Oryginalne Test Drive Unlimited zupełnie mi się nie podobało i nie spędziłem przy nim zbyt dużo czasu. Jego następca wygląda jednak o wiele bardziej interesująco, choć do tej pory zastanawiam się czy tytuł ten będzie (nie)spełnioną fantazją ludzi z Eden Games czy grą z prawdziwego zdarzenia.

Wątpliwości biorą się stąd, że odrobinę zbyt często w klipach promujących tę produkcję pokazywane jest klubowe życie Ibizy czy piękne plaże Oahu, a nie to, co nas naprawdę interesuje – pędzenie na złamanie karku po krętych drogach dwóch pięknych wysp.

Osoby, które mają w swych domach w miarę przyzwoite pecety mogą się już przekonać (oczywiście przy odrobinie szczęścia) czy Atari szykuje dla nas grę muzyczno-przygodową czy wgniatające w fotel wirtualne wyścigi. Właśnie rozpoczęły się zamknięte beta testy Test Drive Unlimited 2. Każdy kto chce w nich wziąć udział, powinien zajrzeć na oficjalną stronę gry. Wybrani otrzymają od Atari maila, w którym znajdzie się link do interesujących nas plików. Te, zdaniem przedstawicieli wydawcy, zostaną udostępnione osobom „pasjonującym się i znającym się na wyścigach i wymaganiach sprzętowych gier”.

Jeśli jesteś taką osobą, to czym prędzej kliknij w nasz link. Wcześniej przygotuj sobie jednak (bezalkoholowego) drinka i kąpielówki. Szans na wzięcie udziału w testach raczej nie zwiększą, ale jeszcze przez moment poczujesz się dzięki nim, jakbyś był na wakacjach.

Test Drive Unlimited 2 powinno trafić do sklepów w pierwszym kwartale przyszłego roku. Gra zostanie wydana na pecetach i konsolach Xbox 360 oraz Playstation 3.

Zobacz też: Need for Speed World za darmoszkę

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 KOMENTARZE

  1. nie ma ferrari, nie ma lambo, nie ma porsche. . . dwa astony na krzyz, jeden mcl, viper i zonda. a reszta to bryki, ktorych nawet na ulicach nie chce mi sie ogladac. . . szkoda gadac. zamiast inwestowac kase i czas w pierdoly, nie wystarczyloby zrobic NFS3 albo 4, dowalic nowa grafe i fizyke, i gitara?a nie wymyslajaja jakies bzdury nie wiadomo po co. zasada na dobra sciganke jest cholernie prosta:- kupic licencje na najbardziej znane fury- elegancko je wymodelowac- wciasnac fajna fizyke – moze byc arcadowa, moze byc realistyczna, byleby grywalna- dorzucic kilka ciekawych i ladnych tras – ba, wystarcza takie jak ze starych nfsow, albo jakies tory wyscigowe, nawet niekoniecznie prawdziwe. . . i jest HIT. czy to takie trudne? przeciez ten przepis jest znany od tysiacleci!jak czytam wypowiedzi ludzi na roznych forach w tematach zw. z NFSa czy TDU to zdecydowana wiekszosc mysli wlasnie w ten sposob. . . a nie jakies bzdury, swiecace wiejskie neonki, choinkowe trasy i zyciowe rozterki glownego bohatera jako fabula. a co mnie obchodzi, ze bohater mial nieszczesliwe dziecinstwo i teraz chce sie odegrac na torze? jak chce zobaczyc melodramat, to wlaczam wieczorem tvp1, a jak chce sie scigac to odpalam gierke z szybkimi autami, smigajacymi po urokliwych trasach.

  2. Właśnie, jak to się dzieje, że w GT morgę przejechać 60 okrążeń a w tdu w połowie pierwszego miałem dosyć. I dlaczego wszędzie są te same wozy , litości. Wszędzie CCX , DB9. Zonda, Viper, Veyron, SLR które w grach arcade są nudne jak flaki z olejem.

  3. Kazdy po prostu stara sie byc bardziej „kreatywny”, przez co mamy teraz te scigalki z „fabula”. Oczywiscie w tym wszystkim przoduje EA ze swoim NFS. Atari chociaz w swoim TDU dalo nam do dyspozycji pieknie prezentujaca sie lokacje, choc biorac pod uwage jej wielkosc to mozna powiedziec, ze nawet wiele lokacji polaczonych na jednej wyspie. Idealna gra TDU nie jest, ale osobiscie moge powiedziec, ze od czasow Porsche, w zadne wyscigi nie gralo mi sie tak dobrze jak wlasnie w TDU. Mam nadzieje, ze tak samo bedzie w TDU2, a o tym przekonam sie juz jutro, bo wczoraj dostalem zaproszenie do beta testow. Niestety grac mozna tylko w okreslonych dniach i porach, a najblizsza to jutro o godz. 16. Do zobaczenia na Ibizie :-)).

  4. tak, mi tez TDU najbardziej przypadlo do gustu od czasow porsche. szczegolnie po dodaniu megapacka, wybor byl naprawde spory i urozmaicony – jesli chodzi o samochody. a i model jazdy byl niezly i dawal calkiem sporo frajdy. niestety po pewnym czasie zaczela mnie irytowac ta wyspa ze swoja piekna roslinnoscia i zawsze cudowna pogoda. i co gorsza im dluzej gralem (no, a to okres w latach liczony), tym bardziej mnie denerwowala lokacja po ktorej sie scigalismy. i niestety TDU2 wyglada mi na taka ubozsza wersje jedynki, z dodanymi warunkami pogodowymi, cyklem dzien/noc i troszke ladniejsza grafika. . .

  5. Zgodzię się, TDU było bardzo dobre, zagrywałem się po nocach, a tego raczej nie robię nigdy. Jeśli TDU2 będzie podobne to gites. Jednak zależy mi na tym, by można było olać te całe społecznościowe/imprezowe wstawki. Już w TDU1 nie bawiłem się w kupowanie ciuchów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ