Posiadacze pecetów, którzy zakupią drugą odsłonę gry Stalker nie będą mogli psioczyć na „konsolowe zapóźnienie” tego tytułu. Dlaczego? Ponieważ panowie z GSC solennie obiecali, że główną platformą ich nowego tytułu są komputery PC. Tak przynajmniej wynika z tego co napisali na swoim Facebooku. Warto podkreślić, że komputerowa wersja drugiej części Stalkera wspierać będzie biblioteki DirectX 11. A co z samą grą? Według słów twórców S2 zawierać będzie więcej „elementów survivalu”. Nie wiadomo do końca co mają na myśli, ale mnie od razu przed oczami staje stareńki Robinson’s Requiem od Silmarils i „kłopoty” jakie miał mój bohater kiedy nie zagotowałem wody.

Tak więc zapowiadany na 2012 rok multiplatformowy Stalker 2 nie potraktuje pecetowych graczy po macoszemu. To cieszy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 KOMENTARZE

  1. Mnie bardziej usatysfakcjonowalaby obietnica lepszej optymalizacji i wieksze starania o to aby gra nie byla tak zbugowana jak jedynka i jej dwa pozostale klony.

    • Mnie bardziej usatysfakcjonowalaby obietnica lepszej optymalizacji i wieksze starania o to aby gra nie byla tak zbugowana jak jedynka i jej dwa pozostale klony.

      Nie licz na to. Wieloplatformowosc gry nie wrozy niczego dobrego. Nawet jesli zaczna od wersji PC, to konsolowy port zajmie im takze duzo czasu, wiec nie beda go meili by dopiescic wydanie na blaszaki. Co do konwencji survivalowej to mi sie to podoba. Obecnie sa same strzelaniny, ktore praktycznie nie wymagaja myslenia ani wysilku. Wystarczy malpia zrecznosc i gre przechodzimy bez problemow. Dowodem tego niech bedzie Fallout New Vegas, ktory na hardzie + hardcore jest dziecinnie latwy.

  2. A na mnie cały czas spoziera z półki Zew Prypeci. Dlaczego jeszcze się za to nie zabrałem? Nawet niemiłosiernie zbugowany Clear Sky z jego mega idiotycznym zakończeniem był jedną z najlepszych gier w jakie grałem. . .

  3. jak wiecej elementow czegos tam to kosztem czegos innego, np strzelania. jak dla mnie ok, bo ja wlasnie widze stalkera idacego w kierunku eksploracji a nie glupiego naparzania do wszystkiego co sie rusza. tak czy siak biore w ciemno.

  4. U mnie to samo z Zewem. . wciaz lezy nietkniety, choc dwiema poprzednimi upajalem sie z zachwytu. I jedyny powod chyba przed ktorym jeszcze po niego nie siegnalem jest taki, iz wiem, ze mnie tak pochlonie, ze nie bede mial czasu na nic innego :D. Dla mnie jest to jedna z najlepszych gier ever, mimo tych wszystkich niedociagniec. I pokladam wszelkie nadzieje na powtorke w czesci drugiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ