Nie możecie się już doczekać premiery Deus Ex: Human Revolution… o przepraszam „Buntu Ludzkości”? My też nie. W Adama J. wcielimy się już w kwietniu, a sama gra dostępna będzie na poczciwych pecetach oraz konsolach Xbox 360 i Playstation 3. Poniżej możecie obejrzeć spolszczony zwiastun. A poniżej opis ze strony rodzimego dystrybutora gry. Ja już jestem zachęcony i składam zamówienie.

W Deus Ex: Human Revolution wcielasz się w Adama Jensena, byłego specjalistę ze SWAT-u, wybranego, by dopilnował bezpieczeństwa najbardziej awangardowych amerykańskich firm biotechnologicznych. Twoim zadaniem jest ochrona sekretów firmy, lecz gdy grupa komandosów włamuje się i zabija naukowców, których miałeś chronić, priorytety Twojej pracy ulegają całkowitej zmianie. Gdy zostajesz ciężko ranny podczas ataku, jesteś zmuszony do przyjęcia mechanicznych ulepszeń i prędko orientujesz się, że ścigasz cienie po całym świecie, nigdy nie wiedząc, komu możesz zaufać.

Już nie mogę się doczekać tego „dopilnowania bezpieczeństwa” tych awangardowych firm.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

7 KOMENTARZE

  1. Czekam na nowego Deusa, ale filmiki z gameplayu troche mnei odpychaja. Wyglada to jak bezsensowna strzelanina. Juz nawet nie wspomne ze bohater dzwiga na plecach cala zbrojownie. Ale moze po prostu tak kretynsko dobrano sceny.

  2. Boro, bardzo Cię proszę, nie kracz. Czekam na porządny i klimatyczny tytuł. W końcu tak mało ich dzisiaj powstaje. . .

  3. W jedynce też dźwigało się na plecach zbrojownię i niczego to nie psuło ;). A że do trailerów wybierają te fragmenty, które są napakowane akcją. . . czy kogoś to dziwi? Mimo to jednak widać na nich wszystkie elementy, które tworzyły jedynkę (strzelanie, skradanie, elektronika, hacking oraz przenoszenie skrzynek z miejsca na miejsce), więc bez przesady. Jedyne do czego nie mam przekonania to okazjonalne TPP i niektóre wszczepy (te granaty, czy jak to nazwać, w ramionach AJ’a). Wielką niewiadomą pozostaje fabuła, ale jeśli można wyciągać jakiekolwiek wnioski z ostatniego wysypu zapowiedzi, to takie, że postacie wydają się nieźle skonstruowane. Szkoda tylko, że Cenega, ale ponieważ wydawali również poprzednie części to wcale mnie to nie dziwi. Na całe szczęście, że jest również Steam i jeśli różnica w cenie nie będzie przesadnie duża, to ja prawdopodobnie podziękuję za usługi polskiego wydawcy.

  4. Cenega wydaje u nas gry SquareEnix więc to było oczywiste od samego początku przecież. . . Boro, w jedynke też można było grać jak w szuter, nawet często gra mi podsuwała pod nos jakiś ciężki arsenał, a ja tylko chciałem grać z pistolecikiem jak w skradankę. . .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ