Znacie? Znamy! To posłuchajcie. Kolejny raz wielki wydawca obiecuje nam przysłowiowe gruszki na wierzbie. Co tym razem? W wywiadzie dla serwisu IGN prezes THQ Brian Farrell powiedział kilka interesujących słów. Zapytany o żywotność tej generacji sprzętu do grania i ewentualnej „zmiany warty” odparł, że zacytujmy: ostatnią rzeczą jaką potrzebuje branża to nowy sprzęt. Spójrzcie na gry wychodzące na Playstation 3 i Xbox 360, wyglądają oszałamiająco. Generalnie panu prezesowi podoba się strategia Sony i Microsoftu związana z Move i Kinectem co doprowadzi do tego, że powiększy się „grono odbiorców”. Zapytany o przewidywaną przez niego datę premiery nowej generacji Farrell wymigał się od odpowiedzi prawie jak rasowy polityk twierdząc, że nie byłoby to korzystne dla graczy.

Prezes THQ stwierdził także, że teraz nadeszły czasy, aby zająć się czymś innym niż technologiczny wyścig na lepszą oprawę wizualną. Gry przyszłości to według THQ lepsza fabuła/opowiadana historia, która przybliży te produkcje do filmów.

Wierzymy na słowo. Tylko, czy to nie są po prostu gładkie słówka? Może jest po prostu tak, że wielkim koncernom odpowiada ten zastój i nie mają ochoty kolejny raz pakować się poznawanie nowej technologii. Playstation 3 i Xbox 360 już okrzepły na rynku i teraz można zacząć klepać gry i… po prostu zarabiać.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

8 KOMENTARZE

  1. Koniowi to powiedz, panie Farrell. Gadka jak w polskim sejmie. To trzeba zrobic, tamto trzeba zrobic, a w sumie i tak nikt nic nie robi. Tworzenie ambitnych gier jest dzis nieoplacalne, bo to pochlania wiecej czasu, a czas to pieniadz, mnostwo pieniedzy. . straconych. Wiec lepiej robic gry w rok, bo gracze i tak za nie zaplaca, jesli oczywiscie Kampania Sciemniania dobrze pojdzie.

    • Ap

      Koniowi to powiedz, panie Farrell. Gadka jak w polskim sejmie. To trzeba zrobic, tamto trzeba zrobic, a w sumie i tak nikt nic nie robi. Tworzenie ambitnych gier jest dzis nieoplacalne, bo to pochlania wiecej czasu, a czas to pieniadz, mnostwo pieniedzy. . straconych. Wiec lepiej robic gry w rok, bo gracze i tak za nie zaplaca, jesli oczywiscie Kampania Sciemniania dobrze pojdzie.

      Tworzenei ambitnych gier jest nieoplacalne z innego powodu – 90% graczy to kompletni debile, ktorzy nie sa w stanie ogarnac bardziej skomplikowanej pozycji, z rozbudowana fabula itd. Teraz liczy sie szybka i bezsensowna akcja. Swietnie to widac po wynikach sprzedazy roznych szmatlawcow. Na topie list sprzedazy sa najbardziej debilne gry.

  2. Zapytany o przewidywaną przez niego datę premiery nowej generacji Farrell wymigał się od odpowiedzi prawie jak rasowy polityk twierdząc, że nie byłoby to korzystne dla graczy.

    Uwielbiam jak ktos za mnie decyduje co jest korzystne a co nie. . pozdrawiam socjalistyczny rzad 😉

    • i dodaj takie które można skończyć w 3-6 godzin w singlu

      To jest najbardziej dobijajace we wspolczesnych grach. Juz by lepiej w ogole nie dawali opcji single player, a nie te zalosne mini kampanie dla malych dzieci. Ale niestety gry to biznes, a jak w biznesie liczy sie tylko kasa. Szkoda tylko ze gracze przytakuja koncernom wydawniczym i kupuja takie gry. A bardziej wymagajacy gracze niestety odchodza w cien i robia na forach za malkontentow i staruchow z wygorowanymi wymaganiami. . .

  3. Gry przyszłości to według THQ lepsza fabuła/opowiadana historia, która przybliży te produkcje do filmów.

    Była już jedna taka fala produkcji podobnych do filmów. Z perspektywy czasu, można powiedzieć, że nie do końca była tym co obiecywano ;-). Historia zatacza koło.

  4. Dzisiejsze pokolenie graczy dorasta na wlasnie takich „splyconych grach”, wiec trudno sie dziwic jaki i na co jest teraz najwiekszy popyt. Niektorzy po prostu nigdy nie poczuli tego wyzwania jakie moze stawic graczowi gra, wiec nie wiedza nawet jak to smakuje. Nie pisze tutaj o jakis mega-hardkorowych tytulach, ale producenci umieszczajac w grze te cale systemy podpowiedzi i sugestii, odbieraja graczowi co najmniej polowe zabawy, dajac w zamian mase oskryptowanych akcji z cut-scenek, ktore gracz moze odpalic przemieszczajac sie od A do B i wciskajac X. Nie wierze, ze wiekszosc po prostu woli obejrzec spokojnie cala akcje, niz brac aktywny w niej udzial, a jesli tak jest to naprawde prawdziwi gracze sa juz na wymarciu ;-).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ