Na rynku zadebiutował pierwszy pełnoprawny dodatek dla Age of Conan. W ramach nadrobienia zaległości wysłaliśmy do Hyborii naszego redaktora. Fett nie spodziewał się jednak, jakie niespodzianki czekają go na początku…

[Głosów:0    Średnia:0/5]

8 KOMENTARZE

  1. AoC jest i tak imo najlepszym obecnie, współczesnym MMO na rynku. Oczywiście, jeżeli ktoś chce pobawić się w dojrzałym towarzystwie, które zna choć rozwinięcie skrótu RPG, ma tylko jedno wyjście – Ultima Online na prywatnym shardzie. Gra, która grafiki w dzisiejszym rozumieniu nie ma już żadnej, nadal skupia ludzi lubiących odgrywanie ról, a nie krzyczenie „zabić czarnucha”. Szkoda, że nie mam już czasu na taką zabawę, wspominam ją z łezką w oku. . .

  2. Polecam zapoznanie się z Mortal Online, które – choć wciąż jeszcze w ‚ciężkim’ stanie – jest tym, czego prawdopodobnie szukasz. To w zasadzie przeniesienie i rozwinięcie pomysłu UO w klimat ciężkiego, norweskiego dark fantasy, w niezłej grafice opartej o Unreal Engine 3.

  3. Przypominam sobie ten przykry poranek, kiedy po solidnym posiłku wyruszyłem do lasu, praca, praca, praca, praca. Topór, nawet dwuręczny był w moich rękach niczym dziecięca zabawka. Musiałem jakoś zarobić na nowe szaty, żeby w towarzystwie nikt nie wytykał mnie palcami. Dźwięk dzwonu Wieży Pretorian można było usłyszeć w każdym zakątku Zaginionego Świata. Naglony wezwaniem do obowiązku porzuciłem pracę i udałem się w kierunku Delucji. Nie miałem czasu odwiedzać bankiera. Jeśli jest jakiś problem, zbroję mam w swojej skrzyni w Wieży. Wielkim zaskoczeniem była kolejka Pretorian, która pchała się ciasnymi schodami na górę. Każdy coś krzyczał. Z góry raz za razem dobiegały uszu złośliwe zaklęcia magów. Prosiłem, krzyczałem, żeby mnie przepuścili. W końcu byłem jednym z najstarszych Pretorian. Gdzieś przemknął Walker Boh, charyzmatyczny wojownik o duszy dziecka krzycząc, że to Czerwoni. Czerwoni uruchomili Dzwon magią. Wstrętny podstęp. Zbiegli się wszyscy Pretorianie, no prawie. Czasami musieli nabrać sił w zaświatach, tych w żaden sposób dzwięk Dzwonu nie budził. Koniec końców dotarłem do przedsionka Wielkiej Sali, w którym magowie Czerwonych w jednym momencie ustawili Ścianę Ognia. Próbowałem wiele razy tej sztuki rozpalając ognisko przy ognisku ale zajmowało mi to dużo więcej czasu. Przez zgiełk i zawieruchę dało się słyszeć zaklęcia, krzyki konających Pretorian i śmiech Czerwonych. Jednego zaklęcia nie zrozumiałem. Padło za moimi plecami. To był ktoś z tłumu gapiów, o zgrozo jeden z Pretorian. „LEGIA!!!” Chyba pękło mi serce. W jednym momencie znalazłem się w zaświatach i nigdy nie wróciłem do Zaginionego Świata. a faktycznie łza się kręci w oku na samo wspomnienie. Próbowałem LineAge2. . . gra w pokemony nie jest ciekawa. Bezduszne noRPG czy też pseudo RPG niczym Diablo. staty staty nic z RPG.

  4. d_c chyba zartujesz ? gram teraz w aoc – wlasnie w ten dodatek – i nadal bug goni buga, prostota i prymitywnosc tej gry poraza (ze nie wspomne iz imho dodatek NIE JEST WARTY nawet polowy kwoty ktora za niego wolaja), towarzystwo gra raczej malo ciekawe. w porownaniu do eq2 pod kazdym wzgledem jest to jak podworkowa liga przy pierwszej klasie. ah, i argument ze eq2 umarlo to nieporozumienie, bo choc 20x wiekszy eq2 jest znacznie bardziej zaludniony, nawet polakow wydaje sie byc wiecej na angielskojezycznych serwerach (sic!) – i to polakow ktorych srednia – stawiam wszystko – wynosi ponad 30 lat (zreszta osobiscie uwazam ze stopien skomplikowania tej gry odsiewa mlodziez dosc skutecznie). anyway pisanie w jednym zdaniu aoc i najlepszy to jakies nieporozumienie. aoc to fajna i malowymagajaca odskocznia do pogrania miesiac, gora dwa, nic ponadto.

  5. lovebeer -> mówiąc „współczesne” miałem na myśli np, WoW, Warchammer, GuildWars, czy MiddleEarth. Everquest2 do współczesnych raczej nie należy, bo jeżeli dobrze pamiętam to gra wyszła ok 2004 roku.

    • lovebeer -> mówiąc „współczesne” miałem na myśli np, WoW, Warchammer, GuildWars, czy MiddleEarth. Everquest2 do współczesnych raczej nie należy, bo jeżeli dobrze pamiętam to gra wyszła ok 2004 roku.

      Jeżeli dobrze pamiętam, to GW wydano na początku 2005, a WoW w końcówce 2004 😛 EQ2 jest starsze od „ŁoŁa” o kilkanaście dni 😉

  6. W sumie racja. Z resztą do wszystkich tych gier wychodzą jakieś dodatki, tak że ciężko powiedzieć co już jest współczesne a co nie 🙂 Było nie było, w AoC grało mi się całkiem przyjemnie, w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych.

  7. jw wow i eq2 to dokladnie ten sam czas premiery. gw to – za przeproszeniem – popierdolka a nie mmo. a warhammer jest chyba nawet mlodszy od conana. a w niego moglo ci sie grac przyjemnie bo. . . grales w niego pewno stosunkowo nieduzo. ot, posluze sie modnym sformuowaniem – taki casualowy mmo. wow i eq2 wymagaja mnostwa czasu zeby zobaczyc choc czesc contentu i zrobic cokolwiek sensownego. . .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here