczę pierwszy z brzegu wii sports resort. . . nie jest hitem? muramasa – całkiem sporo nagród na e3, premiera we wrześniu, czyli jednak latem. to jest tak jak mówi patcher i ten drugi. po co pchać tytuł w tłoczny okres i ryzykować jego przejście bez echa, skoro można go wypuścić w sezonie ogórkowym i pozwolić mu nie borykać się z nadmierną konkurencją? pozostaje jeszcze fakt, że co ma się sprzedać to się po prostu sprzeda – niezależnie od okresu, w jakim będzie sprzedawane. no a tak w ogóle, kiedy u nas ogórkowy to w japonii edukacji wre. 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here