Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a seks się sprzedaje! To niezaprzeczalne prawdy. O tym, że branża elektronicznej rozrywki już dawno odkryła zależność między „gołą *upą”, a zainteresowaniem fanów gier ich tytułem nie musimy chyba nawet wspominać. To jest oczywista oczywistość! Na największych targach nawet najgłośniejsze tytuły nie obejdą się bez tabunów uroczych, gibkich hostess. Często dość skąpo ubranych. Także nasza rodzima produkcja, czyli nadchodzący wielkimi krokami Wiedźmin 2: Zabójcy Królów postanowił skorzystać z tej oczywistej i przyciągającej uwagę formy promocji. Współpracę z magazynem Playboy zapowiedziano na kwietniowej konferencji CDP. Dziś mamy w rękach majowy numer pisma z króliczkiem i możemy cieszyć oko gołą Triss Merigold.

Nagą czarodziejką zainteresował się też Zielona Łapa, czyli najlepszy recenzent gier na planecie Ziemia. Jak widać nie tylko gry mu w głowie! Po wybrykach z kebabem i Dragon Age 2 nasz dzielny Łapa postanowił ocenić debiut „dziewczyny Geralta” na łamach popularnego periodyku. Sprawdźcie, czy spodobała mu się taka forma promocji gry wideo.

Oglądajcie i pamiętajcie, że premiera Wiedźmina 2 już za szesnaście dni. Majowy numer Playboya dostępny w sprzedaży od 29 kwietnia możecie kupić sobie w każdym kiosku za marne 9,99 PLN.

Zapraszamy także na nasz kanał YouTube.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

23 KOMENTARZE

  1. Ostrzegajcie ludzi najpierw bo piłem pepsi i aż wpadła mi do nosa jak parsknąłem smiechem 😀 Co za taneczne ruchy ma pan łapa :Djaki wywiad w playboyu znaczy się dali fotki i tekst spłodzili? A już widze na jednej z fotek. Playboya nigdy nie kupowałem. Może ten jeden numer kupię sobie skoro to tylko dyszka.

  2. Jak juz niegdys napisałem promocja Wiedźmina 2 w Playboyu to epic fail pokazujący jak bardoo to pismo się stacza. . Czarna łapa powinna rozedrzeć playa na strzępy. Nie wiem skąd u ludzi ta podnieta? Playboy jako pisma zdycha a wirtualne panienki na okładki? Boże nie.

  3. Żal mi pieniędzy na pismo z roznegliżowaną cyfrową dupą, ale intryguje mnie o co chodzi z tym wywiadem. Więc jakby ktoś kto czytał pokrótce streścił o czym Playboy „rozmawia” z Triss to byłbym wdzięczny.

    • Żal mi pieniędzy na pismo z roznegliżowaną cyfrową dupą, ale intryguje mnie o co chodzi z tym wywiadem. Więc jakby ktoś kto czytał pokrótce streścił o czym Playboy „rozmawia” z Triss to byłbym wdzięczny.

      Krótki cytat wystarczy? no to wklejam:Playboy: Dla Geralta nie byłaś pierwsza. . . Triss: Ooo, szczurzy języku! Jeszcze jedno takie słowo a kurzajka wielkości ropuchy wyrosnie ci w gębie! . . . (. . . ). . . Playboy: Powiedz tylko, czy w sypialni oczy Geralta też zmieniają kształt, jak podczas walkiTriss: Ja naprawdę mogę jednym zaklęciem sprawić, że twe przyrodzenie skręci się jak świński ogon. Więc nie przeginaj. i tak przez 2 strony. Mnie generalnie cieszy, że gry wchodzą do mainstreamu itd. Tylko żeby robiły to z klasą.

  4. wybrałem co jaskrawsze i co bardziej żenujące kawałki reszta jest. . . nudna. No i w ogóle to taka hmm zapchajdziura. wyjdę na jakiegoś smutasa czy coś, ale jakoś inaczej mogli do tego podejść imho. Na przykład sama okładka plus jakiś porządny artykuł o grze albo coś. A tu glupawy „wywiad” wlepiony między kolejne „akty” Triss.

  5. Ok, teraz rozumiem o co chodziło z komentarzem do wywiadu. Ciekawe czy pisał to człowiek, czy jakiś generator losowo wybierał takie odzywki, bo w tych fragmentach wygląda to żałośnie. Tylko co oznacza ten banan w rogu? Czy dowiemy się w następnym odcinku jaki spotkał go los?

  6. Cofam to co napisałem. Playboy się nie stacza. Już się stoczył. Mojej pozytywnej opinii o zakupie W2 i samej grze to nie zmienia, ale negatywna opinia o CDP Red/CDP i ich marketingu, którą zawsze miałem tylko się ugruntowała. Ktoś tam się powinien popukać w czoło. Najlepiej cegłówką. Czy w eee wywiadzie jest pytanie o długość pytonga Geralta? I czy ma je dwa? Jeden zwykły, a drugi na te no. . . potwory. To w końcu mutant nie?

  7. Nigdy nie kupowałem tego rodzaju pism. gołe baby to można sobie w necie obejrzeć a i widzę, że do czytania nic nie ma na poziomie. Zielona Łapa co ty palisz? 😉 Szaleństwo. Czekam na wideło recenzję samej gry Wiedźmin 2 ciekawe co będzie 😀

  8. Ten „wywiad” jest faktycznie głęboki niczym szambo, ale szczerze mówiąc i tak mało kto je (te wywiady) czyta. Bo to miejsce do podziwiania zdjęć a nie czytania tekstów pełnych głębi. Przejrzy się grafiki, mruknie „ładne”, leci się dalej. Stawiać krzyżyk na całym piśmie za jeden tekst? Festiwal dla gówniarza? Wybaczcie, ale większość tekstów w playboyu jest pisana stylem, który jest szeroko akceptowany na valhalli właśnie (nie mam na myśli tego wywiadu, tylko pozostałe teksty). W takim razie wszyscy uczestniczymy w festiwalu dla gówniarzy, także podczas oglądania zielonej łapy. Playboy się nie stacza, dostosowuje się do oczekiwań czytelników. Rozluźnijcie trochę pośladki, ja osobiście nie spotkałem jeszcze gazety(lub pisma), w której podobały by mi się absolutnie wszystkie teksty 🙂

  9. endrjug przecież to jest dla zgrywy robiony przejaskrawiony pjur-nonsens w dodatku z piosnką w tle w której Kat deluna che się rżnąć z Akonem całą noc. . . Więc co ty analizujesz? Po kiego diabła 😉 I jakie poślady rozluźnić? Już bardziej rozluźnić się nie da ;)Podejmuję wyzwanie jutro kupię Playboya i rzucę okiem na ich teksty. Ten nibywywiad odsunę na bok i sprawdzę resztę.

  10. Być może faktycznie opacznie zrozumiałem intencje autora, jeśli tak jest to kajam się :PGdyby ktoś wcześniej użył tego wyrażenia i potem zostało by ono tutaj zacytowane, to z goła inaczej zrozumiał bym ten komunikat. To prawdopodobnie mój brak umiejętności decentracji oraz utrudnienia percepcyjne wywołane sennością:)//edit @kornickPolecam „Playboy się śmieje” 😀 Historia trzech założycieli techlandu, PCF i CDPr RED też ciekawa, jeśli ktoś nie zna.

  11. no tak święto gdzie ja kupię niby tego Playboya :(?

    To prawdopodobnie mój brak umiejętności decentracji oraz utrudnienia percepcyjne wywołane sennością:)

    Sądzę, że uśpiły Cię wężowe ruchy Zielonej Łapy z wideło 😉

    • no tak święto gdzie ja kupię niby tego Playboya :(?

      Na stacji benzynowej 😀 Dodatkowo jeśli kupisz tą gazetę w nocy, to zostanie to jednoznacznie odebrane przez obsługę stacji 🙂

      Sądzę, że uśpiły Cię wężowe ruchy Zielonej Łapy z wideło 😉

      Ło masz, to łone hipnotyzują? A myślałem, że to działa tylko na kobry. . .

    • no tak kupie na jedynej stacji w okolicy a potem cała wieś będzie wiedziała 😛

      Eee tam, to szkodzi tylko wtedy, gdy pracuje tam jakaś gadulasta psiapsiółka twojej białogłowy. A i tak obgadywali by ją, nie Ciebie :DRedakcjo! Co z tym shoutem na głównej?

  12. Pozytywne opinie o tym całym przedsięwzięciu z Playboyem i Witcherem można przeczytać tylko na serwisach koproducenta, czyli Szmatogamii.pl i gejkurnerze. Pewnie sami je sobie piszą. Cała reszta cóż polecam komentarze na choćby pudelku i nie-koproducenckich serwisach 😉 tam to dopiero jazda bez trzymankiJescze niech Szymona Majewskiego zatrudnią jak ci od PKO i będzie tandem żenady. Też dodam jak któryś kolega wyżej, że na kupno W2 wpływu to u mnie nie ma a kasa już odłożona, ale też pukam sie w czoło patrząc na taką promocję. Ja doskonale rozumiem, że taka kampania jest skierowana do innej grupy odbiorczej niż gracze, ale jest faktycznie głupawa jak cholera i nie-gracz przekartkuje te wygłupy z Triss Merigold z zażenowaniem, albo po pierwszym akapicie przejdzie dalej obejrzeć playmate miesiąca. taką prawdziwą.

  13. Playboy to dla mnie odpowiednik Pani Domu, tyle że skierowanej do samców. Nie wiem czego tam szukać, gołych dup przerobionych w photoshopie jest na gigabajty. Przypomniała mi się promocja Dragon Age. http://www.youtube. com/watch?v=WKGJwjXQy0A&feature=related

  14. Jak obiecałem tak zrobiłem i poczłapałem na stację benzynową i kupiłem Playboya. Był w folii razem z jakimś magazynem mody męskiej Kreator, który po 10 sekundowym przejrzeniu trafił do kosza na wspomnianej już stacji benz. bo naprawdę nie interesuje mnie oglądanie fotek metroseksualnych fagasów reklamujących zegarki, koszule etc. Najbardziej w tym dodatku rozwaliła mnie reklama notebooka. Tzn komputer -zdjęcie miało rozmiar znaczka pocztowego, ale już ulizany żelem i wyfiokowany maminsynek trzymający go pod pachą był na całą stronę. Do kogo przemawia taka reklama? Do mnie nie. Nie podniecają mnie też fotki Macieja Stuhra (całe 5 stron) nachalnie pokazującego do obiektywu zegarek marki X. W dodatku jest to zegarek o kwadratowym cyferblacie, a powszechnie wiadomo KTO nosi kwadratowe zegarki ;)Przejdźmy do samego Playboya. Okładka z Triss na żywo wygląda jeszcze gorzej niż na zdjęciach. Artyści z CDPRed potrafią robić cycki i sutki oraz pośladki i lekko włochatą kuciapkę. Teraz niech się nauczą robić włosy!Zacznę od artykułu o Triss znaczy wywiadu. Uwaga Artur nie napisał, że tam „zdjęcia robił Geralt” 😉 Hahahaha kolejny „kawał” Tego wywiadu nie da się czytać a jeśli to zrobisz to narażasz się na śmierć szarych komórek w mózgu. Żenada to mało powiedziane. To po prostu wstyd coś takiego robić i promować. Lecę dalej po piśmie. Moją uwagę na początek zwrócił fakt, że jest tam masa, naprawdę masa literówek. Jak wspomniałem wyżej nie kupuję tego rodzaju pism więc nie wiem, czy to wypadek przy pracy, czy smutna norma. Od razu bije też po oczach, że jest tam dużo reklamo-promocji. Od razu uśmiech na mojej twarzy wzbudziła promo jednego z największych przekrętów ostatnich lat, czyli opasek M-balance które dzięki ujemnej jonizacji poprawiają przepływ energii w ciele. Wielu prawie niepiśmiennych amerykańskich sportowców (czarnych na ogół – to tylko stwierdzenie faktu) dało się na to złapać. Teraz to gówno trafiło do Polski. No ale już wybuch śmiechu spowodowała reklama? Chyba reklama czy promocja XTB. Tylko w Polsce dom maklerski czy coś doradczy tam moze sie reklamować gołą cipą w wannie. Serio :)W ogóle patrząc na Playboya mam wrażenie nikłej granicy między reklamą, promocją a artykułami jako takimi. Ostatnie słowa o reklamach i zajmę się tym co tam dają do czytania. Jedyna reklama, która mi się spodobała to reklama bielizny erotycznej – Hasło głupie „Don’t be lazy, let’s go crazy”, ale ładne modelki jedna przodem druga wypięta tyłem w bieliźnie z otworem w strategicznym miejscu! Nie trzeba zdejmować!Dobra a co do czytania w tym ponoć magazynie dal dźentelmenóff i panóff z gustem? Nie wiem czy Agata Passent to córka(?) czy ktoś tam Daniela Passenta. Jeśli tak to po ojcu nie odziedziczyła talentu do pióra. Jakiś Rafał Rutkowski pisze w felietonie o Orgaźmie ze śmiechu. Felieton przeczytałem z obowiązku, ale miałem dość po kilku linijkach. Pozwolę sobie zacytować fragment:. . . jak żyję, nie słyszałem żeby ktoś spuścił się ze śmiechu. Zesrał owszem. Zsikał tym bardziej. Ale szczytował? i kolejny fragment: Wyobrażacie sobie robienie loda z czkawką? Dodam, że w samym felietonie te fragmenty są pogrubione i pisane czerwoną czcionką. Widać Playboy podkreśla to co w felietonach najważniejsze. Naprawdę takiego głupiego pisania o DUPIE MARYNI pełnym niesmaczności dawno nie widziałemInne artykuły? Czytam dalej z ogromnym samozaparciem. Jest długi artykuł o czym? O tym jak zdradzają faceci w różnych krajach. Dno. . . dno. . . ! Jest też coś o samochodach Topless czyli bez dachu. Jakieś bleblanie O Charlim Sheenie jak to rżnie i wciąga narkotyki. Jedyne plusy tej gazetki to w miarę dobry artykuł to taki o polskich twórcach gier i wywiad z Adamem Sztabą. Podsumowując wywaliłem w błoto 10 złotych. Na koniec powiem tylko tak. endrjug napisałeś w komentarzu, który mnie zmusił do kupienia Playboya, że większość tekstów w „P” jest pisana stylem, który jest który jest szeroko akceptowany na valhalli. Ja ci powiem tak jakby na V, czy innych wortalach o grach artykuły i felietony były pisane w takim stylu jak w Playbouy to ludzie wzieliby widły, motyki i pochodnie. Tuż po tym jak skończyliby rzygać po lekturze takich stylowych tekstów 😉

  15. Teraz endrjug musi postawić kornickowi ze dwa dobre piwa, żeby odpokutować za wyrządzone zło. Doskonała recenzja – nic tylko wydrukować, i w razie chęci zakupu przeczytać jeszcze raz ;). Dno i pięć metrów mułu. Dziwne, że jeszcze nie splajtowali.

  16. Jak to mówią Jak nie ma co pokazać to się pokazuje gołą dupęPlayboy jako pismo kiedyś było lepsze i naprawdę było tam co poczytać. Od paru lat niestety równia pochyła, a naczelny woli w TVN24 śniadać z mistrzami i obrażać się na partie polityczne zamiast zająć się pismem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ