Wojna pomiędzy konsolami stacjonarnymi trwa w najlepsze i jeszcze wszystko może się w niej wydarzyć, także pozostaje ona sprawą otwartą. Dla odmiany, batalia na froncie kieszonkowym - toczona pomiędzy Sony a Nintendo - zdaje się już być rozstrzygnięta na rzecz koncernu z Kioto. Mimo to, nic nie stoi na przeszkodzie by przyglądnąć się temu, co szykują dla nas obydwie firmy w trwającym już roku.

Tekst o Wiedźminie autorstwa Artura Kurasińskiego wywołał wilka z lasu. Michał Kiciński spieszy z ripostą i udziela mini-wywiadu na temat powstawania gry CD Projektu i współpracy z Tomaszem Bagińskim i Andrzejem Sapkowskim.

Dzięki błyskawicznej reakcji i uprzejmości Michała Kicińskiego z CD Projektu mogę przedstawić Wam ekskluzywny mini wywiad odsłaniający nieco rąbka tajemnicy gry i twórców “Wiedźmina”. Na początku zacytuję Michała, który ustosunkował się do mojej poprzedniej wypowiedzi na temat oczekiwanej premiery gry:

Gry RPG robi się koszmarnie długo. Gdy pierwszy raz pokazywaliśmy “Wiedźmina” na E3, BioWare na swoim “Dragon Age” pracowało już ponad rok. A my planowaliśmy wydać naszą grę przed “DA”. Naszym błędem było zbyt wczesne rozpoczęcie komunikacji z mediami i graczami oraz zbyt optymistyczne zakładanie terminu ukończenia produkcji gry.

Tak jak powiedziałem – gry RPGi robi się długo 🙂

Jeśli nam nie uda się zrobić hitu na skalę światową to szansa, że uda się to komuś innemu w Polsce spada dramatycznie.

Nie chodzi tu o jakieś zadzieranie nosa. Ale to CD Projekt ma gigantyczne zaplecze, know-how w branży gier i determinację.

Jako niezależny developer musielibyśmy kilkukrotnie zamknąć projekt, albo sprzedać go za bezcen, sprzedać firmę i rozprzedać prawa po pomniejszych lokalnych wydawcach…

Jako CD Projekt mamy wszelkie atuty z doświadczeniem marketingowym i licencyjnym włącznie, kontaktami zagranicznymi i mocnym zapleczem finansowym. Jednym słowem atutów jest dużo i jeśli jednak nam się nie uda to naprawdę będzie to porażka przez duże “P”. Choć tego nie przewidujemy oczywiście. Sukces w Europie Wschodniej i krajach niemieckojęzycznych jest na wyciągnięcie ręki. Reszta rynków to wciąż praca u podstaw.

Mini-wywiad

Sapkowski przyklasnął Wiedźminowi

A teraz czas na anonsowany mini wywiad, który powstał jako uzupełnienie moich pytań jakie nasunęły mi się już po opublikowaniu pierwszego materiału.

Artur: – Dlaczego wybór T.Bagińskiego? Jednak warstwa PR'owa czy chcecie wspierać to co “dobre i polskie”?

Michał Kiciński, CD Projekt – Tomek jest zdecydowanie najlepszym polskim twórcą animacji komputerowych. Platige Image to absolutnie jedyne miejsce w Polsce gdzie mają szanse powstać filmy hi-poly na najwyższym światowym poziomie. Stąd wybór. Dodatkowo dla Platige jest to ciekawy temat. A dodatkowo do tego jest wsparcie dotychczasowym dorobkiem Tomka, co tak naprawdę w świetle tworzenia samej gry ma nie tak duże znaczenie. Jako, że filmy muszą sie bronić same, i największe nazwisko nie pomogło by jeśli tak by nie było. W tym przypadku filmy i się obronią i potwierdzą dlaczego Tomek zbiera tyle nagród:)

Artur – Czego Wam brakuje i w czym czujecie sie gorsi lub lepsi od teamów developerskich z zagranicy? Co takiego mamy w Polsce czego nie mają za granicą i odwrotnie?

MK – Doświadczonych ludzi, którzy mają na koncie wiele zamkniętych projektów.

Artur: – Czy nie obawiacie się (jako zespół developerow, nie firma), że rozbudzilście wśród polskiej części graczy potężny apetyt na “Wiedźmina”? Nie boicie się konfrontacji z realiami?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

15 KOMENTARZE

  1. Czego wam brakuje:”Doświadczonych ludzi, którzy mają na koncie wiele zamkniętych projektów. „Czyli „poszukujemy pracownika – wiek do 25 lat z wieloletnim doświadczeniem”. Chyba nie tędy droga. Każdy musi jakoś zacząć, a tu od razu szukają kogoś z doświadczeniem. Błędne koło – skoro w Polsce nie produkuje się prawie gier, to jak znaleźć kogoś, kto takie gry pisał? Może lepiej zainwestować w młodych, zdolnych i za pare lat zaskoczyć wszystkich, niż szukać Graal’a.

  2. @ lovelypl – masz rację, ale spójrz ze strony firmy, która robi grę i szuka kadry na JUŻ. Miałbyś czas, ochotę i finanse i kilkuletnie szkolenie? Wątpię. Niestety jest to czysty ‚paragraf 22’ – nie ma osób, które mają doświadczenie bo nikt nie zaryzykuje pracy ze ‚świeżakami’. .

  3. > dla polaków było “dobre, ale…”. Co to są „polacy”? Wydawało mi się, że nazwy ras i narodowości piszemy z wielkiej litery. Szkoda, że autor powyższego tekstu ma poważne braki w znajomości języka polskiego.

  4. Lovely -> mocno nadinterpretujesz moją wypowiedź. To, że brakuje nam doświadczonych osób, NIE oznacza, że nie zatrudniamy ludzi młodych i niedoświadczonych. Napisałem czego nam brakuje i bynajmniej nie oznacza to, że szukamy pracowniczego św. Graal’a, ani że nie potrafilibyśmy dostrzec błędnego koła opisanego przez Ciebie. Znamy polską branżę gier dość dobrze, jej ograniczenia, możliwości, szasne i zagrożenia. I nasze już ponad 12 letnie doświadczenie pozwala nam poruszać się po niej ze sporą biegłością i dostrzegać i starać się przezywciężać nie tylko takie problemy. dygnitarz -> bardzo przepraszam, proszę redaktora o poprawką:) Wypiedź była wyjęta z bardzo szybkiej korespondencji emailowej, nie przeznaczonej początkowo do publikacji. . .

  5. mike_cdpr -> Może naditerpretuję, ale trochę znam to z autopsji. Musisz jednak przyznać, że skoro ludzi piszących gry w PL jest niewielu, to ciężko znaleźć kogoś z doświadczeniem. Może jednak lepiej wyszukiwać młode talenty i proponować im takie warunki zatrudnienia, żeby za kilka lat mieć ekipę starych wyjadaczy, którzy świat zaskoczą? Rozumiem problemy firm, które po pierwsze muszą coś wydać, żeby o nich pamiętano, po drugie mają jakiś tam budżet na projekt i przeciąganie go powoduje przekroczenie wydatków, po trzecie jeśli jeszcze są tylko developerami, a wydawcą jest ktoś inny. . . masakra 😉 wiem coś o tym, bo sam popełniłem animacje i grafikę do jednego projektu, na który pieniądze dawał wydawca. Osobiście trzymam kciuki i inne palce za wszystkie polskie firmy, które piszą gry. Ten rynek rządzi się specyficznymi prawami, można powiedzieć, normalnymi, bo tu nie ma przetargu na dostarczanie rozrywki ludziom przez najbliższe lata (patrz: Płatnik ;)).

  6. Chyba w Polsce nie sposób jest znaleźć osoby z doświadczeniem, bo do tej pory Polacy zrobili tylko jedną grę na wysokim poziomie. Z Wiedźminem wiążę ogromne nadzieje. Mam nadzieję, że gra nie będzie roiła się od wszelkiego rodzaju bugów, które znacząco zmniejszą satysfakcję z gry. Red Studio ma ogromną szansę i mam nadzieję, że ją wykorzysta.

  7. zaraz, a skad w platformach, ze na xboxa 360 wyjdzie? skad ta wiadomosc? z tego co wiem, to nie planowali na nic innego niz na PCty.

  8. Lovely_PL -> jakos nie mozemy sie zrozumiec;) . . nie napisalem nigdzie, ze nie zatrudniamy mlodych ludzi i inwestujemy w nich, aby w przyszlosci miec ekipe weteranow. Tak wlasnie robimy (zgodnie z Twoja rada;) Jednak, to czego nam brakuje to osob z doswiadczeniem. Te dwie sprawy sa dosc rozdzielne: 1. Mlodych i zdolnych osob u nas nie brakuje 2. Przydaloby sie wiecej osob z doswiadczniem. Witcher -> thnx! zrobimy co w naszej mocy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here