Wojtek Borowicz wysłuchał tego, co Microsoft powiedział na temat swojej platformy i zmierzających na nią gier. Z tekstu Siergieja dowiecie się wszystkiego na temat planów firmy na najbliższe kilka miesięcy. Przed wami pierwsza część dłuższych form Valhalli poświęconych konferencjom prasowym „Wielkiej Trójki” elektronicznej rozrywki.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

5 KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie że ten reportaż napisał jakiś fanboy ps3, jak ci aż tak wiało nudą to chyba nie widziałeś konferencji sony :/

  2. No cóż, zwazywszy na to, ze reportaz pisalem w nocy z 14 na 15, a konferencja Sony skonczyla sie jakies 15 minut temu, to owszem – w momencie pisania nie widzialem. Tak czy siak, wiele sie poziomem nie roznily, ale Sony zmontowalo kilka fajnych teledysków 😉

  3. Kilka słów na początek. Jestem zły na Valhallę. Zwykle jestem cierpliwy ale tym razem naprawdę się nie popisaliście – e3, gorące dni – a wy chłopaki ze wszystkim spóźnieni. Niby gdy spoglądam na datę dodania newsów wszystko gra – ale ja muszę mieć wszystko świeże, na bieżąco! Wczoraj radosny „wbiłem” na Valhalle, by skomentować FF XIII na xbox360 – i co? I nic. Dopiero dzisiaj pojawił się news. Nie chodzi mi o jakieś rozbudowane artykuły na „teraz”. Chce po prostu wypowiedzieć się krótko po wydarzeniu :]. Konferencje zdążyłem rozbić na części pierwsze w kilku innych portalach =p. Korzystając z okazji (w końcu jestem w mighty RAGE mode) chciałem przypomnieć administracji Valhalli, że już od +- ROKU nie mieliśmy żadnych update’ów ani nawet informacji, małego strzępka informacji o tym gdzie Valhalla zmierza. Beta jednym słowem. Ale, ale – Valhalla w końcu to mój ulubiony portal o grach, tak więc chętnie wypowiem się jeszcze raz na temat konferencji. Tutaj dyskusje zawsze są żywsze ^^. Może zacznę od moich „prognoz”. Byłem pewien, że w tym roku Microsoft zdecydowanym krokiem pójdzie w stronę Casuale gamers, że spróbuję choć trochę dziabnąć z wielo $$$$$$$k konta Nintendo. I rzeczywiście, główną atrakcją były gry muzyczne i dobrze zapowiadające się gry arcade. Do tego update Live!’a – wprowadzenie istot mii-podobnych. Jestem chyba jednym z nielicznych którym cała idea animowanych stworków się spodobała. Na całe szczęście Nintendo nie poszedł tam gdzie Sony z Home. Avatary są, można się nimi bawić ale ani trochę nie przeszkadzają w prostej nawigacji, szybkie wybranie znajomych i wio do gry – oto właśnie chodzi. Kolejną każualową kwestią są filmy która ja pominę z wiadomych względów – prawdopodobne problemy z dostępnością w Polsce i zabawa z M$ points. Jeżeli chodzi o nowinki techniczne, byłem niemal pewien, że Microsoft zaprezentuje nowy kontroler który będzie exclusivem dla Xboxa i PC. Zaprezentuje coś na wzór wii-lota, jednym zdaniem – liczyłem na oficjalne wsparcie darwina od Motus Games, ale chyba się przeliczyłem. Taki „alternatywny” kontroler bardzo by się przydał. Ale przejdźmy do gier ;). Początkowe prezentacje spodobały mi się z jednego powodu – pracownicy poszczególnych firm przychodzili I GRALI w swoje gry. Nie spodobał mi się Fable II, chociaż na początku pokładałem w nim duże nadzieje, teraz moja wiara „nieco” się zachwiała. Pierwsza część była naprawdę dobra, a ja nigdy Petera „złotoustym” nie nazywałem. Zdarzało mu się kręcenie, ale zawsze produkował dobre gry. „FICZEREM” który postanowił zaprezentować była możliwość zaproszenia znajomego do gry i interakcji z „otoczeniem”. Widzieliśmy to już na wcześniejszych filmikach. Dla mnie jest to totalnie niepotrzebna opcja. Lubie bawić się w poboczne „zabawy” w grach RPG. Ale „przedstawienie” żony i dziecka swojemu kompanowi to już lekka przesada. Widzę, że Peter próbuje zrobić z F2 coś OGROMNEGO – tak by hardcore i casual znalazł coś dla siebie. Tylko niech nie zapomni o najważniejszym – ludzie kupią Fable 2 po to by wziąć miecz i zacząć siekać potwory, a nie po to by kuć stal jako kowal. Teraz pod nóż wezmę Fallout 3. Fail. To ja wierzyłem w słowa Bethsedy „to nie będzie nowy Oblivion”, „tworzymy kontynuacje Fallout’a” – to wszystko to bzdura. Gra to najprawdziwszy Oblivion ze średnią grafiką i strasznymi udziwnieniami podczas walki. Co to był – real time czy walka turowa? Na FPS’a to za wolne, a na turówkę za. . . Nie chcę tego nawet grą turową nazywać. Jeżeli nałożyć na to wycięcie cech (albo traitów – nie pamiętam) to gra zamienia nam się w prawdziwą strzelankę. I nie wmawiajcie mi proszę, że to tylko „fragment” gry – nie uwierzę >. >Gears of War 2 – MASAKRA. Na początku narzekałem na to, że to ta sama gra tylko, że z innymi mapami ale potem mi przeszło :). Gameplay oraz Cinematic Trailer totalnie wgniotły w ziemię. Już nie mogę się doczekać aż położę łapki na pudełeczku z grą i sprawdzę nowe tryby multiplayer :]. Z GoW’em jest jak z Halo. Niby zwykła szara strzelanka – a potrafi przyciągnąć. Aaaaand Resident Evil 5. Zawsze byłem ogromnym fanem serii – szczególnie podoba mi się druga część. Dlatego gdy skończyłem część 4 trochę kręciłem nosem, że to już nie jest ten stary dobry Resident Evil. Nie zmienia to oczywiście faktu, że była to świetna gra. RE 5 tak jak GoW jest najzwyklejszą w świecie kopią swojego poprzednika – tylko, że w nowym środowisku i z paroma nowymi ruchami – JAK JA SIĘ CIESZE ! Ten cały pomysł z Coopem sprawdza się całkiem dobrze, chociaż zaprezentowano dość „zwykły” fragment gry. Mam nadzieję, że pozwiedzam jakieś laboratoria albo pouciekam przed tym tłumem. Na sam koniec zostawiłem sobie komentarz związany z czymś co wgniotło mnie w ziemię. Sam koniec spektaklu a tu wkracza Shinji Hashimoto ze Square Enix. Chyba nie muszę opowiadać jak bardzo lubię jRPG’i, dlatego liczyłem na coś wielkiego. Już przed prezentacją czułem w powietrzu remake Final Fantasy VII – byłem blisko. wszystkie jRPGI zaprezentowane przez Square Enix prezentują się bardzo dobrze – szczególnie Star Ocean. I pomyśleć, że właśnie ten gatunek swój azyl odnalazł u amerykańskiej konsoli – przecież Japonia ma dwie swoje konsole, lol >. <. Happy byłem, radosny byłem – ale nie zobaczyłem Finala. Jednak gdy zobaczyłem, że Shinji się wraca by powiedzieć, że jednak ma coś jeszcze do zaprezentowania. . . I stało się – przyszedł dzień w którym każdy fanboy Playstation 3 zapłakał. Final Fantasy XIII wychodzi na X’a (hyh – to 10x lepiej niż remake części 7!). Gdy potem zobaczyłem mega whine „fanów” Sony nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. „Square Enix nas zdradziło”, „ciekawe na ilu płytach DVD GRA WYJDZIE!?!!1111oneone” – no ludzie bez przesady =p. To zdecydowanie potężny cios dla Sony. W moim przypadku niemal skreślił on tę konsolę – chociaż jestem świeżo po konferencji Sony i to całe gadanie „konsola na 10 lat” zaczyna na mnie działać. W skrócie – Nie zawiodłem się na konferencji microsoftu. Była zdecydowanie najlepsza i najciekawsza.

  4. @KriskNapisałeś dokładnie, to co sam myślę, nie zostawiłeś mi dużo miejsca do popisu :DMuszę powiedzieć, że MS mnie bardzo miło zaskoczył- mnóstwo nowości (OGROM!), dobre gry, pozytywne zmiany. Widać, że MS też chce swój kawałek tortu, o czym świadczy zabranie wisienki, jaką niewątpilwie było FF.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here