Wiele nieprawdopodobnych historii opowiedział Peter Molyneux przed premierą Fable 2. Dziś sprawdzamy czy twórca recenzowanego tytułu wciąż zasługuje na przydomek Złotousty. Zobaczcie jak oceniliśmy drugą Bajkę i sprawdźcie czy rzeczywiście jest to rewolucyjna gra.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 KOMENTARZE

  1. Bez wazeliny powiem, że to jedna z lepszych recenzji jakie ostatnio przeczytałem. Przede wszystkim plus za niezdradzenie fabuły, opisy poszczególnych części gameplaya i, co najważniejsze, bogate słownictwo oddające klimat gry.

  2. Ta gra to przede wszystkim zabawa i dobry humor, w pięknej oprawie audio-wizualnej, jak napisał autor recenzji. Dobre spolszczenie (kinowe) dodatkowo ułatwia czerpanie maksymalnej przyjemności z grania. Osobiście zarzuciłem wątek główny i bawię się questami pobocznymi, próbując też polepszyć finansową sytuację mojego bohatera. Moja ocena dla tej gry jest bardzo podobna: 9/10 Pozdrawiam

  3. CześćJak dla mnie to jedna z najlepszych gier RPG, faktycznie gesty może nie są zbyt udanym rozwiązaniem ale jest to jedyny minus tej gry (może jeszcze dosyć długie wczytywanie pomiędzy lokacjami). Nie zgodzę się, że walki są monotonne i płytkie, wszystko zależy w jakim kierunku będziesz rozwijać swoją postać. Gdy zginiesz to faktycznie odradzasz się od razu, ale otrzymujesz kolejną bliznę im więcej blizn tym inne postrzeganie Twojego bohatera przez mieszkańców Albionu. Jak dla mnie gra na 9,5/10 tym bardziej, że nie spodziewałem się niczego specjalnego bo tym produkcie, częściej grywam w sprawiające poważniejsze wrażenie RPG.

  4. Bardzo faajnna gra wciągneła mnie na maksa:) ukończyłem i gram dalej robiąc jakies pozostałe questy no i staram się odblokować archiwementy 🙂 ale maly minus jest łatwo wręcz banalnie ale tak to miało być:)

  5. A ja ponarzekam! Bo jestem zawiedziony, jak mało kiedy! I chociaż nigdy nie byłem fanem tego typu gier to grę kupiłem właśnie na podstawie Twojej recenzji, za to masz plus bo odwaliłeś kawał dobrej roboty! Nie zgodzę się jednak z wieloma aspektami. Zaznaczam również że będzie tu trochę spoilerów, dlatego wszyscy którzy nie grali. . . uważajcie na to co tu notuję :-)Tym co głównie skłoniło mnie do zakupu była bajkowa grafika, te wschody i zachody słońca które miały wciągać mnie w świat bohaterów, magii i tych niesamowitych przygód. Pierwszy etap – dzieciństwo, naprawdę zapowiadał się fajnie, ładny obraz zamku, klimat jakby świąteczny i potem nagły [nie za szybki?!] przeskok do dorosłości. Krajobraz – rzeczywiście piękny, miło się patrzy na słońce, niektóre obszary mapy, ale. . . on się ulatnia! Traci z każdym questem, a w momencie gdy lądujemy w wieży NA DZIESIĘĆ LAT to znika całkowicie. Dopiero pod koniec wraca na ułamek sekundy. Kiedy przebrano mnie za jednego z wojaków czułem się jak arab na okręcie Elżbiety II 🙂 biegałem z punktu do punktu całkowicie się nudząc, mając nadzieję że nie zginę w głupi sposób i nie stracę doświadczenia. Czasem trafiały się sytuacje gdzie nie było mocnych aby przeżyć, nie dawał mi nic fakt że moja mistrzowska katana miała ogromne obrażenia, a czary jeszcze kilkukrotnie większe. Co z tego że inwestowałem w nie skoro zanim zdążyłem użyć któreś czwartego poziomu to już najpewniej miałem połowę życia, a przed sobą dwudziestu przeciwników i w najlepszym wypadku 1-2 fiolki regeneracji. Odnajdywanie bohaterów było w porządku, ich pomoc w walce – zerowa. Obrażenia które zadawali były pewnie sporo zmniejszone, przez co walka była uciążliwa i zamiast martwić się o swoje plecy trzeba było lecieć pomagać [nawet jeśli reszta była nieśmiertelna]Nie podobało mi się wiele motywów, nawet końcówka. Kiedy na górze bohaterów stoimy wszyscy i cała moc leci w moją stronę, a nagle przychodzi nasza czarna postać i do mnie strzela, ja patrze na to jakby nigdy nic. Cudownie też ocalałem. . . Głównym problemem była jednak moja śmiertelność, rozumiem że mogę być graczem nieudolnym ale ginąć przy okazji niemalże każdej walki mając do dyspozycji dużo życia i dobry miecz. . . Żałuje też punktów na czary – totalne marnotrawstwo. Nie mniej jednak było kilka fantastycznych motywów, szczególnie tych z czasem!Jeśli miałbym się jeszcze czepiać szczegółów to bardzo irytował mnie dźwięk wskakującego psa do kałuży. Hałas taki sam jak przy skokach na główkę z ogromnych wysokości. Na plus– początkowy klimat- wschody i zachody :)- wykonywanie pracy [chociaż monotonne, to bardzo fajne urozmaicenie]- ilość misji dodatkowych [nawet jeśli wielu nie spełniłem, a ta ze strzelaniem. . . wyrwałem sobie tylko włosy!]- nasz skalny poeta, moim zdaniem najlepszy fragment gry,- katana wygląda cudownie. . . – efekty przy czarach,- gra jest dłuższa niż mówiliście!Na minus– mimo fajnych dodatków, walka jest monotonna,- szybko się ginie,- powtarzająca się muzyka,- żona nie zostawiła mnie po 10 latach w wieży, a po tygodniu na drodze owszem,- po co mi kondom?- world of walkingI pewnie wymieniałbym więcej mając poszczególne misje przed sobą. Zaznaczam że nie chce nikomu psuć przyjemności, ja z pewnością kupię i trzecią część jeśli wyjdzie, zapoznam się też z kilkoma innymi podobnymi tytułami jeśli ktoś mi „wskaże drogę”. Teraz kolej na L4D! 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here