Bartek Kwietniewski bierze rakietę do ręki, wychodzi na kort i sprawdza w akcji Virtua Tennis 3. Przeczytaj o jego wrażeniach z nowej gry SEGI.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

14 KOMENTARZE

  1. Musi byc jakas lepsza bo inaczej bylby koniec swiata ;]IMO ocena za wysoka. Na gry 8,5 sie zazwyczaj rzucam, ale ta ma zupelnie inny rezonans i mnie nie rusza.

  2. Może to poprostu nie twoja kategoria maksiu, może wolisz zamiast machania rakietą , kopać piłkę:) Tenis to jest to szczegolnie w dobrym wydaniu:P dropshoty itp:)

  3. @mod -tak, możesz brać udział w turniejach@maksiu – daj jej szansę jak bedziesz miał okazję. Wciąga cholerstwo jak bagno. Sam nie lubię gier sportowych (za wyjątkiem snowboardu, ale na konsolach niewiele ze sportem ma wspólnego ;)) a VT3 przyssała mnie do tvka jak żadna inna gra od daaaawna:)

  4. ja tez pamietam VT na PCa. niby wychodzily podobne gry z lepsza grafika, to w VT zawsze sie najlepiej gralo. co do cen X360 to avans jest przereklamowany. przeglądałem dzisiaj ceny i można wersje core kupić nową za nieco ponad 1100 zł, a premium nówkę nawet za 1300zł

  5. no to ja skomentuję trochę tą recenzję nie tylko jako fan tej gierki i innych tenisów, ale przede wszystkim jako fan tej dyscypliny, w dodatku czynnie grający. Gra to niestety czysta arcade’ówka, która z rzeczywistością ma niewiele wspólnego. Przede wszystkim dlatego, że wurzucenie piłki na aut jest niemal niemożliwe (przy normalnych wymianach), przeciwnik nigdy nie popełnia błedów serwisowych i autów (co jest bzdurą), asy są niezwykle rzadkie, a najgorsze jest ustawienie drabinek w turniejach (nie da się tego zmienić) – aby wygrać turniej wielkoszlemowy gra się zaledwie dwa mecze do 4 gemów (głupota do kwadratu). Pomijam już oczywiście brak licencji na turnieje, drewnianą muzykę (którą TRZEBA jak najszybciej wyłączyć) i dziwacznie ustawiony poziom trudności. Generalnie uważam, że Top Spin 2 był bliższy symulacji niż VT3. Wiem, że z założenia to miała być arcade’ówka, ale przegięli z niektórymi elementami, przez co gra może zniesmaczyć pewnymi elementami tych największych fanów tenisa.

  6. Sadze, ze bardziej wciagnalbym mnie Table Tennis od Rockstaru, ale VirtuaT3 ze stajni SEGi rowniez bym nie pogardzil ;] chociaz tenisa zaspecjalnie nie lubie, to tego typu arcade’owki zawsze wywolywaly u mnie pozytywne emocje 🙂

  7. tej grze daje 9. 9/10. bez watpienia hicior. top spin 2 kladzie sie na calej linii chociazby ze wzgledu na koniecznosc grania u gory ekranu co jest szalenie trudne. jedynym wielki minusem vt3 jest drewniana discopolowa muza ktora od razu radze wylaczyc w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here