Neonowy Marian

Blur to pod względem rozgrywki tytuł nawiązujący do takich gier jak Wipeout czy MarioKart. Z tą jednak różnicą, że chyba ze względu na licencjonowane samochody oraz toryumiejscowione (przynajmniej z nazwy) w Barcelonie, Los Angeles itp., tytuł bywa określanymianem zręcznościowych wyścigów dla dorosłych. Na torach są rozmieszczone różnegorodzaju „power upy”, które pozwalają nam uzyskać przewagę nad rywalami lub po prostuuniknąć ich ataków. Znajdziemy zatem między innymi dopalacz nitro, energetyczne bolce,pociski rakietowe (a właściwie plazmowe?) pole siłowe, chroniące nas przed atakiem czywreszcie miny i burzę energetyczną, którą możemy odpalić na określonym obszarze. Grama też pewien element taktyczny – otóż możemy posiadać maksymalnie trzy „power upy”w danej chwili, wybierając ten, z którego skorzystamy. Część z nich możemy wystrzeliwaćzarówno do tyłu, jak i przed siebie. Podczas wyścigu trzeba zatem nieustannie kombinować,co i w jakim momencie użyć, by nie tylko zyskać lepszą pozycję w stawce, ale także obronićsię przed atakami maruderów.

W trybie dla jednego gracza, Blur ma całkiem sporo do zaoferowania. Blisko sześćdziesiątwyścigów w kampanii zostało podzielonych na dziewięć grup. Na czele każdej z grup stoiz kolei inny boss, którego będziemy musieli pokonać w starciu 1 na 1. Wygrywając wyścigizdobywamy światła (można powiedzieć, że to odpowiednik medali) oraz fanów. Światła dająnam dostęp do kolejnych zarówno wyścigów, jak i ich grup, natomiast fani to coś na kształtpunktów doświadczenia, dzięki którym odblokowujemy nowe auta. Nim staniemy do walkiz bossem, musimy wypełnić szereg określonych warunków (np. osiągnąć w danym wyściguileś trafień za pomocą danej „broni”). Jeśli chodzi o rodzaje wyścigów, to oprócz klasycznych(tyle, że z owymi dopalaczami) mamy destruction (musimy zestrzelić w określonym czasie jaknajwięcej samochodów rywali, przy czym każde zestrzelenie daje nam dodatkowe sekundy)oraz typowy wyścig z czasem przez bramki (checkpoints). W obrębie każdego wyścigu mamyjeszcze różnego rodzaju cele do wykonania, które z kolei wpływają na liczbę naszych fanów.Mamy zatem tzw. fan runs (checkpointy w obrębie normalnego wyścigu) albo zadaniawymuszające w krótkim czasie uzyskanie danej prędkości, zniszczenie kilku rywali danąbronią etc. Dodajmy do tego 30 tras w 14 lokacjach, blisko 70 samochodów, a także sporąliczbę skrótów i alternatywnych sposobów na przejechanie każdej trasy, a otrzymujemy grę,w której jest co robić.

A jak wygląda sama rozgrywka? Niesłychanie szybka, intensywna i wymagająca taktycznegomyślenia. Z pewnością do każdego wyścigu trzeba podchodzić wielokrotnie, jeśli myślisię o tzw. „wymaksowaniu”. Chaos jest tutaj tylko pozorny. Niemal cały czas musimybłyskawicznie podejmować decyzje, czy dany „power up” wykorzystać od razu, czy jednakchwilę poczekać. Blur zaskakuje modelem jazdy, który niby jest zręcznościowy, ale mimowszystko nie pędzimy tu na złamanie karku, dociskając gaz do dechy. Trzeba czasemprzyhamować, odpowiednio wejść w zakręt, a drifty to w Blurze trudna sztuka wymagającapraktyki. Jak na czysto zręcznościową produkcję jest bardzo przyjemnie.

Blur po sieci

Tryb wieloosobowy w Blurze najbardziej przypomina mi Modern Warfare 2. Mamy tunie tylko najrozmaitsze mikro-osiągnięcia (zniszczenie określonej liczby samochodów,wystrzelenie iluś tam przeszkadzajek do tyłu itd. itp.) ale także mody, które z czasemodblokowujemy i możemy zamontować do naszego auta (przypomina to trochę perki zMW2). O ile w singlu możemy mieć tylko jeden mod w danej chwili (a odblokowujemykolejne pokonując bossów) o tyle w multi możemy założyć do auta w sumie trzy różnegorodzaju mody (jak zwiększenie czasu działania tarczy, wzmocnienie karoserii pozwalającena taranowanie rywali etc.). Także poziom doświadczenia w trybie wieloosobowym uległpodniesieniu do 50 (25 w singlu). Podobnie zresztą jak w grze dla jednego gracza, takw rozgrywce sieciowej w wyścigu może wziąć udział maksymalnie 20 graczy. Zaskakujestabilność rozgrywki, brak zasadniczo lagów, a także szybkość w przechodzeniu od wyścigudo wyścigu, z obowiązkowym głosowaniem na kolejny tor (znów, jak z mapkami w MW2).Mam też nieodparte wrażenie, że Blur mimo długiego i rozbudowanego trybu kariery dlajednego gracza, w rozgrywce wieloosobowej rozwija po prostu skrzydła, oferując mnóstwogodzin znakomitej zabawy.

Neonowy zawrót głowy

Graficznie Blur jest tytułem dość nierównym. Z jednej strony, technicznie widać, że graoperuje kiepskiej jakości teksturami, otoczenie torów także nie powala szczegółowością,czy złożonością, a same modele samochodów wyglądają nieźle z daleka. Z drugiej jednakstrony, twórcy zastosowali tu podobny zabieg co autorzy Kane & Lynch 2: Dog Days, gdziestylizowana oprawa graficzna tak naprawdę ma przyćmić niedoskonałości techniczne. Iw Blurze ten zabieg udaje się w stu procentach, bowiem audiowizualna strona gry jestpod względem przyjętej konwencji niesłychanie spójna i co tu dużo mówić atrakcyjna dlaodbiorcy. Warto też powiedzieć o świetnej wizualizacji wykorzystania określonych „powerupów”, a także modelu zniszczeń, który jak na tak „zabawową” produkcję jest i wyglądacałkiem okazale. Posiadaczy konsol z pewnością ucieszy super-płynne działanie gry.

Podsumowanie

Blur to świetna gra, która jak na razie sprzedaje się kiepsko. Wierzę jednak, że to niezniechęci twórców i dotrzymają słowa o kontynuacji. Grę poleciłbym wszystkim fanomzręcznościowych wyścigów, liczących na mocny zastrzyk adrenaliny. Fani Forzy czy GranTurismo powinni się trzymać od tego tytułu z daleka. Aha i zapomniałbym, dzięki integracji zFacebookiem czy Twitterem, po grę mogą sięgnąć niepoprawni społecznicy, chcący poznęcać się nad swoimi znajomymi, spamując w rzeczonych mediach informacjami o kolejnychosiągnięciach w Blurze.

Są takie studia deweloperskie, którym ze względu na dorobek można zaufać. Jednym ztakich studiów jest Bizarre Creations, które stworzyło między innymi serię PGR, a terazzafundowało graczom wszystkich platform zupełnie nową markę – Blur.Nie byłem zainteresowany Blurem od samego początku i prawdę powiedziawszy przespałemotwarte betatesty gry. Dość powiedzieć, że nawet wersja demonstracyjna nie specjalniemnie przekonała. Niemniej, mając do wyboru Split/Second albo Blur, sięgnąłem po nowedziecko Bizarre Creations, właśnie przez wzgląd na ich wcześniejszy dorobek. I co tu dużomówić, nie zawiodłem się.

Plusy

Minusy

[Głosów:0    Średnia:0/5]

43 KOMENTARZE

  1. jakieś 3 miesiące temu ten wpis może miałby jakąś rację bytu. No i szkoda że jest totalnie na odwal. Mam pomysł: może zacznijcie kopiowac recki z serwisów zachodnich i wklejajcie je tu, albo jeszcze prościej, umieszczajcie tylko linki do nich. Oszczędziłoby to wam masę wstydu.

  2. Ogólnie to V udaje, że się stara. Niestety tylko udaje:(PS. : Tak sobie pomyślałem, że zazwyczaj jak jest recenzja to jest i ocena. V stara się nie być sztampowa.

  3. Widać, że nie tylko ja mam obiekcje co można zauważyć wyżej oraz w innych tematach. worldisyours ma niestety 100 procent racji ten art jest na odwal i faktycznie przypomina blogowy wpis. Ta nowa formuła podziału tekstów jest imo bardzo wporzo, ale jeśli taki podział i te wielkie obrazki mają służyć temu, że tekst jest krótszy od dwóch długich połączonych newsów to ja przepraszam. Wystarczy policzyć 6 krótkich akapitów w tym taki na 5 linijek. Na pięć linijek!

  4. @szczygiell – brak oceny to błąd człowieka, który finalnie wklejał do systemu zarządzania treścią. Tym człowiekiem byłem ja. Ale już się poprawiłem i wpisałem ocenę przyznaną przez autora. Ogolnie staramy się nadrabiać a nie udawać, ale chwili rozruchowej nam potrzeba. Z gory dzięki za wyrozumialość 😉

  5. Z gory dzięki za wyrozumialość 😉

    Wyrozumiałość zaczyna się kończyć czego dowodem usunięcie tekstu publicystycznego. Za co należy wam podziękować chyba.

  6. proponuję zupełnie inną formę tego serwisu. Moim pomysłem jest całkowite przekształcenie go w FORUM Valhalla.pl. Prawdziwe forum a nie to które znajduje się tutaj pod zakładką „forum”. Dośc przeterminowanych newsów, starych pseudorecenzji i udawania że jest to jedne z najciekawszych miejsc w polskiej sieci społeczności growej. Takie rozwiązanie sprawdziłoby się o tyle bardziej, że praktycznie 100% contentu pochodziłoby od użytkowników. Można oczywiście zapodawac w miarę upływu czasu dodatkowe sekcje, jak np. testy gier, sprzętu czy nawet te nieszczęsne recenzje. Gwarantuje to na pewno lepszą jakośc niż ten pustostan, który otwiera się po wpisaniu adresu tego serwisu. Fakt, że nie ma tu FORUM dobitnie potwierdza mój wpis, który nie związany w ogóle z grą Blur, musiał siłą rzeczy trafic właśnie tutaj. Dajcie sobie spokój z formą redakcyjną, felietonową czy jak ją tam zwał. Prosto: podział na sekcje tematyczne, mechanizm rejestracji użytkowników, itp itd. Są takie fora tematyczne w polskiej sieci, które codziennie aż trzeszczą od nawału wpisów. Dlaczego nie miałoby tak się stac z Valhallą? Śmiem twierdzic, że jakakolwiek inna forma będzie tylko kolejną zapchajdziurą w necie, bez świeżości, bez polotu i bez jakości. Wydaje mi się że jest to jedyne sensowne rozwiązanie dzisiejszej epoce gier, kiedy codziennie mamy do czynienia z nowym contentem. Forma felietonowa jest dobra dla serwisu z podróżami, gdzie jeździ się raz na jakiś czas na wakacje, opisuje się je i potem sobie chętnie można to tego wracac. Na branżę gier to niestety nie wystarczająco, gdzie mamy praktycznie formę „breaking news” i „new content coming up”. Rozważcie poważnie tą opcję, tym bardziej że postawienie konkretnego forum to żadna filozofia dzisiaj no i podejrzewam, że koszty znacznie mniejsze.

  7. Przypominają mi się moje pierwsze recenzje na jakiś serwis growy, które pisałem jeszcze przed maturą. Ale w końcu się wyrobiłem, dajcie ludziom szanse. Taka krytyka nie zachęca zbytnio do dalszego starania się. Troche delikatniejsza mogłaby zmotywować. Pamiętam jak kiedyś napisałem okrutnie denną recenzję DeusEx2, dostałem po uszach od fanów, to było autentycznie straszne. Kompromitacja na maxa. Ale potem się poprawiłem i bylo dobrze. Tak więc piszcie chłopaki, czytajcie komenty, te złe także, wyciągajcie wnioski i pnijcie się na szczyty recenzenckich możliwości.

    • (. . . ) Tak więc piszcie chłopaki, czytajcie komenty, te złe także, wyciągajcie wnioski i pnijcie się na szczyty recenzenckich możliwości.

      sorry ale zajeżdża mi tutaj niesłychanie utopijną propagandą. co to jest, serwis „jak dobrze zdac maturę”? Pisanie recenzji to nie jest rocket science. Poza tym chodzi tu bardziej o czas pojawiania się tychże recenzji i zawartośc merytoryczną, która da jednoznaczną odpowiedź czytelnikowi czy grę kupic czy nie. Recenzja nie ma się podobac, ma dawac odpowiedź. Jak już wspomniałem, jedynie forma rozbudowanego forum ratuje ten serwis przed nieuchronną śmiercią, bo jedyne co dziś w sieci w tym temacie gwarantuje długofalowy efekt to wzajemna interakcja z użytkownikami, nieskończone morze opinii i źródeł tematycznych. KTO JEST ZA FORUM NIECH SIĘ WPISUJE.

  8. worldisyours w sumie masz rację, ale piątkowe newsy były świeże porównaj sobie z innymi serwisami w PL więc już tak nie generalizuj. Nawet ci powiem, że jeden z newsów ostatnich na V pojawił się na Polygamii 6 godzin później więc ten argument w tym konkretnym przypadku upada. Dla mnie takie newsy jak było w weekend są ok. Kilka dużych takich newsów-felietonowatych sprawia, że serwis żyje. Forma samego forum dyskusyjnego moim zdaniem nie. Za dużo jest form dyskusyjnych. Poza tym wy/my odstraszamy nowych użytkowników choćby minusami. Twój postulat forum popieram jednak bo należy się tu normalne forum. Takie z zakładaniem wątków.

    Pisanie recenzji to nie jest rocket science.

    Widać jednak jest. Na tle tego co tu czytałem rok, dwa lata temu to jednak widać, że to jest rocket science.

  9. Znowu jestem w kafejce bo wichura wygoniła z plaży. worldisyours mimo wszystko zbyt radykalnie jakieś dobre materiały powinny być. Wiesz czego np. ja chcę? Nadchodzi Mafia 2 chciałbym takiej recenzji M2 jak kiedyś z GTA 4 bo recenzja RDR pojawiła się stanowczo za późno. Choć dla mnie recenzje po premierze kilka dni to żaden problem. Nawet uważam, że niektóre tytuły powinny być porządnie pograne zanim się je zrecenzuje. A samo forum wiesz na Valhallę przyciągnęły mnie dobre jakościowo artykuły, a nie społeczność, która na margiensie jest uznawana w sieci za zgraje bufonów. Co oczywiście nie jest prawdą, ale taka opinia jest.

    • . . . wiesz na Valhallę przyciągnęły mnie dobre jakościowo artykuły, a nie społeczność, która na margiensie jest uznawana w sieci za zgraje bufonów. Co oczywiście nie jest prawdą, ale taka opinia jest. [/note]

      Oż, kurde! Jedyny serwis growy, do którego się zarejestrowałem. Naprawdę tak nas postrzegają? To pewnie przez długie blond hery, niemodne wąsy, okrągłe tarcze i rogate hełmy. Cóż, moda poszła do przodu:)

  10. rozumiem argumenty za tym, że w zamyśle ten serwis miał się różnic od innych (gdzie m. in. dominują „zgraje bufonów”) swoją formą redaktorską i źródłem dobrych artykułów. Problem w tym, że ta wizja NIE DZIAŁA. Więc poczynic należałoby jakieś kroki w tym celu, żeby to zmienic. Forum jest na pewno jedną z opcji, które znacznie ożywiłyby ten serwis przy minimalnych kosztach. Co do zgrai bufonów, istnieje system moderacji w końcu. Poza tym V w obecnej formie również miała czy ma do czynienia z trollami. Eliminacja ich to żaden problem (ban na adres IP jak najbardziej polecany)

  11. Idea samego forum z pewnością nie wypali. Nie jedni już próbowali stworzyć serwis, w którym głównymi piszącymi byliby użytkownicy i nic z tego nie wyszło (vide jeden z projektów wspomnianego J. Konczalskiego). Poza tym mogłoby się to przekształcić w tysiąc tematów w stylu „simsy nie chcą mi się włączyć, co teraz?”. Inna sprawa – społeczność V. Jesteście straszni. Przynajmniej tak to wygląda. Gdybym wszedł tu pierwszy raz to nie chciałbym się udzielać. Na szczęście pamiętam jak było kiedyś, więc słowo przestrogi. Nie bądźcie egocentrycznymi, wszystko wiedzącymi, najlepszymi specjalistami. Gdzie nie wejdę w newsa czy artykuł to „ale słabe”, „kiedyś było świetnie”, „usuwam z zakładek”, „nie ma już dobrego serwisu o grach w Polsce”. Damn. Uważajcie, żeby od obracania się ciągle wśród tych samych komentujących nie zatracić poglądu na rzeczywistość. Valhalla była, jest i będzie niszowa, chociażby ze względu na sposób finansowania. Ktoś wspomniał gamecorner – wiadomo, kto za nimi stoi i nie muszą raczej się przejmować zyskami z reklam. Choć słabe teksty i błędy się im zdarzają. Słowa krytyki się należą, oczywiście. Tekst . qama był słaby, może na Onecie by go docenili. Ta recenzja jest jednak już w większości poprawna – krótka, ale nie jest z pewnością zła czy najgorsza. (słowa uznania dla Adama za wysiłek włożony w utrzymanie tego wszystkiego)@worldisyour – rozumiem, że chcesz forum, na którym będziesz pisał recenzje skoro to nie jest rocket science? Forum to nie jest rozwiązanie. Z pewnością minimalizacja kosztów, ale to już nie będzie V. Ostatnia sprawa – może pokomentujemy gry? 90% ostatnich komentarzy nie ma żadnego związku z treścią newsa/artykułu. W ten sposób chcecie utrzymać jakość społeczności V? Może ktoś coś napiszę o Blur? Osobiście wybrałem Split/Second i też nie jestem zawiedziony. Strzelanie z kolorowymi kulami z samochodów to nie moje klimaty.

  12. „@worldisyour – rozumiem, że chcesz forum, na którym będziesz pisał recenzje skoro to nie jest rocket science? Forum to nie jest rozwiązanie. Z pewnością minimalizacja kosztów, ale to już nie będzie V. „Nie chodzi o samo pisanie recenzji. Jeżeli ktoś chce utrzymywac warzywo przy życiu to jego sprawa. Mam wrażenie żę niektórzy mają podobny punkt widzenia jak PZPN, który ciągle twierdzi że polska piłka to wspaniałośc z dumną historią i wielkimi sukcesami, która wcale nie jest tak słaba jak wskazują na to wyniki. Tak, Valhalla była kiedyś piękna. Dużo się działo, dużo się pisało itd. Problem w tym, że skoro nie ma kapusty na full-time redaktorów, którzy dbac będą o poziom tej strony, to może czas zmienic priorytety? Przykro mi bardzo ale w dzisiejszych czasach praca na wolontariacie to coraz mniejsza przyjemnośc. Nie oczekujcie cudów tutaj sprzed lat, bo to jest biznes. Ciągle hobby ale jednak biznes.

  13. Nie rozumiem w takim razie Twojego postulatu przekształcenia w forum – co by to dało? Wystarczy spojrzeć na komentarze z ostatniego okresu. Ile jest użytkowników udzielających się? Niewielu. Uważasz, że przekształcenie w forum coś zmieni? Nagle wszyscy zaczną pisać? Nie mówię, że teraz jest dobrze. Może trzeba zmienić priorytety – po prostu IMHO forum nie jest dobrym wyjściem. Bardzo podoba mi się porównanie do PZPN 😉 Dokładnie to miałem na myśli przestrzegając przed egocentryzmem i oderwaniem od rzeczywistości.

  14. podejrzewam, że sporo osób dało sobie spokój z V w ciągu ostatnich kilku miesięcy, kiedy jej jakośc zaczęła ostro pikowac w dół. Nie twierdzę że nagle wszyscy zaczną pisac. Ale wystarczy spojrzec na dzisiejszą dyskusję pod recką Blura (nie na temat wprawdzie ehh), żeby dojśc do wniosku że ilośc komentów przekroczyła już wszelkie granice. To tak na pół żartem. @tristan, według ciebie więc co należałoby tutaj zmienic?

  15. Jakbym wiedział to już wcześniej bym zaproponował. Z pewnością dobrym pomysłem byłoby uspokojenie społeczności – wydanie oficjalnego oświadczenia, że V przechodzi zmiany, jest ciężko i trzeba być cierpliwym. Ciągłe narzekanie też nie pomoże – wyraźny spadek jakości musiał nastąpić ze względu na brak ludzi itd. Nie znaczy to jednak, że pozostanie tak na zawsze – trzeba wspierać i pomagać, a nie tylko krytykować (komentarze typu „jak ma być tak to lepiej, żeby w ogóle nie było” są okropne – trzeba być odpornym, żeby dalej pchać ten wózek po takich tekstach). Nie mam na myśli całkowitego zachwytu – po prostu zrozumienie, że V przechodzi ciężkie chwile. Rzeczowe dyskusje na pewno są dobrym początekim, więc może ktoś coś napisze o Blur?

  16. worldisyours —> wybacz, że to piszę, ale nie mogę już zdzierżyć. Od niepamiętnych czasów kiedy funkcjonuje V jedyne komentarze jakie czytam pod Twoim nickiem są marudno-narzekająco-krytykująco-wyszydzające. Podobnie jak zielonegokaczucha i kilku innych, którzy już co najmniej 15 razy żegnali się z V zażegnywali że nigdy tu nie wejda, że wykasuja z zakładek etc. A jakoś cholera, regularnie Was widzę. I tu nawet nie chodzi, że odmawiam Wam prawa do bycia, wręcz przeciwnie – stanowicie pewien „folklor” V, cechę charakterystyczną community, ale czy moglibyście zmienić śpiewkę?! Rozumiem że V wpadła w bardzo poważne perturbacje, z którymi w ramach swoich skromnych możliwości Adam jakoś próbuje walczyć, ale czytając Twoje (i im podobne) komenty mam wrażenie, że co by się nie działo to będzie źle. I zaraz znajduje się grono „specjalistów” obwieszczających co należy z serwisem zrobić, kolejnych kilku wieszczących nieuchronną zagładę etc. A żaden nie ma chyba zielonego pojęcia o realiach prowadzenia takiego przedsięwzięcia, o wszystkim tym o czym zwykły czytelnik po prostu nie wie czy wiedzieć więc nie powinien. I przyznam, że mnie też czasem różne słabości V wnerwiają niesamowicie, to podziwiam cierpliwość Adama, bo ja już nawet nie mam siły i ochoty tych Waszych „mądrości” czytać. Postulaty o forum pojawiały się od początku V kiedy ogłosiliśmy że nie będzie typowego forum gdzie każdy użytkownik napisze „jaki jest jego ulubiony kolor/film/samochód/aktorka”. Były protesty, fochy (Twoje zresztą chyba też o ile pamiętam) i jakoś wbrew takim właśnie prorokom jak Ty system działał doskonale. Pod felietonami Mala i moimi potrafiło być po kilkadziesiąt komentów w których rozwijała się wielowątkowa, ciekawa dyskusja. I nikt nie płakał, że nie może napisać „że lubi czerwony, a nie zielony”. Zresztą takiej właśnie V się znów domagacie, o niej mówicie nawiązując do „starych, dobrych czasów”. Więc skończ proszę z receptami na sukces, radami, bo jak widać ich wartość jest niewielka. Kurde ludzie ogarnijcie się trochę. Rozumiem, że oględnie mówiąc nie jest doskonale, ale właśnie w takich chwilach serwis, jego załoga i właściciel, który finansuje to z własnej kasy potrzebują dobrego słowa i wsparcia a nie bicia po nerach i zgrai rozgoryczonych (życiem? bo naprawdę nie wiem czym), sfrustrowanych marud, które jedyne co potrafią napisać to „jesteście do dupy” albo „a jednak znów widzę, że nie warto tu wchodzić”. Może to ostre co napiszę, ale czasem sobie myślę, że pomimo, że każdy członek community dla takiego serwisu jest ważny to jednak bez niektórych spokojnie można by się obejść i jakoś nie czułbym straty. I nie chodzi też o to, że nie podoba mi się krytyka – ta jest wręcz potrzebna. Ale merytoryczna i sensowna, a nie permanentna i „dla zasady żeby dopier. . . „I już na koniec. Worldisyours – to może następne hasło – WPISUJCIE MIASTA KTÓRE POPIERAJĄ FORUM/USUNIĘCIE/DODANIE(CZEGOŚ)/WYWALENIE TEGO CZY TAMTEGO. Pojedźmy onetem po całości, a co?!

  17. tak, wydanie oficjalnego oświadczenia na pewno poprawiłoby tu nastroje. Opisanie jakie zmiany zachodzą o ile zachodzą, techniczne, personalne, kiedy można się spodziewac nowej jakości, itd itp. Jestem za.

  18. @jolowyluzuj chłopie bo 99% użytkowników tego serwisu nie ma zielonego pojęcia że przechodzi on jakieś zmiany, cokolwiek by to było. Brak oficjalego oświadczenia świadczy o tym że to ludzie sa głęboko w dupie załogi tworzącej a nie odwrotnie. Więc skończ proszę. Kolejna sprawa to twoja pamięc która przywołuje rzeczy których nie ma dotyczące mojej osoby. Proponuję pomyślec chwilę zanim wrzucisz wszystkich do jednego wora. Kolejne- co ty masz w ogóle do Onetu?? Założyłbym się gdybyś dostał ładną pensyjkę u nich w dziale gier, bez zastanowienia byś tam poszedł. Więc skończ z tą śmiesznym wyszydzaniem ich bo nie wiadomo co życie przyniesie. Ta cała propaganda że tylko V jest super już mnie naprawdę wqrwia.

  19. worldisyours – naprawdę życzę tobie, sobie i całej reszcie, aby pierwszego września, twój postulat nie wylazł nam wszystkim bokiem. Dodatkowo, tak całkowicie osobiście powiem ci chłopie – przestań w końcu zachowywać się jak ta baba spod krzyża, która z obłędem w oczach i drgawkami na ciele wzywała zastępy anielskie, aby zstąpiły i pomogły jej w walce ze złem. Miotasz się na lewo i prawo w zasadzie nie wiadomo po co, opluwając wszystkich i wszystko dookoła. Co ci to niby ma dać? Czujesz się przez to jakimś rewolucjonistycznym bohaterem czy może wydaje ci się, iż stałeś się Głosem Ludu? Takim valhallowym Ernesto Guevara? Tym co aktualnie robisz, możesz wyrządzić wszystkim jedynie krzywdę. Wszystkim innym oczywiście, bo tobie po prostu jak widzę wszystko dynda. Błagam cię, zrozum to proszę.

  20. W społeczności V jestem świeżak. Dołączyłem zwabiony poziomem artykułów/felietonów/dyskusji etc. , poziomem odstającym od tego znanego z innych stron Sieci. Było zabawnie/inteligentnie/merytorycznie. Potem niestety już coraz bardziej tylko „było”. Rozjechało gdzieś Kota, jolo też jakoś przystopował, recenzje zaczęły pojawiać się ze sporym opóźnieniem. Portal ożywał jednak na łamach „weekendowego grania” (dzięki digital_cormacowi sięgnąłem po niejedną fajną lekturkę z Czarną Kompanią na czele). Mam dziwne przeczucie, że to se ne vrati! Z drugiej jednak strony – dlaczego nie? Na V wchodzę codziennie po kilka razy i cierpliwie czekam na rozwój wypadków. Coś się w końcu musi wydarzyć, nie? Pozdro 4all!

    • Żeby nie było to powiem, że 8 ostatnich newsów było jak za starych czasów sprzed roku. Kto nie wierzy niech tam pójdzie i zobaczy. Nawet Weekendowe jest git.

      W społeczności V jestem świeżak. Dołączyłem zwabiony poziomem artykułów/felietonów/dyskusji etc. , poziomem odstającym od tego znanego z innych stron Sieci. Było zabawnie/inteligentnie/merytorycznie. Potem niestety już coraz bardziej tylko „było”. Rozjechało gdzieś Kota, jolo też jakoś przystopował, recenzje zaczęły pojawiać się ze sporym opóźnieniem. Portal ożywał jednak na łamach „weekendowego grania” (dzięki digital_cormacowi sięgnąłem po niejedną fajną lekturkę z Czarną Kompanią na czele). Mam dziwne przeczucie, że to se ne vrati! Z drugiej jednak strony – dlaczego nie? Na V wchodzę codziennie po kilka razy i cierpliwie czekam na rozwój wypadków. Coś się w końcu musi wydarzyć, nie? Pozdro 4all!

      W sumie się z tobą zgadzam, ale nie do końca chyba wyjaśniłem o co mi chodzi z tymi bufonami. Wiesz takie dyskusjie już były i naprawdę społeczność Valhalli potrafi wykurzyć lub zniechęcić nowych userów właśnie minusami, a raczej tymi cholernymi minusami z komentarzami. Wiele razy widziałem tu pospolite ruszenie Inkwizytorów z plusami/minusami. Sam wielokrotnie dla zabawy dawałem plusa lub minusa tylko po to aby zobaczyć jak działa ta psychologia tłumu zmieszana z poklepywaniem się po plecach. To nie jest zarzut do serwisu to jest zarzut do społeczności. Masz rację. Mnie też brakuje blogów Kota w ogóle. Zawsze się coś zaczyna naprawdę doceniać jak się to straci bo chyba pamiętacie, że milusi też w komentarzach dla kota nie byliście/byliśmy. Inna rzecz, że na ogół nikt się nie przywalał do kwestii merytoryczno-warsztatowej i może a raczej na pewno o to właśnie chodzi po prostu np. wczorajszby felieton, który zniknął był fatalny i tutaj np. jolo nie masz nic na obronę bo ludzie mają w tym konkretnym przypadku absolutną rację!

  21. Ciekawa ta dyskusja, choc komentowac chyba sie nie odwaze ;)Chlopaki. . . ja TRWAM i jestem cierpliwy! Pamietam Valhalle sprzed 10 lat i ta zaraz po reaktywacji. Nie ma co sie oszukiwac, teraz jest ciezko i faktycznie wyglada na to, ze ciemne chmury nadciagnely nad mityczny raj Wikingów. Mysle, ze „community” to nie tylko marudy czekajace na cuda z nieba. Jesli potrzeba pomocy dajcie nam znac, czy cos mozemy zrobic zeby pomoc Wam sie dzwignac!@Balsamo mam wrazenie, ze wlasnie chyba potwierdziles moj ostatni akapi :)! Dzieki.

  22. worldisyours—> nie piję do Onetu (portal jak każdy inny), ale do komentarzy jego community, który jakie są każdy wie – czytaj ze zrozumieniem. A piję do community, bo sami wy – czytelnicy od zawsze chwaliliście właśnie to w V, że zebrała się tu grupa ludzi starszych, skorych do dłuższego komentarza niż dwie liniki, co więcej trzymający odpowiedni poziom merytoryczny i co równie ważne kultury. Nie ukrywam, że i nam – redakcji cholernie się to zawsze podobało i poczytywaliśmy to jako sukces – choć jak widać nie przekładający się na $$$ toteż i „pensyjek” nie możemy sobie wypłacać. I dlatego też od tego community oczekiwałbym innej reakcji niż marudzenie i bicie po nerach. Tylko tyle i aż tyle. . .

  23. „Dodatkowo, tak całkowicie osobiście powiem ci chłopie – przestań w końcu zachowywać się jak ta baba spod krzyża, która z obłędem w oczach i drgawkami na ciele wzywała zastępy anielskie, aby zstąpiły i pomogły jej w walce ze złem. Miotasz się na lewo i prawo w zasadzie nie wiadomo po co, opluwając wszystkich i wszystko dookoła. Co ci to niby ma dać? Czujesz się przez to jakimś rewolucjonistycznym bohaterem czy może wydaje ci się, iż stałeś się Głosem Ludu? Takim valhallowym Ernesto Guevara?”chłopie, coś ty palił dzisiaj?? ale się uśmiałem. tekst napompowany literackimi uniesieniami z antymoherowym zacięciem. powodzenia w branży literackiej.

  24. chyba też przestanę tu zaglądać. Nie, nie dlatego że newsy i recki są kiepskie. To mnie już w sumie od pewnego czasu nie kręci, bo nie jestem osobą nawalającą na konsoli we wszystkie AAA-production. Odstrasza mnie trwająca nagonka. Jasne, V pada. Może dajmy jej po prostu umrzeć, a nie urządzajmy błazenady na umierającym. Mam już dość przedłużającej się agonii, wiecznego niezdecydowania adama. Mam też dość zgrai hien tak walczących tu o honor i piękno (tfu) czy czego tam chcą. Pierdolicie Hipolicie. Spotkałem tu wielu fajnych ludzi, z którymi mam nadzieje jeszcze pogadam. Ale już nie tu. Załoga, opuścić statek!

    • Dosyć dosyć! Kiedy ja od pół roku z okładem jak nie więcej pisałem komentarze krytyczne o newsach, krótkich i słabych, artykułach gorszych niż kiedyś to y, tak wy wyzywaliście mnie od troli i pieniaczy. No i proszę hipokryci co widzę? Nagle Wy zaczeliście, a że to śpiew na wiele głosów to teraz jest okay?Nie chcę żeby V została zamknięta obojętnie jak wy, jej forumowicze będziecie wyć i płakać nad rozlanym mlekiem. Wy też nie powinniście tego chcieć bo takiej zaprzałej bandy rozwydrzonych knurów nie zaakceptują na żadnym innym forum. Chyba że się rozproszycie. Bo w ilości więcej niż kilku nikt z wami nie wytrzyma. Zbyt długo pierdzicie we własnym towarzystwie zaprzaństwa i adoracji. Tak ta recenzja jest słaba. Tak felietonem o Red Dead Redemption nie podtarłbym sobie dupy, a QAM to jakiś żart i na szczęście nastąpiła refleksja i już tego gówna nie ma na serwisie i oby nigdy więcej. Ale naprawdę PANOWIE SZLACHTA, WARCHOLENIA ZA DUŻO. Plucia na właściciela za dużo, złośliwości za dużo.

      Wiecie to ja już nie wiem czy mam pisać te newsy dalej bo się zaczynam Was bać.

      Pisz bo dobre! Poczułem się jak za dawnych lat. Poza tym zobacz, że nikt cię za nie nie opluł. Co już jest znaczące.

      • Nie chcę żeby V została zamknięta obojętnie jak wy, jej forumowicze będziecie wyć i płakać nad rozlanym mlekiem. Wy też nie powinniście tego chcieć bo takiej zaprzałej bandy rozwydrzonych knurów nie zaakceptują na żadnym innym forum. Chyba że się rozproszycie. Bo w ilości więcej niż kilku nikt z wami nie wytrzyma. Zbyt długo pierdzicie we własnym towarzystwie zaprzaństwa i adoracji.

        Masz tupet. Przyznaję jednak, że trochę podziwiam bo do takiej bezczelności sama megalomania nie wystarczy i trzeba mieć jaja.

        Ilość materiałów krótki (newsy) będzie zdecydowanie mniejsza niż w ostatnim czasie. Wzrośnie zaś ilość form dłuższych, głównie publicystyki growej i około-growej.

        Brawo dla tego Pana. Pełne poparcie dla uruchomienia forum bo ta „banda rozwydrzonych knurów” jest z jedną z największych zalet V. Jeśli projekt nie wypali, to i tak umrze śmiercią naturalną. Ryzyko znikome.

        • Masz tupet.

          Nie, to wy macie tupet i zero samokrytyki. Pławicie się w bajorze samozadowolenia i przytakiwania sobie. Jakbym widzial towarzyszy z PZPR. Megalomania to u was, o czym świadczy to co napisałeś niżej.

          Pełne poparcie dla uruchomienia forum bo ta „banda rozwydrzonych knurów” jest z jedną z największych zalet V.

          Pisałeś coś o megalomanii? To stań z kolegami przed lustrem. Nigdy nie uważałem forumowiczów V za jakąś zaletę serwisu. Nie przypiszę im też jakichś wyjątkowych zalet umysłowych bo to skwapliwie robicie sami w każdej sekundzie. Mówiąc szczerze zawsze mnie irytowało to wasze przeświadczenie. Zaletą V były dobre teksty, a nie komentarze pod nimi, choć może klimatu owszem serwisowi dodawały i temu nie zaprzeczę, ale nie przeceniaj tego za bardzo. Zresztą widać jak słoma z butów wychodzi wśród elitarnej społeczności. Wystarczy poczytać wasze komentarze od jakiegoś czasu. Polactwo wyszło z was panowie elita, a teraz ładujcie mi minusa, żeby wstydliwego dla was posta skasowało. I powtórzę raz jeszcze to ja pierwszy pisałem krytyczne komentarze o tym co na V jest złe i pamiętam jakie mieliście wąty o to do mnie. Więc możecie mnie teraz cmoknąć hipokryci i plagiatorzy w moją kaczą rzyć. 😀

  25. W ramach informacji z frontu – zaczynają do mnie spływać kolejne zamówione materiały. Jest felieton Jolo, jest też. . . uwaga. . . Kot. Piszą starzy redaktorzy i nowi. . . Ilość materiałów krótki (newsy) będzie zdecydowanie mniejsza niż w ostatnim czasie. Wzrośnie zaś ilość form dłuższych, głównie publicystyki growej i około-growej. Nie będziemy komplementarni, nie znajdziecie tu wszystkich newsów. Będzie za to ostro, subiektywnie, i. . . autorsko. Ile? Na tyle, na ile damy radę. Negocjuję z najlepszymi „gwiazdami” Valhalli sprzed lat, żeby wrócili do pisania – jako felietoniści. Oznacza to, że zamiast 2 stałych redaktorów będzie ich kilkunastu „zdalnych”. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Jest też takie ryzyko, że pewnego dnia znowu popadnę w depresję i stwierdzę, że nie chcę już za to płacić. Dlatego. . . póki co, walczymy dalej. Pozdrawiam Was wszystkich i nie oczekujcie ode mnie komunikatów, bo to nie korporacja mediowa. Pracuję na co dzień, ciężko mi znaleźć czas, żeby napisać coś do społeczności. Po prostu w tym wolnym czasie muszę ogarniać materiały, które będziecie czytać. Zakładam, że mimo wszystko, wolicie przeczytać nowy tekst Kota, niż moje „tłumaczenie”, dlaczego jest, jak jest.

  26. Jeszcze jedno – jeżeli będzie więcej głosów za otwarciem forum, to je otworzę. Być może byłoby to dobre miejsce do dyskusji o tym, co się Wam podoba, co nie, czego byście chcieli, którego redaktora pogonić, którego zaprosić do pisania dla V, etc. Nie chciałbym robić kolejnego forum onetu, ale jeżeli zagwarantujecie mi, że zapanujecie nad jego jakością, to . . . czemu nie. Mogłoby powstać jeszcze w tym tygodniu. PS. I jeszcze jeden warunek – po mnie będziecie tam „jeździć” z umiarem 😛

  27. Zakładam, że mimo wszystko, wolicie przeczytać nowy tekst Kota, niż moje „tłumaczenie”, dlaczego jest, jak jest.

    Na razie jest taki amok, że pewnie jego też skopią i plwocinami obrzucą. Na szczęście ten jegomość potrafi odkopać mocniej i odpluć większą charą prosto w pysk i jeszcze potem poda takiemu misiowi chusteczkę. Tego właśnie niektórym ze „śpołećności” tu potrzeba. Takiego kopa w dupę, że kiszka stolcowa zatańczy mu tango.

    Nie chciałbym robić kolejnego forum onetu

    Tu już jest onet. Postuluję o normalne forum na ipb z zakładaniem tematów i działami tak żeby uszła para z niektórych.

  28. Mam nadzieje, że się chłopaki ogarniecie i obierzecie jakieś jedno sensowne rozwiązanie. Jeśli chcecie pisać felietony, artykuły nostalgiczne o automatach i latach 80/90, prowadzić bloga. . . to git, chętnie zerknę i poczytam. Natomiast jeśli chcecie pisać newsy, to mam nadzieje, że nie na zasadzie ctr+c ctrl+v i przez translator googla z tygodniowym albo i dłużej opóźnieniem. Recenzje nie muszą być w dniu premiery, ale wypadało by, żeby były w jakimś realnym odstępie czasu. Marudzę dlatego, że ostatnio jak wielu zauważyło było pomieszanie z poplątaniem, newsy ograniczały się do kilku zdań, gdzie pierwsze to nawiązanie do innego podobnego newsa o tej samej grze, a reszta to wstawka – obczajcie galerię. Wchodziłem tutaj bo artykuły były zacne, a pod newsami lubiłem czasem poczytać co ludzie mają do powiedzenia. Nie musiałem się z nimi zgadzać oni ze mną również, ale zawsze była jakaś merytoryczna wymiana zdań, ktoś dostał minus, ktoś plusa, ktoś się obraził 😉 . . . ale w bilansie było bardzo zacnie. Ostatnio(kilka miesięcy) wchodzę i oglądam newsy stare jak świat i już prawie nikt się nie udziela, mi również się nie chcę, a jak coś ludzie zaczynają pisać – to jest jak tutaj, na zasadzie „ale. . chu. . nia”. Przy tej okazji dołączam się do postulatu, już nie starajmy się być tacy super ambitni i awangardowi, zróbcie to głupie forum i może mniej oftopów będzie pod artykułami. Nie chce deprymować bardziej, bo koledzy dali już czadu. Pamiętam was kiedyś, pamiętam niedawno i widzę teraz i mam nadzieje, że się podniesiecie jakoś po przegranej bitwie. . . . . . . . . . jak na Wikinga przystało i skończcie płakać, bo powiem chłopakom!Powodzenia!

  29. O, byłeś pierwszym krytykiem na V – no to Ci się chwali, już nie będę źle o tobie myśleć, nie będę nic pisać, bo skoro jesteś prekursorem to zwracam honor. @Aż dostaniesz plusika za wyśmienity humor i samokrytykęGratuluję!

  30. A ja Wam powiem tak:Blur był fajny, ale w wersji na PC nie dało się grać przez brak ustawień klawiszy 🙁 Poza tym całym krytykowaniem się nawzajem, chwaleniem kto pierwszy narzeknął sobie kiedyś tam na Valhallę (a ja byłem pierwszy z nickiem makowsky!). . . To i tak mam nadzieję, że Adamowi uda się to wszystko ogarnąć. Przecież – jak zapewne niektórzy zauważyli – serwis prowadzony jest DLA NAS (nie dla mas ;}). To MY czytamy, więc i MY komentujemy, a także MY tworzymy poziom tej strony. Dlaczego mówi się do słabo piszących ludzi „Idź na Onet”? Bo są tam słabe artykuły? Nie, bo są tam bardzo słabe komentrze (a’la „pierwszy!!!11;d;d;p;p;p”). Teraz rozumiesz worldisyours? Po co nam to? ;}Wszyscy ze ‚świata growego’, którzy narzekają na userów tej strony po prostu albo doświadczyli kopniaka od (nieobecnego?) majorazupy, czy innego bardziej krytycznego pana, lub po prostu pozazdrościli nam poziomu komentarzy. Nie mam tu zamiaru chwalić siebie, ale wiele razy zamiast przeczytać recenzję czytałem po prostu Wasze komentarze, gdzie nie gdzie samemu się udzielając. Aha – dla mnie, tak jak dla balsamo – jedyny serwis traktujący o samych grach, na którym się zarejestrowałem i na którym się udzielam ;} Stąd też słowa uznania dla Adama – oby Ci się udało to dla NAS pociągnąć (choć GTX-a nadal nie wybaczyłem ;}).

  31. Ta gra jest strasznie kiepska, nawet nie ma obsługi kierownicy. Już lepiej grać we flashu. Już serio wolę zagrać w jakieś samochodówki we flashu, choćby to: http://www.xxxxcddfdfd – bo może i flashowe jest i może i wyskakuje błąd jak się człowiek loguje (który trzeba zignorować) – ale bez kitu, przynajmniej można wygrać coś – w tym wypadku sprzęt za 8000 złotych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ