Paweł Borawski ocenia dziś czwarte rozszerzenie do gry Fallout 3. Czy po całkiem przyzwoitym Broken Steel Bethesda wydała kolejny dobry dodatek? A może Point Lookout to średniaczek albo zabugowany potworek taki jak dwa pierwsze dodatki? Odpowiedzi szukajcie w naszej recenzji.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

10 KOMENTARZE

  1. jezeli gracz ktory uwaza f3 za gre dobra uwaza ze takimi dodatkami beth nas. . . was. . . naciaga, to co moze pomyslec gracz dla ktorego f3 nie wyszlo zadna obronna reka w starciu z poprzednikami (trzymam sie juz tej terminologi choc i pod ta fraza bym sie nie podpisal) ?aaaa, w sumie ci gracze w to nie zagraja, wiec kolo sie zamyka i wszystko jest w porzadku. tym bardziej ze to juz ktory, trzeci dodatek (naprawde przestalem sledzic wypociny beth) wiec sporo bylo czasu na decyzje czy warto czy nie warto. jak ktos jednak uwaza ze warto to z calym szacunkiem – po co jakiekolwiek narzekania ? to takjakby po 1387 odcinku dynastii powiedziec ze kurna z lekka ten serial zaczyna sie nudny robic. a taki byl wyczesany do odcinka 1386 ;))))

  2. Nie no to jest niepojęte dla mnie jak Bethesdzie może się opłacać robić tyle dodatków do tej gry. Czy naprawdę jest tyle debili na świecie, którzy mało, że wydali ciężkie pieniądze na grę to jeszcze dokupują do niej to co powinni dostać razem z wersją podstawową? Co miesiąc wychodzi nowy dodatek – o czym to świadczy? O tym, że Bethesda robi klientów w ch. . a i tyle. Co innego jakby robili dodatek w pocie czoła przez rok, który starczyłby na 40-50 godzin gry ale taki chłam? Przez to zasrane DLC gry teraz trwają po 5 godzin. To jak mam konsole i musze wydać 200 zł na grę to już wole iść 13 razy do kina i spędzić tam 20 godzin.

  3. Nie no to jest niepojęte dla mnie jak Bethesdzie może się opłacać robić tyle dodatków do tej gry

    Dla mnie jest niepojęte jak ty tego możesz nie rozumieć. Ludzie to KUPUJĄ z Xbox Live jak ciepłe bułęczki, a Bethesda wydaje gnioty bo na tym nazwyczajniej w świecie kosi niezłą sałatę. Kupują to tak jak kupowali Shivering Isles i KotN i wątpię by ślepa masa napędzająca słupki sprzedaży takich DLC zwracała uwagę na kiepską jakośc tego contentu. Tak wygląda branża gier wideo A. D. 2009. Smutne, nie?PS: Twórcy innych gatunków gier lepsi nie są. Jak się wstydzą wydać rozszerzenie do żenującej fabułki swojego shootera to co jakiś czas rzucą za 800pkt jakieś mapki multi i wiara to kupuje jak oszalała. Jak gra nie ma multi to wydawane są jakieś Epilogi czy inne dziadostwa. Szkoda gadać. Jeszcze trochę i będziemy gry kupowali w episodach przez XBL czy PSN.

  4. Czytam sobie recenzje kolejnych DLC do F3 i odnoszę nieodparte wrażenie, że sprowadzają się do dodania kilku nowych przeciwników i paru broni do ich eksterminacji. Elementy RPG sprowadzono do podjęcia decyzji z czego będziemy strzelać do potworów.

  5. madzio, madzio, ty nadal nie rozumiesz 😉 RPG w wydaniu Beth to nie Role Playing Game, a Ręczny Przeciwpancerny Granatnik – i wszytko teraz pasuje jak ulał.

  6. Wszyscy narzekają w mniejszym lub większym stopniu na „etapowe” czy też „odcinkowe” przygody w Fallou 3, ale wścieklizna się zacznie jak Starcraft 2 będzie wychodził 3 razy za każdym razem serwując inną kampanię ;)I pomyślcie, że np Blizz zorganizuje jakieś profity, czy bonusy na BN dla tych co mają cały pakiet Stara. I wyda na to 500zł 🙂 Ach życie jest piękne 🙂

  7. gry zamieniaja sie w growe seriale. z tym tylko ze gdyby taka analogia miala miejsce do gre porownywalibysmy do filmu w kinie – i tu i tu placimy i mamy. ale co by bylo gdyby widz przed telewizorem za kazdy odcinek ulubionego serialu mialby placic tyle co za film w kinie ? widz za przeproszeniem zawiesilby lage na takim serialu. i ja wieszam lage na takich growych serialach. niestety gracze jeszcze nie wyrobili w sobie mam wrazenie jakiegos instynktu samozachowawczego i lykaja wszystko jak leci. czym gorsze tym lepsze. no ale w koncu w tv rzadzila kiedys niewolnica izaura, a teraz lost. moze growe seriale tez beda kiedys dzialaly na innej zasadzie jesli chodzi o oplaty i moze tez kiedys beda warte poswieconego im czasu, bo w gruncie rzeczy serial daje znacznie wieksze pole do popisu jesli chodzi o fabule/akcje/whateva, bo w koncu nie musi wzorem filmu wprowadzac widza za kazdym razem w fabule ani kondensowac tejze do marnych 1,5 godziny. bla bla sorka za ot 😉

  8. @lovebeer -> tym bardziej, że ostatnimi czasy seriale mają o niebo lepszą fabułę i w dodatku są dużo lepiej kręcone niźli pełnometrażowe amerykańskie festiwale efektów specjalnych, zwanych przez tych co się jeszcze nie zorientowali, filmami. Zwolennikiem odcinkowości w grach oczywiście nie jestem, ale kto wie. . .

  9. A ja poniekąd rozumiem tych, którzy to kupują. Jak by np. takie mini dodatki dodające nowych przeciwników, nowe misje czy lokacje ukazywały się choćby raz w miesiącu do Fallout 2 to ja bez mrugnięcia okiem od ręki łykną bym wszystkie.

  10. Taa, jasne. Nie porównuj Black Isle z Bethesdą. Ta druga firma postarała się tylko przy robieniu podstawki. Natomiast DLC traktuje jako szybki sposób zarobienia ogromnych ilości pieniędzy. Oni złapali DLCowego bakcyla przy Obku (SI i KotN) i kontynuują tą politykę przy F3. Gdyby BI wydawało DLC do F2, to mogę się założyć o skrzynkę piwa, że byłyby one fabularnym świętem. Dopiero na drugim miejscu liczyłyby się nowe lokacje, a na kolejnych nowe rodzaje zbroi i broni. U Bethesdy jest dokładnie na odwrót 🙁 I to jest smutne, bo tymi taśmowymi dodatkami całkowicie rozcieńczają kult Falloutów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here