Lubicie sobie pograć, ale ilekroć włączycie swoją ukochaną maszynę to wasza białogłowa patrzy na was z kwaśną miną? Jeśli tak to uważajcie. Według serwisu Divorce Online, który przeprowadził ankietę na swojej witrynie aż 15 procent rozwodów to wina… gier wideo. Według serwisu spora grupa kobiet skarżyła się, że ich małżonek zamiast zajmować się nimi (cóż za egoistki!) był bardziej szczęśliwy grając na przykład w Call of Duty czy World of Warcraft. Według ankietowanych kobiet głównym powodem rozwodu było uzależnienie od gier oraz „nierozsądne zachowanie” małżonka. My w każdym razie grać nie przestaniemy!

Według dyrektora DO zwiększająca się ilość rozwodów „przez gry wideo” to konsekwencja z jednej strony recesji i kryzysu gospodarczego, a z drugiej – chęć ucieczki mężczyzn z nieszczęśliwego związku.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

17 KOMENTARZE

  1. Cały czas nie rozumiem, dlaczego wszyscy się temu dziwią. Będę powtarzał to do znudzenia, kobiety nie lubią gier, bo nie mają wyobraźni. Niestety, taka jest prawda, potwierdzona wieloma dowodami klinicznymi. W zamian posiadają coś na kształt wyobraźni. Taki wyrób wyobraźniopodobny, pozwalający im zwizualizować sobie kolor ścian w pokoju, ładnie przystrzyżoną trawkę w ogródku, nową pralkę 50ty zmysł, oraz inne bzdury podobnego pokroju. Komu normalnemu miało by to być potrzebne do szczęścia?

    • Cały czas nie rozumiem, dlaczego wszyscy się temu dziwią. Będę powtarzał to do znudzenia, kobiety nie lubią gier, bo nie mają wyobraźni. Niestety, taka jest prawda, potwierdzona wieloma dowodami klinicznymi. W zamian posiadają coś na kształt wyobraźni. Taki wyrób wyobraźniopodobny, pozwalający im zwizualizować sobie kolor ścian w pokoju, ładnie przystrzyżoną trawkę w ogródku, nową pralkę 50ty zmysł, oraz inne bzdury podobnego pokroju. Komu normalnemu miało by to być potrzebne do szczęścia?

      Oto to to to to to to!! ŚWIĘTA RACJA! Muszę to pokazać żonie. Może spokornieje!!!

    • kobiety nie lubią gier, bo nie mają wyobraźni.

      A moze nie lubia och dlatego, ze obecnie rynek gier jest skierowany jedynie do skretynialych facetow? 90% pozycji wyglada identycznie – idziesz przez miasto jakims pakerem i loisz dupy wszystkim ktorzy odwaza sie na ciebie spojrzec. Jak dla mnie to sytuacja jest wrecz odwrotna – zdebilaly facet lyknie kazde gowno, a kobieta oczekuje czegos glebszego. Znam wiele grajacych dziewczyn i wszystkie z nich skupiaja sie raczej na ciezkich RPG lub po prostu grach „kjutasnych”, ktorych jest moze z 5.

  2. Ja również znam sporo samic grających bardzo dużo. . . np w hodowanie marchewki na fejsbuku w jakiejś tam farmeramie czy innym crapie, w gierki pseudologiczne w jakże wspaniałym flashu, w pasjase itd. Do tego nie potrzeba wyobraźni, do tego potrzeba co najwyżej jednej gałki ocznej, jednej ręki i jednej szarej komórki. Nie chcę tu stawiać wszystkich przedstawicieli płci przeciwnej pod jedną ścianą, ani tym bardziej obrażać kogokolwiek. Nie o to chodzi. Oczywiście że są wyjątki. Tylko że każdy z nas dokładnie wie jak brzmi przysłowie o wyjątkach. A co do przewagi gier „dla skretyniałych facetów” to powiedz mi, kto by kupił grę typową dla kobiet i przede wszystkim kto chciał by nad czymś takim pracować? Wiesz, taki cRPG o patrzeniu w gwiazdy i pierdoleniu o miłości? :)Poza tym jest mnóstwo gier z przepięknie wykreowanymi światami, opowiadających cudowne historie, ze wspaniałym klimatem. Lecz tutaj na scenę wkracza właśnie Pani Wyobraźnia. Jeżeli nie potrafi się zatopić w takim świecie, to wszystkie te wspaniałości, o których wspomniałem wcześniej, nie są warte funta kłaków. No ale cóż, zawsze pozostaje sadzenie marchwi na fejsbuku 🙂 Powtórzę jeszcze raz. Miażdżąca większość kobiet nie posiadają wyobraźni, pozwalającej im odpłynąć z otaczającego ich świata i choć na chwilę zapomnieć o pralkach, kolorach ścian, programach w TV i pierdoleniu o miłości.

  3. Durne gierki z Fejsbuka nie sa wcale wyjatkiem i domena kobiet. Zobacz sobie jak wyglada przecietna gra na Wii, albo ostatnio na Kinecta. Ludzie po prostu lubia takie niewymagajace myslenia bzdury. Zreszta zawsze bylo tak, ze obok jednej skomplikowanej pozycji lezalo dwadziescia pykanek. Tak samo pisanie, ze sa piekne gry i do nich potrzeba wyobrazni jest troche nietrafione. Po co wyobraznia, jesli wszystko masz przed oczami i podane na talerzu przez tworcow? 😉 To samo sie tyczy filmu. Wyobrazni uzywasz czytajac ksiazke, a nie grajac w gry komputerowe. A ksiazki kobiety czytaja, i to duzo. Ale zgodze sie z jedna rzecza, ze faktycznie mezczyzni zazwyczaj maja bogatsza wyobraznie i sa bardziej artystyczni. Jednak nie ma sie co dziwic, jesli baba sie domem zajmuje, to juz nie ma czasu na myslenie o bzdetach, a facet kladzie sie na kanapie i czeka na obiadek. Przez setki lat kobietom odmawiano edukacji, co tez z pewnoscia nie wplywalo pozytywnie na ich rozwoj. Jednak w dzisiejszych czasach wydaje sie to juz byc mocno naciagana polprawda, promowana przez zakompleksionych szowinistow, ktorzy chcieliby byc postrzegani jako istoty lepszego gatunku.

  4. W dobrze wykonanych grach, podaną na talerzu masz jedynie grafikę. Do całej reszty potrzebna jest wyobraźnia. Co do Wii i Kinekta, to przecież one zostały stworzone właśnie po to, aby doić kasę z ludzi, którzy nie potrafią znaleźć się w dotychczasowym panteonie gier. Nie potrafią, ponieważ nie posiadają wyobraźni :)Co do zakompleksionego szowinisty, to prawie poczułem się dotknięty 🙂 Tak na poważnie to bardzo daleko mi do szowinisty. Po prostu postrzegam otaczający mnie świat opierając się na tym co widzę, nie na tym co chciałbym widzieć. Nie lubię naginania rzeczywistości i nie chcę aby moim życiem rządziły złudzenia. Tak jak napisałem wcześniej, nie chcę w żaden sposób nikogo obrażać, nic na to nie poradzę że sprawa z wyobraźnią wygląda tak, jak wygląda i bynajmniej nie szukam wytłumaczenia tego faktu. Dodatkowo wcale nie uważam, że fakt nie posiadania przez kobiety wyobraźni robi z nich istoty gorszego gatunku. Broń mnie Wielki Elektorniku! Płeć przeciwna posiada bardzo dużo zalet, których nigdy nie będą posiadać mężczyźni (sic!) i jakoś nie oburzam się wcale, gdy ktoś raczy mi to wytknąć. Tak właśnie zostaliśmy skonstruowani i nikt na to nic nie poradzi. W jednym muszę ci przyznać rację. Czytanie książek wymaga wyobraźni i to nawet olbrzymiej. W zasadzie to będę się musiał dokładnie nad tym zastanowić, ponieważ to dokładnie ten sam typ wyobraźni, który potrzeby jest do cieszenia się grami (grami, nie szajsem na Wii, czy Kinecta). Gdzie więc tkwi różnica? Heh, trzeba kupić litra i zgłębić temat 🙂

  5. Swoją drogą, ciekawy offtop. Pamiętam jak jeszcze w czasach amigowych oglądałem dema, gdzie skacząca piłka w kratkę była niedoścignionym wzorem kodowania. Uparcie próbowałem stworzyć coś w jakichś prostackich językach wysokopoziomowych, i kiedyś tam zrobiłem parę głupot. Oczywiście na kilometr nie przystających do produkcji ze sceny – ot, parę łażących wektorów. Kobieta patrzy mi przez ramię na tysiąc blobów śmigających po ekranie w kolejnej scenowej produkcji i mówi „e, ty takie też potrafisz”. Jak mam wytłumaczyć, że nie? Nie da się. Albo teraz, gram w WoWa – „A ty się znowu z czymś bijesz? A kiedy znowu połowisz ryby? Na tej takiej plaży, wiesz, co był zachód słońca?” 😀 Ech, gief this please: http://xkcd. com/162/ 😉

  6. Przy obiedzie:”Odejdź od kompa i zjedz ze mną obiad, jak człowiek”Wieczorem:”-Kochanie, kładę się spać. . . A ty. . . ?- Nie wiem kiedy, muszę skończyć tą inst. Może coś fanego dropnę!”Też wieczorem:”-Kochanie, obejrzysz ze mną film?-Jak skopię bandziorom tyłki”Niedzielny tekst:”-Nic nie robisz cały dzień, tylko napierniczasz w te gry! %^&^%&%$#$#$%$!- I tak wiem że mnie kochasz kochanie!”I tak od dwóch lat. Codziennie. Ten sam scenariusz. :DA jak ja wychodzę z inicjatywą:”-Kochanie, może w coś pogramy?-Spier*#$%j!”A simsy?”- A Simsy?- To nie gra. . . To symulator życia!”Biedne życie faceta gracza. . . 😀

  7. W kazdym razie ja bym podloza niecheci kobiet do gier upatrywal raczej w specyfice rynku, ktory jest jasno adresowany do mezczyzn. Ustalilismy juz, ze kobiety sa od nas „inne” i po prostu do wiekszosci raczej nie przemawia wywijajacy parowka Duke, czy cycata Bayonetta rozchlapujaca wrogom mozgi. 😛

ZOSTAW ODPOWIEDŹ