Witamy w kolejnej odsłonie naszego mini-testu. Ostatnio ze zcyborgizowaną asystentką testowaliśmy Deus Ex: Bunt ludzkości, a dziś przyjrzymy się Dead Island. Po kilku godzinach gry muszę, ku mojemu zaskoczeniu, przyznać, iż tytuł ten sprawia mi wiele radości. Oczywiście nie jest pozbawiony wad, ale… STOP reszty dowiecie się z recenzji tego tytułu. Zanim przejdziemy do konkretów zapraszamy jeszcze do obejrzenia intra i dwóch fragmentów rozgrywki z DI. No dobra! Czas uruchomić grę. Zanim to jednak uczynimy musimy powitać się z usługą STEAM. Instalacja programu zajmuje około 6,6 gigabajta na twardym dysku. W międzyczasie nakarmiłem psinkę (kebabem!) i zrobiłem sobie herbatkę. Bez prądu jakby ktoś pytał.

Po instalacji gra zassała sobie automatycznie łatkę i była gotowa do uruchomienia. Przypadkowo zauważyłem też, że w mojej Steamowej „Bibliotece” Dead Island jest trzynastą pozycją. Mając nadzieję, że nie będzie pechowa odpaliłem dzieło rodaków. Powitało mnie intro o którym już wyżej wspominałem, ale kolejny raz daję link żebyście mogli go sobie obejrzeć raz jeszcze. Dobra dosyć tego linkowania! Od razu ruszyłem do menu opcji. Jak się ono prezentuje możecie obejrzeć poniżej

Co mamy? Standard, czyli możliwość zmiany rozdzielczości i trzy predefiniowane tryby graficzne: Wydajność, Zbalansowane i Jakość. Oczywiście zachęcamy do eksperymentowania, ale na potrzeby naszego mini-testu benchmarkujemy grę w tych trzech trybach.

Testuj się Zombiaku!

Dead Island testujemy na pececie wyposażonym w czterordzeniowy procesor AMD Phenom II X4 945 3GHz, 8 GB pamięci RAM. Nasza karta graficzna to kręcony fabrycznie GTX 460 Msi Cyclone (więcej o karcie tutaj). Zombiaki z wyspy Banoi hulają u nas na 64-bitowym Windows 7 Home Premium. Sterowniki karty graficznej to ostatnie WHQL’ki o numerze 280.26.

Zgodnie z tradycją Dead Island sprawdzamy tak samo jak Deusa, a wcześniej Duke Nukem Forever, czyli za pomocą programu Fraps (60 sekund). Test przeprowadziliśmy w jednej z początkowych lokacji w grze – okolice pełnego posoki basenu. Zresztą zobaczcie to na poniższym materiale wideo.

Wszystko jasne? Gotowi? To odpalamy Frapsa

Na dwie rozdzielczości

Pewnym odstępstwem od poprzednich mini-testów będzie benchmark także w nieco niższej rozdzielczości 1680×1050 z ustawieniami Jakość. Kolejny to już test w natywnej rozdzielczości mojego monitora, czyli 1920×1080 i to w nim przeprowadzimy szczegółowe „badania” wszystkich trzech trybów graficznych.

Min: 73 FPS

Max: 110

Avg: 89,5

No i proszę. Działający na Chrome Engine 5 Dead Island nie jest żadnym wyzwaniem dla mojego szalejącego piecyka. Średnia 89,5 klatek na sekundę w najwyższych ustawieniach graficznych w rozdzielczości 1680×1050 zrobiło na mnie pozytywnie wrażenie.

Czas na to co tygryski lubią najbardziej – natywną rozdzielczość mojego monitora, czyli 1920×1080. Ustawienia na totalne maksimum, czyli jakość. W nawiasach kolejno wyniki z trybu Zbalansowane i Wydajność

Min: 67 FPS (71) (76)

Max: 98 FPS (125) (130)

Avg: 81,4 FPS (89,2) (94,6)

No po prostu przysłowiowa mucha na Zombiaku nie siada! Na ustawieniach Jakość średnia klatek oscyluje w granicach 81-82. Bałem się, że będę musiał zejść z poziomem wyświetlania grafiki, a tu taka miła niespodzianka.

Podsumowanie

Dead Island w wersji na PC działa bardzo płynnie, ale co do oprawy wizualnej mam ambiwalentne odczucia. Wyspa jest spora, a ja zawsze lubiłem gry z dużą, otwartą przestrzenią. Banoi jest również całkiem bogata w detale. Także atakujące nas paskudy prezentują się całkiem przyzwoicie. Obraz całości psują nieco ubogie wnętrza budynków. Generalnie jednak – po kilku godzinach rozgrywki jestem zadowolony. Chociaż szału nie ma.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

19 KOMENTARZE

  1. Ja akurat mam monitor z rozdz. 1680X1050 zresztąto chyba najpopularniejsza rozdziałka wśród graczy i też jestem zaskoczony, że tak dobrze działa. Sulla czy na pewno można skasować HUDa?

  2. Bardziej popularne są 1920×1080 i niestety 1280×1024 ;pGra wygląda ciekawie, zawsze lubiłem motywy postapo, ale niestety mam przerwę z graniem na jakieś 1,5 miesiąca, muszę dokończyć mgr, a piszę na bardzo fajny temat, bo analizuję rynek gier komputerowych ;D (jak już o tym gdzieś pisałem, to wybaczcie)

    • / post sponsorowanySUPER TEKST. GENIALNE. Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. / koniec posta sponsorowanego

      Hahahah no nie no na GG to tylko sugestia była nie trzeba było tak od razu no 😉

    • hahaah wlazłem na stronęod tego filmu z newsa o nowym duke nukem i zobaczcie co znalazłem http://www.dorkly. com/comic/23293/beating-a-de. . . land-horse

      Facet się nie zna, nie oglądał 12 razy martwicy mózgu. 🙂

  3. Znacznie mniej wypasiony Radeon 4850 też spokojnie wystarcza:Min: 30 FPS Max: 71 FPS Avg: 50,8 FPSWszystko hula na maksymalnych ustawieniach w 1920×1080

  4. @kloperfield Phenom II x4Co do samego DI, to gra się naprawdę przyjemnie. Wprawdzie na wypisanie listy bugów i niedociągnięć nie styknie pewnie rolka papieru toaletowego, ale rzeczywiście irytujące są błędy związane z questami i ekwipunkiem. Nie zdarzają się one często, ale jak po powrocie z dłuższej wyprawy wracam do npc’a, a ten zamiast dać mi nagrodę, ponownie zleca mi to samo zadanie, bo gra gdzieś po drodze „zgubiła” questa, to można się wkurzyć. Inwentarza też nie dopracowali. Co trochę trzeba kombinować, bo przedmioty, które powinny zajmować jeden slot zostają rozdzielone na 2 części i zaczyna brakować miejsca w plecaku. Niektóre lokacje wczytują się nieproporcjonalnie długo do ich rozmiaru. Mimo tego gra wciąga. Klimat nie jest może szczególnie ciężki, a przy dłuższym posiedzeniu potrafi zniknąć kompletnie, ale jest nieźle. Nagły atak zombiaka potrafi podnieść ciśnienie, szczególnie jak z resztkami energii próbujesz znaleźć bezpieczne miejsce w labiryncie wąskich uliczek slumsów. Cały system walki i rozwoju postać jest bardzo hack’n’slash’owy i takie rozwiązanie sprawdza się wyjątkowo dobrze. Wizualnie Dead Island prezentuje się moim zdaniem bardzo solidnie. Pomijając wnętrza, które jak wspomniał Artur nie robią większego wrażenia, otwarte przestrzenie wyglądają świetnie i widać, że włożono w ich przygotowanie mnóstwo pracy. Plaże, syfiaste miasto i dżunglę, czyli lokacje które dotychczas zwiedziłem, wyglądają naturalnie i odwzorowane są z dużą dbałością o detale. Na optymalizację też nie można narzekać. Generalnie, zakupu Dead Island nie żałuję. Błędy, choć liczne, nie przeszkadzają w dobrej zabawie. Większość powinni zresztą szybko załatać, a gra ma myślę duży potencjał do modowania. Pierwsze próbki już są http://www.youtube. com/watch?v=hoLadZotBuE&fea. . . r_embedded

ZOSTAW ODPOWIEDŹ