W najnowszej odsłonie japońskiego magazynu Famitsu potwierdzono, że Team ICO pracuje nad SotC i ICO na Playstation 3. Jeśli macie dobrą pamięć to zapewne zarejestrowaliście, że na ubiegłorocznych targach Tokyo Game Show pan Fumito Ueda z Team ICO w wywiadzie dla Eurogamera stwierdził, że chciałby zobaczyć nowe wersje swoich gier tak jak miało to miejsce w przypadku Kolekcji God of War. Teraz te słowa są bliskie realizacji. Wersje obydwu tytułów w podbitej rozdzielczości pojawią się w sprzedaży najprawdopodobniej w pierwszym kwartale przyszłego roku. Niestety nie jest do końca pewne, czy będzie to zestaw dwóch gier, czy też Team Ico zdecyduje się na oddzielną dystrybucję tytułów.

Kilka dni temu amerykański Wallmart na swojej witrynie ujawnił pre-order na zestaw SotC i ICO w cenie poniżej 40 dolarów. Trzymamy zatem kciuki na kombo 2 w 1.

W ICO wcielamy się w postać chłopca z rogami (tak, tak!), który skazany na śmierć przez swoich ziomków w tajemniczym zamku znajduje dziewczynkę… od tego momentu nasz bohater musi dbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo. Brzmi to trywialnie, ale podczas zabawy tworzy się więź między chłopcem, a tajemniczym dziewczęciem. ICO przez wielu uznawany jest za arcydzieło branży elektronicznej rozrywki.

Shadow of the Colossus opowiada historię młodzieńca, który podróżując przez fantastyczny świat stara się „odzyskać duszę” swojej ukochanej. Jedynym na to sposobem jest walka z tajemniczymi kolosami. SotC na tle innych gier wyróżnia się niezwykłym klimatem i oprawą graficzną. Już nie możemy się doczekać wersji HD.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

23 KOMENTARZE

  1. ICO było wręcz genialne. SotC był za to wręcz megadrętwy i meganudny. Choć tą grą ponoć albo się kocha, albo nienawidzi, innej alternatywy nie ma.

  2. Chyba lepiej, ze nie remake bo jeszcze by to spaprali. Niech poprawia silnik, dadza lepsza grafe i dzwiek w 5. 1 – kupuje w dniu premiery. ICO nie mialem szansy zagrac (a pozniej pojawily sie plotki o wersji HD to czekalem). SotC mnie sie bardzo podobalo (gralem na PS3), chetnie zaczne od poczatku w HD. Ciekawi mnie natomiast co sie dzieje z Last Guardian, cicho sie o tym zrobilo.

  3. Digital – sam jesteś drętwy 😛 Shadow of the Colossus to jedna z najlepszych gier poprzedniej generacji. Latające kolosy – czysta poezja.

  4. siergiej – aha, jasne. Jedziesz konno 1/2h przez całkowitą pustkę, na samym końcu tej pustki znajduje się kolos, włazisz na niego, zabijasz i znowu przez pustkę 1/2h 🙂 Moja starać się zrozumieć, moja bardzo się nawet starać zrozumieć, ale jakoś moja nie kupować tego. Gierka może była by ciekawa, ale jako symulator jazdy konnej.

  5. Widac ze nie maja juz pomyslow, wiec odgrzewaja stare i zaplesniale kotlety. Konsole ewidentnie umieraja. Zreszta to bylo widac juz w momencie pojawienia sie na XBL gierek arcade sprzed 15 lat.

  6. Digital – tak można o każdej grze powiedzieć. Ot, weźmy szachy. Przestawiasz figurkę z jednego miejsca na inne na dwukolorowej, prostej, kwadratowej planszy. Czekasz na ruch Twojego przeciwnika. Znowu przestawiasz. . . i tak w kółko, dopóki nie skończą się opcje ruchu. Co w tym ciekawego? ;)A serio – całkowitą pustkę? SotC to chyba najlepiej zaprojektowane krajobrazy na PlayStation 2. Gra mimo tego, że już w momencie wydania technicznie była dość surowa, to designem rzucała na kolana i nie miała sobie równych pod żadnym względem. A walki z kolosami. . . tu jest różnie – jest kilka miernych i jest kilka świetnych (pierwsze wskoczenie na skrzydło kolosa fruwającego nad jeziorem – absolutnie niezapomniana chwila 🙂 ).

  7. A jakie trzeba miec „pojecie”? Fakty mowia same za siebie. Na konsole wychodza non stop „remejki” starych gier. Zadnej inwencji tworczej. Non stop tylko Halo, Mario itd. I najlepsze jest to, ze coraz wiecej sie za to wtorne badziewie placi. Ale spoko, jak ktos lubi oddawasc komus swoje pieniadze, to mi tam wszystko jedno. Pamietaj tylko twilitekid , ze nie kazdy jest taki ze godzi sie na wszystko i daje sobie wciskac ciemnote. Sorry ze nie podniecam sie kazdym ochlapem rzuconym przez jakis przerosniety koncern bez pomyslow. W ogole czasem jak chybam te ochy i achy nad kazda gra, to sie zastanawiam czy ludzie naprawde nie maja juz zadnych wymagan i aspiracji. Choc wlasciwie nie ma sie nad czym zastanawiac, bo stalo sie to faktem juz kilka lat temu. Rynek gier stal sie biznesem skierowanym do 10-latkow, ktorzy albo w nic nie grali w zyciu, albo robia to raz na rok na urodzinach cioci. Rozumiem ze pewne pozycje moga byc dobre w swoim czasie, ale nie oznacza to ze wydawcy maja isc na latwizne i co kilka lat wydawac ta sama gre z delikatna modyfikacja. A jak wychodzi cos nowego, to jest gry na 5h do tego z poziomem trudnosci, ktory nie jest wyzwaniem nawet dla jednorekiego szympansa. A tak na koniec – twilitekid, nie musisz sie ze mna zgadzac, ale prosilbym cie o odrobine szacunku. Chyba ze dla ciebie rozmowa powinna byc wymiana obelg i wzajemnym wyzywaniem.

  8. siergiej? Szachy akurat też są nudne jak diabli 🙂 a z tymi krajobrazami to nie przesadzaj. Rozumiem że dałeś się porwać „magii” gry, ale w SotC górki to po prostu górki jak wszystkie inne, co może być genialnego w wytłoczeniu terenu po osi Y+?

  9. Mnie tam nie urzekły górki, tylko ruiny, wodospad, pustynia i jezioro 😛 tak z pamięci. A szachy to cholernie pasjonująca gra, no ale de gustibus 😉

  10. Hehehe, co do szachów to rozumiem. Ja uważam na przykład za pasjonujące wędkarstwo i to nie takie wędkarstwo z 2 skrzynkami piwa, tylko prawdziwe nasiadówy przy brzegu jeziorka lub na łódce. Dla większości ludzi zabawa nie do zrozumienia. 🙂 Dlatego rozumiem szachy, ale SotC nie rozumiem 🙂

  11. Proste, bez popytu nie ma podaży. Gdyby nie było zapotrzebowania na „sikłele” czy też „rimejki” to nikt by ich nie produkował. Czy opłaca się produkować innowacyjne (cokolwiek to znaczy) gry ?Sądząc po wynikach sprzedaży nie bardzo. Z resztą nawet jeśli innowacyjna (w jakiś tam stopniu) gra odnosi sukces finansowy to zaczynają się rodzić jej dalsze (zysk->pieniądze->chciwość->Activision->Bobby Kotick 😉 części będąc w „łańcuchach niewoli” swojego protoplasty co narzuca pewne ograniczenia na dalszy rozwój. Twórcy wprowadzą poważne zmiany do serii to będzie larmo „to już nie to samo, stare było lepsze” natomiast nie wprowadzając zmian gadanie w stylu „ta seria umiera, brak świeżości” itd. Co by nie zrobili to zawsze jakieś „ale”. Tak czy owak serie gier z czasem zaczynają kopiować same siebie i robić pod siebie . . . Tylko czy znajdzie się jakiś odważny człowiek i zabije kaczkę zno$zącą złote jaja, wiedząc jednocześnie że dana seria/uniwersum jest pusta i wyschnięta jak studnia na pustyni lecz „nazwa” jeszcze na siebie zarabia i przynosi ogromne zyski. Jak ze sportowcem, lepiej odejść jako mistrz w glorii chwały i zwycięstw czy też ciągnąć wszystko do samego końca za wszelką cenę stając się często pośmiewiskiem pt. „kończ waćpan wstydu oszczędź” ?Kwestia wyboru. Poza tym to my wszyscy głosując portfelami doprowadziliśmy do stanu jaki dziś widzimy, czyż nie ?

  12. @boro666, no jeżeli twierdzisz że wychodzą non stop same remaki starych gier to potwierdzasz tym samym że masz słabe pojęcie. I nie ma sensu dyskutowac, bo nie ma o czym. Tak jak nie widze w swojej wypowiedzi zadnych obelg.

    • @boro666, no jeżeli twierdzisz że wychodzą non stop same remaki starych gier to potwierdzasz tym samym że masz słabe pojęcie. I nie ma sensu dyskutowac, bo nie ma o czym. Tak jak nie widze w swojej wypowiedzi zadnych obelg.

      Prawie same i niekonczace sie tasiemce, ktore maja na celu dojenie jakiejs dawno wyswiechtanej marki. I nei udawaj ze tego eni widzisz. Wymienilem ci kilka pozycji, takich jak Halo, Mario. Ale masz tego duzo wiecej. CoD, MoH, FIFA, NFL, mozna by tak wymieniac pol dnia. Do tejgo caly Arcade to sa gry w ktore wszyscy juz grali milion razy i o nich zapomnieli. Ciagle tylko zasypuja nas jakims Atari czy Sega Classics itd. Sorry, ale jak dla mnie to jest zwyczajny brak pomyslow. Rynek gier sie cofa i widac to na kazdym kroku. Teraz nikogo juz nie obchodza rozwiazania nowatorskie, a jedynie marki, ktore w duzej mierze sa prostacka papka dla nic niewymagajacych graczy. Zreszta rynek PC nie jest wiele lepszy, ale tam przynajmniej powstaja male projekty „indie”, a nie tylko dresiarskie pozycje najwiekszych koncernow. Zreszta producenci konsoli do gier sami taka sytuacje podtrzymuja wprowadzajac nieatrakcyjne z punktu widzenia developera ograniczenia, czy to dotyczace contentu, czy licencji. Fascynuje mnie ze mimo takiego stanu rzeczy wielu ludzi biegnie jak stado baranow z wywieszonym jezorem i kupuje ten chlam.

  13. a mnie się marzy kilka remejków starych gier. Ba! całą mam listę i byłbym niezwykle zadowolony gdyby powstały. Swoją drogą od tygodnia szwankuje mi internet i mam ochotę pojechać do mojego prowidera z kałaszem :/

  14. Boro, zamiast wypisywać takie farmazony, wejdź sobie na jakiś duży zachodni serwis z porządnie zrobioną biblioteką gier (osobiście w tym względzie polecam GameSpot) i grzecznie, na paluszkach policz ile nowych własności intelektualnych pojawiło się na rynku od początku tej generacji (listopad 2005, tak dla przypomnienia). Jak skończysz, czyli pewnie koło Bożego Narodzenia, przyjdź i pochwal się wynikami.

  15. No boro, wciąż utrzymuję, że nie masz pojęcia o czym gadasz. Mówisz o projektach „indie” na PC a tym samym pomijasz to co trafia na XBL i PSN. Zresztą mówisz jakbyś się wczoraj urodził – serie growe jako takie istnieją chyba od początku gamingu. Gra odnosi sukces – gracze proszą o kolejną część. Proste – działa to od zawsze w taki sam sposób. Zresztą po co ja to piszę. . .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ