Kilka dni temu prezentowaliśmy ciekawe materiały wideo z Mirror's Edge. Owen O'Brien, producent gry przybliżył nam trochę mechanikę samej rozgrywki, opowiedział o tym, że ich nowy tytuł będzie klasycznym action-adventure, używanie broni będzie w znaczący sposób krępowało ruchy naszej bohaterki o imieniu Faith i tak dalej. Dziś prezentujemy długi, ponad pięciominutowy filmik prezentujący ME w pełnej krasie. Pewne elementy rozgrywki widzieliśmy już przy okazji wywiadu – tutaj jednak możemy obejrzeć pełną sekwencję ekwilibrystycznych wyczynów bohaterki. Skoki po dachach budynków, zwolnienie czasu w stylu Matrixa oraz przemykanie wąskimi korytarzami i szybami wentylacyjnymi. Możemy też ujrzeć emocjonującą ucieczkę przed strażnikami, która zakończy się… no tego już nie zdradzę. Dość powiedzieć, że Mirror's Edge to rzeczywiście „filmowe” fajerwerki w najlepszym stylu.

Warto przy okazji wspomnieć o fabule. Wcześniej pisaliśmy, że główna bohaterka musi wyratować z tarapatów siostrę. Ot fabuła jak każda inna – ale możemy mieć nadzieję, że historia Faith zostanie opowiedziana z klasą. Dlaczego? Za historią w dystopijnym, kontrolowanym przez „Wielkiego Brata” mieście przyszłości stoi Pratchett. Nie! Nie Terry Pratchett, ale całkiem blisko. Kilka dni temu Electronic Arts ogłosił, że nad fabułą Mirror's Edge pracuje Rhianna Pratchett (córka słynnego pisarza). Rhianna P nie wypadła bynajmniej sroce spod ogona. Wcześniej współpracowała z ekipą Ninja Theory nad Heavenly Sword, oraz maczała palce w Overlordzie i powstaniu Stronghold Legends. Liczymy zatem na ciekawie opowiedzianą historię Faith i jej siostry.

Tymczasem zapraszamy do ostatniej galerii Mirror's Edge oraz opisywanego wyżej wideo z targów E3 w Los Angeles.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

8 KOMENTARZE

  1. Mniam! Czekam na więcej wideo prezentacji! Oby producenci zaskoczyli nasz czymś jeszcze. Pomimo „nowatorskiego” ukazania gry,bo jakby nie patrzeć NAMCO wydało na xboxa Breakdown(marzec 2004)autorzy mają w zanadrzu jakieś Asy. Więc pomimo tego, że ostrzę sobię apetyt spoglądając na ten tytuł w akcji. Podświadomie czuję, że jeśli niedorzucą do rozgrywki czegos ekstra. To skończy się na monotonni. Zastanawiam się też nad długością rozgrywki. To również zadecyduje o końcowej ocenie, ale to przyjdzie dopiero wraz z premierą. . . Uwielbiam niekonwencjonalne tytuły, unikatowe i takie których nie można zaszufladkować. Mirror’s Edge jest takim tytułem. Trzymam kciuki za chęć stworzenia czgoś oryginalnego i jednocześnie grywalnego. Mam wielką nadzieje, że ten tytuł odniesie sukces komercyjny. może dzięki niemu inni developerzy zrozumieją, że są gracze którzy bardziej cenią sobie nowe rozwiązania od powielanych/wyświechtanych schematów. . .

  2. Gracze może i sobie cenią łamanie schematów, ale księgowi już nie za bardzo. Czasy gdy gry tworzyło dziesięciu programistów na krzyż już sie skończyły. Teraz to wielki przemysł i gigantyczne pieniądze, a wielkie przedsiębiorstwa nie lubią ryzykować. Obawiam sie że teraz będzie coraz mniej tytułów rewolucyjnych, które zmieniały by oblicze elektronicznej rozrywki. Teraz raczej zmiany będą sie odbywać w sposób ewolucyjny i bardziej będą skupione na technologii (lepsza grafika, dźwięk itp. ), niż na zmianach w gameplay-u .

  3. Walka strasznie beznadziejna, ale jak rozumiem to jest ten element, ktorego bedziemy mieli raczej unikac, wiec specjalnie sie nie czepiam ;]Ogolnie pomysl mi sie podoba, pod warunkiem, ze uda im sie to w jakis sposob urozmaicic. Ekipa DICE wie, jak sie robi porządne gry, ale kilka-kilkanaście godzin polegających tylko i wyłącznie na biegnięciu w przod predzej czy pozniej znuzy kazdego. Tak czy siak – trzymam kciuki.

  4. Filmik stanowczo za krótki :)+ za pokazanie nóg (i rąk), bo nawet w większych produkcjach zdarzało się „zapomnieć”+/- za danie może zbyt dużego wyboru graczowi- może się zdawać, że dolecimy, albo twórcy nie przygotują danego elementu mapy+/- za monotonię- przez cały trailer działo się to samo, muszą trochę pomyśleć nad levelami i sposobem ich prowadzenia, nie chciałbym cały czas biec przed siebie i oddać paczkę- za walkę wręcz, rozumiem, że mamy jej unikać, ale ja tu bym bardziej celował w dobry timing, a nie surowość ruchów. Mam nadzieję, że będzie HIT.

  5. Mało się nie zadławiłem kiedy zobaczyłem nazwisko Pratchett. Jeśli córeczka wdała się w tatusia, na pewno będzie to coś niekonwencjonalnego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here