W weekend nie zabrkanie kolejnych części naszych tekstów. Na dobry początek Wojtek Borowicz powie kilka słów na temat swoich ulubionych produkcji tego roku. Za kilka chwil do jego zestawienia dołączy jeszcze jeden tekst.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

2 KOMENTARZE

  1. Zdecydowanie grą półwiecza (jak zwykle przesadzam) powinien zostać MGS 4 – piękna, doskonała i okraszona wspaniałą oprawą audiowizualną gierca – choć nie grałem we wcześniejsze części i nie kojarzyłem niektórych wątków fabuły produkcja ta wywołała u mnie skrajne emocje – od łez do sarkastycznego śmiechu (oprócz tej żałosnej małpy). Czy przerywniki filmowe są długie? No z tym 30 minutowym to Kojima przegiął, ale reszta w sam raz – grając tylko na nie czekałem nie wiem tak bardzo wciągały. Szczerze to kończyłem grę o 3 w nocy i na ostatnim „filmiczku” to sobie przysnąłem 😉 Wkurzające były te restrykcyjne mapy – tam idziesz i koniec – choć z drugiej strony można było przejść ową drogę na kilka sposobów. Bla bla bla można by tak od designie postaci (Crying octopus, czy równie doskonały Crying wolf)długości, która zasługuje na pochwałę (20 godzin grania)czy innych pierdołach. „Ale słowa są na nic dziecko, na nic ! Niech dzieła bronią się same . . . ” 😀

  2. Zdecydowanie grą półwiecza (jak zwykle przesadzam) powinien zostać MGS 4 – piękna, doskonała i okraszona wspaniałą oprawą audiowizualną gierca – choć nie grałem we wcześniejsze części

    To teraz zagraj w MGSy 1 i 2. Tylko radzę postarać się jakoś przełknąć oprawę graficzną jedynki, bo GameCubowy TTS jest zrealizowany miejscami niezwykle żenująco. Kitamura przesadził z reżyserią filmików.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here