Rynek prasy powoli umiera, a przewaga jest po stronie Sieci. Media elektroniczne od lat podgryzają prasę. O sytuacji na naszym rynku pisaliśmy kilka dni temu. Co jednak dzieje się na przykład w dalekiej Japonii? Tam mają sposoby aby w jednej chwili podwyższyć sprzedaż pisma. Jakie to sposoby? Ot choćby dodanie do magazynu… majteczek! Taka niespodzianka czekała na czytelników pisma PC Angel Neo. Nie wierzycie? Oto możecie je zobaczyć w pełnej krasie tutaj. Sprytni marketingowcy dali do wyboru bieliznę w trzech różnych kolorach – tak więc zatwardziali fani PCAN zapewne kupią po trzy sztuki swojego ulubionego pisma. Temat podchwyciły zachodnie serwisy o grach pisząc o „entuzjastach PC” z Kraju Kwitnącej Wiśni rzucających się na majteczki ;). Niestety nie jest to do końca prawda. Uściślijmy – PC Angel Neo rzeczywiście jest pismem dla posiadaczy PC, ale chodzi o grupę fanów tak zwanych ekhem… Visual novel/gier manga dla dorosłych. To te gry z minimalną ilością animacji (tylko w odpowiednich „momentach”) w których na ogół napastuje się macochę, przyrodnią siostrę, nauczycielkę, pielęgniarkę i tak dalej… nie zagłębiajmy się jednak w szczegóły.

Ponoć magazyn z majtasami sprzedaje się jak świeże bułeczki. Redaktorzy pisma dają też swoim czytelnikom dobre rady co zrobić z tym prezentem. Według nich zastosowania majteczek jest wielorakie cytuję: Możesz je nosić, założyć na głowę. Czyścić nimi okulary. Zastosowań jest nieograniczona ilość zależna wyłącznie od twojej wyobraźni.

Może lepiej wyłączyć teraz tę wyobraźnię. Tutaj zdjęcie jednego z zastosowań kolorowych majteczek – czytanie PC Angel Neo w hmm… czapce-majtkówce

Ciekawe czy taki eksperyment można zrobić i u nas? Uwzględniając realia kulturowe i wszystkie inne implikacje – w tym moralne – to do grudniowego wydania np. CD Action powinni dodać jakieś kolorowe kalesony.

W końcu idzie zima zła!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

9 KOMENTARZE

  1. Mierzyć nas i mieszkańców Japonii tą samą miarą to co najmniej pomyłka. A przynajmniej ludzi, których zwie się tam Otaku. Bo do nich jest skierowany cały nakład tego pisma, Czasami żal mi „zwykłych” japończyków, bo za sprawą tych ludzi taki przeciętny mieszkaniec europy myśli, że każdy japończyk to zbok. A wracając do naszych czasopism i gratisów, to mnie by np. ucieszył talon rabatowy do multikina na 2 osoby zamiast majtasów 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ