Pamiętacie jak kilkanaście dni temu wspominaliśmy o tym, że nowa odsłona gry Mortal Kombat trafi być może także na platformę PC? Przypomnijmy, że Ed Boon w wywiadzie dla serwisu Kotaku stwierdził, że „bodźcem” do zainteresowania się wydaniem MK w wersji na komputery był fakt wydania przez Capcom pecetowego Street Fighter IV. Dziś wiemy już, że producenci Ulicznego Wojownika nie są zadowoleni z SF IV PC i nadchodząca premiera Super Street Fighter IV ominie tę platformę. Dlaczego? Według producenta gry, pana Yoshinoro Ono winna jest skala piractwa, która dosięgła ten tytuł. SF IV, mimo że sprzedał się całkiem nieźle to święcił triumfy przede wszystkim wśród piratów. To zniechęca Capcom do dalszego inwestowania w PC i przenoszenia na niego SSF IV.

Ono nie pozostawia nawet furtki dla wydania w formie elektronicznej dystrybucji – stwierdził, że np. wydanie SSF IV poprzez Steam byłoby „nie fair” wobec tych, którzy… nie korzystają z tej usługi.

Wersja automatowa Super Street Fighter IV pojawi w salonach pod koniec tego roku. Wersja na konsole Xbox 360 i Playstation 3 jest przewidziana na wiosnę 2011. Co ciekawe automatowa wersja gry działa płycie X2 wykorzystującej biblioteki DirectX i w sumie jest to… komputer PC wyposażony między innymi w procesor Core 2 Duo (lub inny na LGA 775) działający pod starym, dobrymWindowsem XP.

Co wy na to? Graliście w pecetową odsłone SF IV? Żałujecie, że na blaszakach wersja „Super” Was ominie?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

9 KOMENTARZE

  1. A skąd on to wie, że to przez piractwo? Ja mając PC-ta podłączonego do internetu mam automatycznie możliwość pobrania tej gry. Ale nie pobieram, bo mnie ta gra po prostu nie interesuje. O kupnie nie wspominając. Gra była przeciętna i dlatego nie zachęciła większej rzeszy PCtowców do jej zakupu.

  2. Takie wrzucanie użytkowników PC do jednego wora i nazywanie ich piratami jest obraźliwe dla uczciwych graczy takich jak ja i pewnie wielu z tego serwisu. Wydawcy powinni znaleźć inną wymówkę na niechęć wydawania swoich tytułów na PC (czasem kiepskich tytułów).

  3. SFIV byl piracony w takim samym stopniu jak reszta gier, wiec nie bardzo przemawia do mnie argumentacja Pana Yoshinoro. Ale tak jest najwygodniej powiedziec, piractwo! Koniec zebrania, prosze sie rozejsc. Z mojego punktu widzenia, bijatyki to gry automatowe, potem konsolowe, a na koncu dopiero PC. Scena PC to imo najmniejszy rynek zbytu dla tego gatunku gier, jesli w ogole mozna tu mowiac o jakims zbycie, i piractwo nie ma to nic do rzeczy. No, moze nie do konca nie ma, ale na pewno nie jest glowna przyczyna niskiej sprzedazy tytulu na ta platforme. Nie wiem czy gra byla slaba, ale jako uzytkownik PC moge powiedziec od siebie. . nie kupilbym tej gry, poniewaz nie mam pada, na klawiaturze grac sie nie da, a dla jednej gry go nie kupie. Wiem tez, ze gra szybko mi sie znudzi, wiec cena jest nieadekwatna do czasu i przyjemnosci jaka bym z niej czerpal, a na pare godzin grania i kilkudziesieciu walk mi sie nie oplaca. Poza tym Ulicznego Wojownika i tak wole tego sprzed X lat w wersji 2D, w ktorego od czasu do czasu sobie gram na emulatorach. Zadnego argumentu przemawiajacego ZA. Sadze, ze dokladnie tak samo bedzie z nowym Mortalem. Tytul ten zapowiada sie bardzo dobrze, brutalne trailery przyprawiaja o ciarki, ale najprawdopodobniej nie skusze sie na ten tytul, z tego samego powodu co SF:IV. No, chyba, ze w recenzji na V MK ustrzeli Dyszke to co innego :-))).

  4. To akurat prawda, target graczy PC, którzy lubią mordobicia ma się nijak do tej samej publiki na konsolach. Nie wnikam w wygodę grania ;)Co do samej gry, po przeklikaniu tryliarda kombosów i specjali konkluzje mam taką, że: – gra w momencie jej wydania była bardzo dobra, – czas pokazł jednak, że ma swoje wady – klasyczny SF IV miał braki w balansie, – netcode był skopany trochę i opcja gry przez sieć istnieje, ale nie można powiedzieć, że gra się przyjemnie przy takim lagu. – klasyczny gameplay jest jej zaletą ale również i wadą, jest masa ludzi stosujących tanie, praktyczne taktyki, – potem zdaje się był Super Street Fighter, gedzie CapCom chciał zrobić wszystkim dobrze i wprowadzić dodatkowy balans. Tym celem skonsultował się z graczami, szkoda tylko, że z jednym ;| – Daigo, co część comunity ma im i jemu za złe ;)Ci co tematem mordobić się interesują trochę bardziej i ich to kręci, przeżywają katusze już na etapie prezentacji dat wydania wersji konsolowych, bo często gęsto gra śmiga na automoatach już powiedzmy od pół roku. Aż strach mówić co czują gracze, którzy chcą zagrać w wersje PC, która często wychodzi jeszcze później, większość osób, kupuje po prostu wersje konsolowe. Do tego dochodzi pazerność CapComu, który jeszcze przed wydaniem gry potrafi zaspamować internet anonsami co to za DLC nie będą do gry, która przecież jeszcze nie wyszła, a płacenie za same ubranka, jest poniżej krytyki – to powinno być w grze!Oczywiście potem mamy odgrzewanie kotleta. Był SF IV, potem SSF IV, tera będzie wersja arcade i zdaje się do tej jeszcze nie wydanej jest jakiś niestworzony trailer dla DLC z ubrankami. Reasumując ten przydługi wywód – chłopaki, nic nie tracicie!PS. Kogo obchodzi kolejna wersja SF, jak jakiś czas temu na świat wyszedł Blaz Blue, który miażdży tą serię na wszystkie sposoby, a za rogiem czeka Marvel Vs Capcom 3 ;]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ