Świat kręci się wokół Call of Duty: Black Ops. Widać to na zachodnich wortalach poświęconych grom wideo, ale nie tylko. Jak donosi serwis Baltimore Sun w nocy z soboty na niedzielę w dwóch uzbrojonych w broń półautomatyczną mężczyzn wtargnęło tuż przed zamknięciem do sklepu GameStop znajdującego się w centrum handlowym Bel Air w hrabstwie Harford (stan Maryland). Łupem bandziorów padło ponad sto sztuk gry Call of Duty: Black Ops. Każdy z nich „zakosił” po dwa wielkie pudła w których znajdowały się gry. Złodzieje sterroryzowali personel oraz dwójkę zaskoczonych klientów, których zamknęli w ciasnej kanciapie na tyłach sklepu.

Policja hrabstwa Harford twierdzi stanowczo, że obydwaj „fani gier” to GameStopowi recydywiści – najprawdopodobniej ta sama dwójka ma na swoim koncie inny napad na sklep tej sieci.

Nic nikomu się nie stało. Tylko Bobby Kotick i jego Activision jest hmm… stratny. No, ale jak zostały poinformowane media gry, jeśli trafią do klientów będzie można wytropić. Bobby ich dopadnie! To pewne jak w banku.

To nie koniec wieści o Black Ops. Jak podaje VGChartz w samych pre-orderach gracze zamówili miliony pudełek z nowym Call of Duty. Najwięcej zamówień złożyli rzecz jasna Amerykanie kochający maniakalnie „generic military shooters”. W USA liczba zamówień przedpremierowych to szokujące 2.8 miliona kopii. Europejczycy zamówili natomiast 1.7 miliona sztuk (reszty świata nie uwzględniono). Tak więc z sumą około 4.5 miliona preordery na Black Ops dorównują tym złożonym przed premierą Modern Warfare 2. VGChartz zakłada, że do końca tego roku gra od Activision osiągnie globalnie próg 12-16 milionów sprzedanych egzemplarzy. Zwracają też uwagę, że Call of Duty: Black Ops wydano także na Nintendo Wii co być może sprawi, że te 16 milionów będzie w zasięgu Activision. Warto przypomnieć, że Modern Warfare 2 nie pojawił się na stacjonarnej konsoli Nintendo.

Na koniec dwa materiały wideo. Pierwszy to instruktaż jak pograć sobie w ukryte „klasyki” w CoD: BO. Drugi… drugi to coś tylko dla dorosłych! Ja niestety dałem się nabrać na tytuł: najseksowniejsze odpakowanie Black Ops. Skoro ja przeżyłem traumę oglądając wygoloną w wojskowy kamuflaż(?) klatę to i wy musicie to zobaczyć. Macie jednak tę przewagę, że zostaliście ostrzeżeni! Jeśli to kogoś interesuje to ten włochaty troglodyta z noktowizorem na czole otwiera pudło z wersją Prestige Edition zawierającą zdalnie sterowany samochód wyposażony w mikrofon i kamerę i kilka innych rzeczy. W Polsce za taką przyjemność trzeba zapłacić 599 złotych.

Wsłuchajcie się co koleś mówi o gumowych oponach tego samochodu-zabawki, a potem o ojcu i Wietnamie. Mnie to rozwaliło doszczętnie. No i jeszcze to walające się gdzieś na granicy oka kamery opakowanie po frytkach Wendy’s.

Chyba już totalnie odechciało mi się grać w Black Ops. Najpierw Kot jęczy w felietonie, a na dokładkę brzuchaty, owłosiony fanboj. To dla mnie zbyt wiele!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

8 KOMENTARZE

  1. Boże jak skrzywdzony przez życie jest ten pan z filmu. Jak on sie zachwyca zabawka dołączona do gry, jak on wygląda. Wywołuje u mnie współczucie. Po nim widać, że gry jednak mogą szkodzić a jemu zaszkodziły bardzo.

  2. Obejrzałem film z owym „chłopcem” i zrobiło mi się smutno . . . ale to też dobre ostrzeżenie. Nie grajcie w Call of Duty co by nie podzielić jego losu. Ten straszny nałóg jak widać nie zna litości.

  3. Activision nie jest stratny na kradziezy, bo resellerzy musza placic za towar. A co z nim zrobia to juz ich problem. Sam prowadzilem sklep i mimo odroczonych o 30 dni platnosci nic w komis nie dostawalem 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ