Afganistan, Syberia i Waszyngton – te i inne lokacje odwiedził w ostatnim czasie Fett, dając się porwać zawirowaniom wojennym. Realizując misje przekazane przez Infinity Ward, stawił on czoła kolejnym zagrożeniom. Jak ocenia swoje doświadczenia? O tym przekonacie się czytając recenzję jego autorstwa.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

4 KOMENTARZE

  1. recenzja napisana w bardzo szybkim tempie że można się zmęczyć podczas jej czytania. Generalnie poprawna tak samo jak gra ale nic specjalnego. Czytałem tutaj dużo lepsze recenzje. A sama gra marność nad marnościami. Kampania – krótka, a wręcz bardzo krótka i na weteranie nie była żadnym wyzwaniem. Spec Ops – brak nowych map tylko kopiuj/wklej z kampanii dla pojedynczego gracza. Wyścigi na skuterach śnieżnych niby fajne ale w spec ops pojawiają się dwukrotnie, szkoda że ciągle na tej samej mapie. Aczkolwiek muszę przyznać, że dwie misje gdzie jeden gracz lata samolotem lub helikopterem a drugi biega na dole są fantastyczne ale to kropla w morzu potrzeb. Gra wieloosobowa – nawet odpalać mi się tego nie chciało. Generalnie dużo większą frajdę sprawia mi przechodzenie w kółko tej samej kampanii w L4D2 czy granie w Brutal Legend. Gra jedna z tych przejdź i zapomnij

Skomentuj Alan Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here