Valhalla.pllogo
R E K L A M A

Chcesz zamieścić reklamę? Kliknij tutaj!

LOGOWANIE
REJESTRACJA!

 Auto
 
  • MadWorld
  •   
  • Producent: PlatinumGames
  • Wydawca: SEGA of Europe
 
 

Świat zwariował - recenzja MadWorld

Wii to najdziwniejsza konsola jaką znajdziesz w sklepie. Z jednej strony schlebia gustom naszych dziadków, pozwalając im rozprostować kości w Wii Sports. Z drugiej pomaga zaspokoić mordercze zapędy psycho-dewiantów, pragnących łamać kości w MadWorld. Na szczęście oba te koncepty wychodzą pierwsza klasa. Jeżeli kochasz brutalne gry akcji, nie możesz przejść obok MadWorld obojętnie.

8Poleć nas
Andrzej Gutowski

Może się wydawać, że za MadWorldem stoją nowicjusze, wszak to pierwsza gra wyprodukowana siłami Platinum Games. Nic bardziej mylnego. Japoński zespół to prawdziwy dream team, zasilany umysłami jednej z najznamienitszych ekip na świecie – rozwiązanego studia Clover. To oni wydali na świat takie cudeńka, jak obie części Viewtiful Joe, czy Okami. Główny producent MadWorld - Atsushi Inaba – to też nie byle kto. Jego talentowi elektroniczna rozrywka zawdzięcza chociażby Devil May Cry. Tak więc MadWorld geny ma dobre i jeszcze w powijakach zostało skazane na sukces. Przynajmniej artystyczny.

Prawie Sin City

Pomysł na MadWorld był prosty. Skoro Wii to konsola familijna, spróbujmy złamać wszystkie reguły, pojedźmy po bandzie i dostarczmy fanom tej konsolki najbardziej odjechaną, brutalną i krwistą przygodę, jaka kiedykolwiek zagościła w czytnikach konsol. Łatwiej powiedzieć trudniej zrobić. Jak bowiem przemycić szczytne założenia przez nieubłagane cenzorskie nożyce? Wymarzony stopień brutalności wykluczył realistyczne podejście do tematu. Szybko okazało się, że idealnym wyjściem będzie stworzenie wirtualnego komiksu. O ile film SinCity może być koronnym przykładem jak przetłumaczyć brutalny i surowy język sztuki obrazów na kinematografię, tak MadWorld robi to samo w świecie gier.

Już na wstępie wielkie brawa należą się scenarzystom. Chodzone mordobitki rzadko kiedy potrafią zainteresować scenariuszem. Na szczęście Platinum również w tej kwestii nie odpuściło. Opowiadane w grze wydarzenia wciągają jak diabli. Intryga ma ręce i nogi, jest zaskakująco przemyślana, unika patetyczności i pompatyczności w jakie często popadają producenci gier, starając się powiedzieć coś ambitniejszego.

Uwaga Osama!

Amerykę postawiono w stan gotowości. Wyspa Jeffersona w skutek działań terrorystycznych zostaje oderwana od cywilizacji. Zdetonowane ładunki wybuchowe burzą mosty, całkowicie odcinając mieszkańców Jefferson Island od reszty świata. Umieszczone na orbitach machiny zakłócają odczyty satelit szpiegowskich. Policja jest bezradna, politycy nie mogą zrobić nic, oprócz powtarzania frazesów o bezpieczeństwie narodowym. Kontakt radiowy zostaje przerwany, a mieszkańcy pozostawieni sami sobie. Organizacja terrorystyczna The Organizers rozsiewa w powietrzu trującą substancję, która powoli zabija wszystkich na wyspie. Chyba, że to oni zabiją kogoś wcześniej. Wtedy, być może, terroryści się zlitują i przekażą śmiałkowi antidotum.

System kamer przemysłowych umieszczonych na wyspie przez terrorystów z The Organizers cały czas transmituje program rozrywkowy. Ludzie w mieście ogarnięci psychozą strachu zabijają się dla antidotum, bawiąc przy tym elitarną gawiedź zebraną przed telewizorami. Oczywiście każdy program promuje gwiazdy. Podobnie tutaj - zwyrodnialcy którzy mordują najbardziej wydajnie i efektownie dorabiają się sponsorów i sławy. W tym momencie na arenie zmagań pokazujesz się ty. Wcielasz się w tajemniczego Jacka, który przybywa na wyspę, by wziąć udział w turnieju. Oczywiście, z biegiem czasu okaże się, że nie wszystko jest tym, na co wygląda. Łącznie z samym Jackiem.

Graficzne atrakcje

Ciekawy scenariusz opakowano bardzo efektownie. Jedno zerknięcie na screeny wystarcza, żeby styl MadWorld zapamiętać do końca życia. Koderzy z Platinum sprytnie obeszli ograniczenia technologiczne Wii i postanowili uderzyć w inną nutę – design, projekty i nietuzinkowość. Cała grafika jest stworzona jedynie w czerni i bieli z okazjonalnymi prześwitami koloru czerwonego, tryskającego z pourywanych członków ciał naszych adwersarzy. Efekt końcowy jest niesamowity. Każdy kadr tego spektaklu przypomina ręcznie rysowaną scenę komiksu, a widząc MadWorld w ruchu trudno oprzeć się wrażeniu, że ekipa grafików musiała podpisać niejeden, a po dwa cyrografy na głowę. Bohaterów spektaklu obdarzono fenomenalną animacją, umyślnie przerysowaną i pasującą do monochromatycznego anturażu. Artystyczne wyczucie poparł kawał solidnej technologii. Scenografie są interaktywne, sporo rzeczy można zniszczyć, na ekranie dużo się dzieje, a akcja przycina niezwykle rzadko.

W krok za oprawą graficzną idzie sfera audio. Ciężki hip-hop buduje gęstą choć humorystyczną atmosferę makabry, a tłuste beaty uderzają z głośników w takt furkoczącej piły spalinowej dzierżonej przez głównego bohatera. Do tego cały czas sączy się przezabawny komentarz, podsumowujący nasze tortury kolejnych przeciwników. Inwencja i elokwencja komentatorów potrafi rozbawić do łez, chociaż mamy do czynienia z humorem na poziomie męskiej ubikacji. W gimnazjum.

Fajna oprawa i scenariusz to w zasadzie wszystko czego potrzeba do produkcji udanego filmu. W przypadku gier chciałoby się jeszcze dostać ciekawą rozgrywkę. Tu MadWorld znowu wychodzi obronną ręką. Jack nie jest karateką i nie bawi się w żadne super combosy, style żurawia, ani żadne rzemiosło artystyczne. I chociaż nie jest Jackie Chanem, to przytwierdzona na stałe do protezy ręki piła spalinowa skutecznie zwiększa jego pewność siebie. Szczególnie, że facet nie jest ułomkiem i umie sobie radzić z przeciwnościami losu. Zamiast finezji dostajemy brutalną siłę, popartą olbrzymim doświadczeniem w mordowaniu na sto sposobów.

Następna strona (2/2)

Jeżeli uważasz, że ten artykuł był dla Ciebie ciekawy, nie bądź bierny Poleć go innym!

 
  • Chyba się skusze, bo nic na Wii nie grałem od czasu wyjścia Okami.

    Oceń: 0

  • Nie przypuszczałem że mnie ta gra wciągnie, naprawdę jest świetna, i ma charakter !

    Oceń: 0

  • Ja jakoś nie lubie takich krwawych gier. Powiedzcie mi co w tym fajnego ;p.

    Oceń: 0

  • Powiedzcie mi co w tym fajnego ;p.
    Sianie destrukcji w ogólnie pojętym znaczeniu. Jak tego nie rozumiesz, to niestety takie gry nie będą Ci się podobać. ;)

    Oceń: 0

  • Gratulacje dla panów, którzy wydali taką grą na Wii. Konsolę dla statych matron ćwiczących aerobik przed TV. Sprzedaż takich gier na tej platformie pokazuje dobitnie, kto jest jej głównym konsumentem. Developerzy, któzy chcą by ich grę widział mały procent ludzi i ich praca została szybko zapomniana...róbicie podobnie. Wydawajcie tego typu gry na WII hahaha

    Oceń: 0

  • mcg, już nie raz udowadaniałeś, jakim to zawistnym graczem jesteś. Ale to co teraz piszesz, przekracza chyba nawet twoje granice. Z jednej strony narzekanie, że nie ma "dorosłych" gier na Wii, a zaraz narzekanie, że takie gry się ukazują, bo przecież i tak się nie sprzedadzą. Ja po prostu wymiękam...

    [o, ktoś już mnie wprzedził ; ) ]

    Post edytowany 2009-05-24 o godzinie 10:21:35

    Oceń: +3

    Komentarz rekomendują (3): przem (0), nofink (+486), axi0mat (+41)
  • Nie boje sie tego powiedziec - MadWorld to bezapelacyjnie najlepsza gra w jaka kiedykolwiek gralem. Nie bawilem sie tak dobrze od czasow Donkey Konga 64 na Nintendo 64.

    Oceń: 0

  • a teraz wystarczylo by to skonwertowac na pieca (inne konsole) =) i dorobiliby sie ladnej kaski =]

    Oceń: 0

  • Zakonczenie recenzji przywialo do mojej glowy makabryczny pomysl, aby kolejna gra grupy Platinium Games byl wlasnie LOBO... Az sie prosi zeby zrobic gierke z jego udzialem na silniku MadWorlda!!!

    Oceń: 0

  • Na temat komercyjnych możliwości MadWorlda z Katmayem sporo sobie pogadaliśmy. :) Ja akurat jestem niemal pewny, że ta gra nie sprzedałaby się dobrze na żadnym sprzęcie. Czy to Wii, czy 360, PC, czy iPhone. Czarno-biały ultrabrutalny brawler bez znanego tytułu, za którym nie stoi massmarketowy developer miałby się pojawić na szczycie box officów? Wolne żarty.

    Wymieńcie mi jedną grę Clover, która super się sprzedała, a umrę spokojny. :) Viewtiful Joe 1 & 2, Okami, czy GodHand można nazwać różnie, ale na pewno nie sukcesami komercyjnymi

    Post edytowany 2009-05-25 o godzinie 13:51:32

    Oceń: 0

  • gruby @ 2009-05-25, 13:50

    Czarno-biały ultrabrutalny brawler bez znanego tytułu, za którym nie stoi massmarketowy developer miałby się pojawić na szczycie box officów? Wolne żarty.

    Wydawca jest Sega, a to juz dosc znana marka na rynku. Ja uwazam ze MadWorld sprzeda sie ostatecznie przyzwoicie, bo sprzedaz gier na Wii to proces bardzo dlugotrwaly. Na tym rynku gierki sprzedaja sie sukcesywnie calymi miesiacami. Na Xbox360 czy PS3 jest to kwestia zaledwie 3-4 miesiecy... potem sprzedaz drastycznie spada.

    Oceń: 0

  • Niewielu graczy kieruje się wydawcą podczas swoich zakupów, a casuali ani ta gra nie interesuje, ani Sega żadnym wyznacznikiem dla nich nie jest. Mad World moim zdaniem sprzeda się dokładnie tak samo jak inne gry spod skrzydeł Clover. Nie sądzę, żeby Sega, czy Platinum byli na tyle naiwni, by nastawiać się na sprzedaż liczoną w milionach. Co oczywiście nijak się ma do wysokiej jakości tej produkcji. Ale jakość i sprzedaż niezbyt często idą w parze w świecie gier video.

    Oceń: 0

  • gruby @ 2009-05-26, 16:52

    Niewielu graczy kieruje się wydawcą podczas swoich zakupów

    Pozwole sobie nie zgodzic sie z ta opinia. Wielu graczy jest przywiazanych do danej marki dlatego zdarza sie ze nawet srednia gierka sprzedaje sie calkiem dobrze tylko dlatego ze ma na pudelku znaczek konkretnego wydawcy. Dla wielu kupujacych logo jest wyznacznikiem jakosci. Moze nie wprost, ale podswiadomie. Po prostu kojarzy sie - o, to ci kolesie od gier X i Y, oni robia fajne giery.

    Oceń: 0

  • To i ja się nie zgodzę. Gry nie są towarem impulsowym - przynajmniej te, sprzedawane w pełnej cenie. Nie wyobrażam sobie nikogo, kupującego grę na podstawie wydawcy. Gracze kupują te gry, które chcą, o których coś wiedzą, lub tanie okazje. Casuale kupują Wii Fit. ;) A tak na serio, casuale nie kupują gry sugerując się marką, której zresztą nie znają, bo i skąd mieliby ją znać, tylko reklamami, trendem i setką innych mniej, merytorycznych kryteriów (jak porada sprzedawcy w sklepie).

    Post edytowany 2009-05-27 o godzinie 15:45:30

    Oceń: 0

  • Może i ja się skusze na tą grę bo jakoś nie mogłem się do tej pory zebrać.

    Oceń: 0

  • przem @ 2009-05-27, 16:12

    gry są towarem impulsowym. spójrzmy na re5 i kolejki w japonii. warto stać w kolejce 48h po 8h grania?


    Skoro ktoś stoi 8h, to już nie jest to produkt impulsowy. Stanie w tej kolejce to dowód na zakup z premedytacją.

    A jakkolwiek nie lubi się podzialu na graczy i casuali to nie ma w nim nic złego. Tak samo inaczej kupują filmy kinomani i ci co lubią czasem zapuścić sobie coś na DVD. Jedni kierują się swoją wiedzą inni różnie - od reklamy, poprzez ulubionego aktora, czy ogólnie gatunek. Przez jakieś zasłyszane informacje. Ale ani jeden ani drugi nie kupi DVD ze względu na wydawcę... :)

    Tak samo w książkach. Mol książkowy ma już pewnie zaplanowane zakupy na następny miesiąc, a casualowy czytacz kupi Coehlo, jak go najdzie ochota na literki.

    Nie wiem dlaczego w grach ten podział miałby wyglądać inaczej.

    Oceń: 0

  • gruby @ 2009-05-27, 17:03


    Jedni kierują się swoją wiedzą inni różnie - od reklamy, poprzez ulubionego aktora, czy ogólnie gatunek. Przez jakieś zasłyszane informacje. Ale ani jeden ani drugi nie kupi DVD ze względu na wydawcę... :)

    Moze i wydawca nie jest priorytetem przy zakupie gier, ale z cala pewnoscia ma wplyw na wybor. Jak slyszysz "ta gre robil Kojima" to oznacza to jakis poziom produktu. Tak samo jest w przypadku innych gier. Moze casuale faktycznie nie przywiazuja wiekszej wagi do tego kto wydal gre, ale czlowieku prosze cie zebys nie pisali o casualach w komentarzach do MadWorlda - nie rob tego tej przecudownej grze!!!

    Oceń: 0

  • Wydawca =/= producent. Mi chodzi o to, że wydawca nie ma wpływu na sprzedaż. Jesli chodzi o producenta, sprawa już ma się inaczej.

    Oceń: 0

  • Gra wygląda świetnie i ma swój własny styl.

    Oceń: 0

OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Valhalla.pl są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownię. Niepodporządkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem twojej wiadomości.

 
Kliknij tutaj, aby zalogować / zarejestrować się.
Aby pisać komentarze musisz posiadać konto.
 
 
MadWorld 

MadWorld (Wii)

  • Wydawca:
    SEGA of Europe
  • Producent:
    PlatinumGames
  • Gatunek:
    Strzelanka
  • Data wydania PL:
    03 kwietnia 2009
  • Data wydania EUR:
    20 marca 2009
  • Data wydania USA:
    10 marca 2009
  • Data wydania Jap:
    Nieznana
Nasza ocena8.5
 
Profil gry
 
 
 

Ranking:
1300 na 5831

Recencje użyt.: 0

 
do góryStatystyki Valhalla.pl: 5831 gier w Encyklopedii gier, 737 artykułów, 13869 newsów oraz 518 recenzji graczy.do góry

Użytkowników przeglądających Valhalla.pl: 516 (504 anonimowych użytkowników i 12 zalogowanych)

Zalogowani: katmay, golabk, digital_cormac, marmacg5, wujo444, pisu, twilitekid, osio, masterpinki, calm, asu, mako151

Zarejestruj się / Zaloguj w Valhalla.pl