Chcesz zamieścić reklamę? Kliknij tutaj!


Wojna. Zalewa nas z kart powieści, podręczników do historii, stron gazet, ekranów telewizyjnych i kinowych oraz głośników radia. Stanowi nieodłączny element historii całego świata i towarzyszy nam każdego dnia. Poza tym ogólnym rozumieniem wojny jako zjawiska jest jeszcze inne, biblijne. Jeden z czterech zwiastunów Sądu Ostatecznego, jadący na koniu wraz z Zarazą, Głodem i Śmiercią.
To właśnie Wojna jest głównym bohaterem (dla kontrastu z Kopernikiem będącym kobietą) najnowszej produkcji studia Vigil Games. Darksiders to opowieść o zdradzie, błędach i próbie ich naprawienia. Historia dość uniwersalna, znana z innych tytułów, ale przy tym zaserwowana w zaskakująco smakowity sposób. W dużym uproszczeniu, stosowanym ostatnio przez prasę, Wrath of War to Zelda dla dorosłych. Jednak określenie takie jest niesprawiedliwością zarówno wobec przygód Linka, jak i podróży Wojny. Gra nie sili się na oryginalność, choć ma kilka tzw. „momentów”. Zamiast tego oferuje zestaw sprawdzonych, dobrze działających rozwiązań.
Od tysięcy lat, spokoju pomiędzy siłami Nieba i Piekła pilnuje Rada. Ostateczny los trzeciej ze stron, ludzkości, ma zostać wyznaczony w dniu Sądu, kiedy to na Ziemię przybędą Jeźdźcy Apokalipsy. Jako pierwszy na miejsce dociera Wojna, rozpoczynając eliminację stojących mu na drodze przeciwników. Coś jest jednak nie tak i, niczym w opowieściach z punktów usługowych Telekomunikacji Polskiej, szybko okazuje się, że wezwanie okazało się przedwczesne, a za całe zamieszanie obwiniony zostaje właśnie nasz bohater. Nawet on, istota uosabiająca zniszczenie, nie ma pełni władzy i zostaje pozbawiony większości umiejętności. Poprzysięga jednak wyjaśnić całe zajście i znaleźć prawdziwych winowajców.
Scenarzyści tworzący Darksiders nie tylko umieli nawiązać do wierzeń, ale i wpleść w nią własną, nie zawsze poważną historię. Nie ma tu zbyt wielu zwrotów akcji, a zakończenie okazuje się nieco przewidywalne. Niewątpliwie jednak do produkcji studia Vigil trzeba podejść z należytym nastawieniem, by dostrzec jak przyjemny tytuł wykreowali. Fakt faktem, cała opowieść – choć potrafi utrzymać uwagę gracza - jest jedynie tłem dla kilku istotniejszych elementów.
Główna postać nie mogłaby pełnić swej roli, gdyby nie umiejętności bojowe. System walki okazuje się być dość przystępny, i na szczęście dla wielu, łagodniejszy od tego znanego chociażby z Ninja Gaiden II. Do dyspozycji otrzymujemy szereg combosów, jednak ich wykorzystanie to zadanie dla ambitniejszych, a każdy z pojedynków możemy rozwiązać w „trybie małpy” - przyciskając należycie często klawisz X. Polecam jednak zapoznać się z różnymi kombinacjami, ponieważ są nie tylko skuteczne, ale i zwyczajnie śliczne. Każdy z wrogów, gdy już odpowiednio przetrzepiemy mu skórę/ektoplazmę, może zostać wykończony stosownym finisherem. To jeden z powodów, dla których Darksiders nie powinno być pokazywane rodzicom. Posoka leje się tu równie gęsto, co w alejkach warszawskiej Pragi.
Podstawowym orężem służącym do eksterminacji przeciwników jest nieodłączny miecz Wojny. To masywne ostrze oferuje też największą ilość ciosów i uników, jednak starcia ułatwiane są także dzięki kilku innym „zabawkom”. Już po pierwszych kilku etapach możemy dokupić kosę, która okaże się idealna do eliminacji otaczających nas grup pomiotów piekielnych/niebiańskich. Do naszego ekwipunku trafia też masywna rękawica, pozwalająca wyzwalać magiczne wstrząsy, stylowy pistolet, łańcuch i „shuriken dla zakompleksionych”. Przedmioty te wykorzystujemy nie tylko do pozbywania się wrogów, ale i do ułatwiania sobie całkiem długiej podróży.
Następna strona (2/2)
Jeżeli uważasz, że ten artykuł był dla Ciebie ciekawy, nie bądź bierny Poleć go innym!
Post edytowany 2010-01-22 o godzinie 10:35:00
Post edytowany 2010-01-22 o godzinie 11:41:56
Post edytowany 2010-02-21 o godzinie 17:56:03
OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Valhalla.pl są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownię. Niepodporządkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem twojej wiadomości.
Darksiders: Wrath of War (XBox 360)
Ranking:
182 na 5831
Recencje użyt.: 0
Użytkowników przeglądających Valhalla.pl: 542 (542 anonimowych użytkowników i 0 zalogowanych)
Zalogowani: brak
A w innym tłumaczeniu koń ryży ;) Koń rydzy występuje w Wikipedii i jest żartem jakiegoś dowcipnisia zmieniającego Wikię dla jaj. Zmieńcie to rydzy bo śmiać się chce :D
Post edytowany 2010-01-21 o godzinie 19:30:30